z15288761V,Mocznica--nazywana-tez-uremia--najczesciej-oznacza

Któż z nas w dzisiejszych czasach nie doświadcza stresów, silnych emocji, czy stanu przemęczenia? Te stany, to wręcz przekleństwo XXI w. Co jednak w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z czymś więcej, niż tylko chwilowa niedyspozycja? Niewielu ludzi wie o tym, że zjawisko tzw. chronicznego zmęczenia jest poważnym upośledzeniem narządu, jakim są nadnercza.

 

A, jak anatomia

Nadnercza, to parzyste, niewielkie gruczoły wydzielania wewnętrznego położone zaotrzewnowo na górnych biegunach nerek. Człowiek posiada dwa niesymetryczne nadnercza (jedno trójkątne, drugie w kształcie półksiężyca).

Struktura nadnerczy składa się z 3 warstw. Pierwsza to po prostu ochraniająca strukturę nadnercza- warstwa tłuszczu. Druga – kora nadnerczy– obejmuje ok. 80% objętości gruczołu. Wytwarza takie hormony, jak DHEA (wspomaga układ odpornościowy, zwiększa gęstość kości, wykazuje działanie antynowotworowe i antyoksydacyjne, wywiera efekt ochronny na ośrodkowy układ nerwowy, korzystnie wpływa na sen) i androstendion (prekursor testosteronu, którego zbyt wysoki poziom może powodować Zespół Policystycznych Jajników lub występowanie cech męskich u kobiet- u których kora nadnerczy jest głównym źródłem męskich hormonów płciowych). W korze wytwarzany jest także kortyzol i jego związki, które odpowiadają za nasz rytm dobowy, hamują stany zapalne, pomagają w generowaniu energii z żywności, a także regulują poziom cukru we krwi i jej ciśnienie.

Rolą kory jest także produkcja aldosteronu, który reguluje wydalanie płynów i minerałów w organizmie. W końcu warstwa trzecia- czyli rdzeń, który wydziela adrenalinę, noradrenalinę i dopaminę. Podobnie, jak kortyzol, związki te wydzielane są w reakcji na stres.

 

Oś: przysadka – podwzgórze – nadnercza, biologia stresu

W reakcji stresowej biorą udział dwa systemy biologiczne – współczulny układ nerwowy, który aktywuje się jako pierwszy oraz system podwzgórze – przysadka – nadnercza (oś HPA), który zaczyna działać po pewnym czasie.

Współczulny układ nerwowy (część autonomicznego układu nerwowego), który unerwia narządy wewnętrzne, jest odpowiedzialny za tzw. reakcję walki lub ucieczki. W pierwszych chwilach po zadziałaniu stresora pobudza on nadnercza do wydzielania adrenaliny i noradrenaliny. Wywołuje takie skutki, jak przyspieszenie tętna i oddechu, szybszą i bardziej efektywną pracę serca (z każdym skurczem pompowana jest większa ilość krwi), rozszerzenie oskrzeli oraz źrenic.

System podwzgórze – przysadka -nadnercza aktywuje się dopiero po minutach lub godzinach od zadziałania stresora. Początkowo podwzgórze pobudza przysadkę, wydzielając hormon kortykoliberynę. Kolejno przedni płat przysadki pod wpływem kortykoliberyny wydziela inny hormon – kortykotropinę. Kortykotropina zostaje przetransportowana do kory nadnerczy, która wydziela m.in. wspominany już kortyzol.

Kortyzol – nazywany hormonem stresu, zwiększa stężenie glukozy we krwi. Powoduje również zmianę przetwarzania informacji docierających do narządów zmysłów. Zmniejsza wrażliwość zmysłów. Pod wpływem wysokiego poziomu kortyzolu można nie usłyszeć bardzo cichego dźwięku, ale być w stanie bez problemu rozróżnić dwa różne dźwięki. Kortyzol i inne hormony pochodne odpowiadają też za hamowanie aktywności przysadki i podwzgórza, dzięki czemu regulują aktywność reakcji stresowej.

Kortyzol – poza sytuacjami stresowymi – wydzielany jest w różnych ilościach w rytmie dobowym. Z rana powinien być najwyższy- stymulując chociażby proces wybudzania nas ze snu. Z godziny na godzinę powinien spadać, aż do średniego poziomu popołudniem. Wieczorem powinien być niski, aby spokojnie zasnąć, aż do rana, gdy znów rośnie. Kortyzol i jego dobowy rytm wydzielania jest ściśle powiązany z innymi hormonami naszego organizmu, w tym hormonami tarczycy i insuliną.

 

Wypalenie nadnerczy

Wypalenie nadnerczy to stan pewnej dysfunkcji w osi przysadka -podwzgórze- nadnercza. W wyniku reakcji stresowej sygnały są w dalszym ciągu wysyłane z podwzgórza do przysadki mózgowej, a od przysadki do nadnerczy. Jednak, gdy wiadomość dotrze do nadnerczy… nic się nie dzieje. Nadnercza są tak wyczerpane, że nie są w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości hormonów- nie są w stanie nijak zareagować.  Nie jest to jednak proces nagły, tylko ściśle związany z tym, że nadnercza są nadmiernie stymulowane przez zbyt długi okres czasu. Mówiąc kolokwialnie- są zbyt „zmęczone”.

 

Etapy wypalenia nadnerczy

Cykl wyczerpywania nadnerczy jest złożonym procesem. Medycyna niekonwencjonalna wyróżnia cztery etapy, w których poziom hormonów i neuroprzekaźników waha się dramatycznie. Większość ludzi ‘zatrzymuje się’ na pierwszym lub drugim, jednak nie każdy ma tyle szczęścia…

Pierwszy etap to typowa reakcja na stres, w której organizm wydziela znaczne ilości hormonów. Badania laboratoryjne wykazują wówczas podwyższony poziom adrenaliny, noradrenalina, kortyzolu, DHEA i insuliny. Organizm może odczuwać lekkie zmęczenie. W rzeczywistości każdy przeżywa ten etap wiele razy i szybko wraca do równowagi.

W drugim etapie zapotrzebowanie na kortyzol jest większe, niż organizm ludzki jest w stanie sam wyprodukować.  Występujący niższy poziom hormonów płciowych spowodowany jest tym, że środki potrzebne do produkcji tych hormonów kierowane są do ciągłej produkcji hormonów stresu (który jest nieustający). Na tym etapie pojawia się już silniejsze uczucie zmęczenia, kiedy zaczynamy sięgać po różnej maści stymulanty energii. Wieczorem mamy jej z kolei więcej i pojawiają się problemy z zaśnięciem. Wszystko „przewraca się do góry nogami”. Możliwy jest spadek odporności oraz pierwsze zaburzenia miesiączkowania u kobiet.

Po pewnym czasie- kiedy organizm wyczerpie wszystkie sposoby produkcji hormonów stresu i poziom kortyzolu zaczyna spadać- możemy mówić o trzecim etapie wypalenia. Niski w dalszym ciągu pozostaje poziom hormonów płciowych. Występują problemy z prawidłowym poziomem cukru we krwi, zmniejszonym ciśnieniem krwi, pojawiają się palpitacje serca, ataki lękowe. Adrenalina jest wydzielana w ogromnych ilościach. Niewiele brakuje do całkowitego wypalenia nadnerczy. Etap ten może jednak trwać nawet przez kilka lat.

Ostatni etap to całkowite wypalenie nadnerczy, subkliniczny stan choroby Addisona. Zmęczenie nie pozwala normalnie funkcjonować. Pojawia się spadek wagi, utrata apetytu, nudności, wymioty, hipoglikemia, bóle głowy, nadmierne pocenie się, depresja, apatia, czy też zaburzona równowaga elektrolitowa. Mięśnie stają się słabe. Zaburzenia hormonalne powodują wręcz ruinę naszego organizmu. Jest to etap, który pojawia się po wielu latach chronicznego stresu i najczęściej jest rzadko obserwowany. Odzyskanie równowagi wymaga sporo czasu i wiążę się z całkowitą zmianą trybu życia.

 

Objawy

Wypalenie nadnerczy powoduje szeroki wachlarz objawów:
– najczęstszym z nich jest ciągłe uczucie zmęczenia- różniące się od zwykłego „zmęczenia”, kiedy to nawet po długim śnie czujemy się zmęczeni,

– problemy z zasypianiem- pomimo uczucia zmęczenia,

– częste wybudzanie się w nocy oraz oddawanie moczu (nawet, co pół godziny),

– obniżanie poziomu cukru we krwi za sprawą podwyższonego kortyzolu (co w konsekwencji prowadzi często do hipoglikemii),

– odczuwalny przys. „totalny zjazd”, któremu mogą towarzyszyć bóle głowy, czy wymioty,

– znaczne spadki siły, wydolności oraz zdolność regeneracji w przypadku osób trenujących, a także silnie odczuwalna niechęć do treningów (nerwowość i brak komfortu psychiczno- fizycznego podczas ćwiczeń),

– nadmierna nadwrażliwość, apatia, niechęć do życia.

 

Przyczyny i diagnostyka

Główną i nadrzędną przyczyną opisywanego schorzenia jest długotrwały, silny stres- stany nerwicowe, przeżyte nieszczęścia, wydarzenia silnie działające na psychikę, ale także nadmierna aktywność fizyczna (obsesja na punkcie sylwetki, a w jej wyniku przetrenowanie).

Każdy  z nas ma inną odporność na stres, tym samym też nie każdego będzie stresowało to samo i w jednakowym wymiarze. Kolejno- ciągłe życie na najwyższych obrotach. Mało snu, znikoma regeneracja, nieodpowiednia dieta- nawet jeśli teoretycznie czujemy się dobrze i lubimy kiedy dużo się dzieje- niekoniecznie lubi to nasz organizm. Dodatkowo przy bardzo intensywnym trybie życie sięgamy w nadmiarze po stymulanty energii. Hektolitry kawy, czy napojów energetycznych- a co za tym idzie ‘wymuszona’ stymulacja- upośledzają nasze nadnercza tak samo, jak stres.

Chemia w żywności, zanieczyszczenia powietrza i nadmierne toksyny atakujące z każdej strony także nie pomagają naszym nadnerczom funkcjonować prawidłowo.
Na koniec już- wpływ przewlekłych chorób na nadnercza. Astma, zapalenia stawów, czy cukrzyca bardzo mocno je obciążają, przez co wydzielają więcej kortyzolu. Podobne skutki wywołują: borelioza, pasożyty, alergie pokarmowe oraz przyjmowane antybiotyki.


Diagnostyka laboratoryjna

Bardzo trudno jest zdiagnozować wypalenie nadnerczy w oparciu o wyniki badań krwi. Konieczne jest bowiem wykonanie szeregu testów, czasami nawet po kilka razy i wzięcie pod uwagę wszystkich występujących objawów. To wymaga czasu, jak i nierzadko wielu wizyt u kilku lekarzy specjalistów. Oczywiście za podstawowe badanie uważa się poziom kortyzolu, jednak i to nie zawsze musi wyjść wiarygodnie.

 

Długa droga „powrotna”

Tak samo, jak nie wypalamy nadnerczy z dnia na dzień- tak samo z dnia na dzień nie jesteśmy w stanie ich wyleczyć. Oczywiście istnieje wiele wspomagających regenerację środków suplementacyjnych. Można też sięgnąć do terapii ze specjalistą,  jednak i tak zawsze fundament stanowi zmiana trybu życia, odpoczynek, spokój i cierpliwe powracanie do harmonii.

Najważniejsze jest, abyśmy nie ignorowali sygnałów wysyłanych nam przez nasz organizm. Jak zostało opisane wyżej, proces wypalenia nadnerczy ma kilka etapów i da się go w porę zahamować- o ile zechcemy posłuchać organizmu i o siebie zadbać. W dobie XXI w.- dobie nadmiernego poziomu stresu- odrobina egoizmu w odniesieniu do dbania o własne zdrowie, może nam tylko pomóc!

 

Autor: Adrianna Kalisz (trener personalny, instruktor fitness)

sssa

Komentarze: