Hormon wzrostu – prawda i fikcja

Hormon wzrostu (HGH) ma za sobą krótką, ale błyskotliwą karierę. Wyizolowano go w 1956 r., ale upłynęło kolejne 15 lat zanim rozpracowano jego strukturę. Do połowy lat 80. jedynym jego źródłem były przysadki mózgowe ludzi zmarłych. Ta droga pozyskiwania HGH była kosztowna i – jak się później okazało – niebezpieczna dla zdrowia, gdyż istniało ryzyko zarażenia się chorobą Creutzfelda-Jacoba.

W tamtych czasach HGH podawano prawie wyłącznie dzieciom z zaburzeniami wzrostu wywołanymi niedoczynnością przedniego płata przysadki. Jak oceniają władze sanitarne, w wyniku zarażenia chorobą Creutzfelda-Jacoba zmarło już w samej Francji ponad 80 osób, którym w wieku dziecięcym podawano taki hormon wzrostu. Procesy rodzin o odszkodowania trwają do dziś.

W związku z tym zagrożeniem, w 1985 r. w wielu krajach zakazano stosowania naturalnego HGH. Tak się złożyło, że prawie jednocześnie odkryto inną możliwość jego uzyskiwania. Rozwój technik inżynierii genetycznej pozwolił na uruchomienie produkcji biosyntetycznego hormonu wzrostu. Wystarczyło sklonować gen kodujący tego hormonu i zrekombinowane DNA wprowadzić do bakterii E. coli (pałeczka okrężnicy). Taka produkcja odbywa się w zbiornikach zawierających tysiące litrów mieszaniny z bakteriami E. coli, toteż HGH potaniał prawda i i jest bardziej dostępny, chociaż średni koszt tygodniowej kuracji wynosi między 200 a 300 USD, a do tego dochodzą częste badania krwi, konieczne do ustalenia optymalnej dawki.

Hormon wzrostu, ze względu na swoje oddziaływanie, jest wykorzystywany przez sportowców, ale innym wielkim polem jego zastosowania jest walka z procesami starzenia się. Jest to środek naturalny, sprawdzony klinicznie i niezwykle skuteczny. Czy perspektywa przyhamowania lub cofnięcia procesów starzenia się, lepszego samopoczucia i funkcjonowania organizmu oraz o 10 czy 20 lat młodszego wyglądu nie jest dla każdego wystarczająco pociągająca?

Wchodząc w szczegóły – czy zwiększone spalanie tkanki tłuszczowej bez specjalnie intensywnych ćwiczeń ani diety, zwiększanie masy mięśniowej bez treningu, zwiększona sprawność seksualna i wydolność fi zyczna, jędrniejsze ciało, grubsza i napięta skóra, wyeliminowanie cellulitu, zdrowszy sen, mocniejsze kości, łagodniejszy przebieg meno- i andropauzy, lepsze wyniki w zakresie cholesterolu i trójglicerydów, wzmocnienie serca i obniżenie ciśnienia, a nawet silniejsze włosy, lepszy nastrój, pamięć i zdolność koncentracji, odporniejszy układ immunologiczny i perspektywa dłuższego życia mogą nie zrobić na kimś wrażenia? Te efekty przyjmowania HGH zostały potwierdzone w prawie 30 tys. nau kowych opracowań medycznych na całym świecie. Skąd się bierze hormon wzrostu w organizmie? Tę cudowną substancję, którą można by nazwać eliksirem młodości, wytwarza niewielki gruczoł położony w środku głowy, na wysokości oczu. Nazwano go przysadką mózgową. Jego rozmiary nie przekraczają 1 cm, a waga 0,8 g. Gruczoł ten wydziela aż siedem hormonów.

Wydzielanie hormonu wzrostu jak i innych kluczowych hormonów (estrogen, progesteron, DHEA, testosteron), słabnie wraz z wiekiem, co ma istotny wpływ na różne tkanki i organy w naszym ciele, a szczególnie na mięśnie i kości. W wieku 20 lat stężenie HGH we krwi wynosi około 10 ng/ml, aby w wieku 60 lat spaść do około 5 ng/ml. Wpływ na zwiększone wydzielanie tego hormonu mają takie czynniki jak ból, zimno, urazy, wysiłek fi zyczny, strach, niski poziom cukru we krwi. Jego zmniejszone wydzielanie zaobserwowano przy wysokim poziomie cukru we krwii w przypadku otyłości.

Z tego jasno widać, że aktywność fizyczna i właściwe odżywianie sprzyjają utrzymywaniu stężenia hormonu wzrostu we krwi na podwyższonym poziomie. Hormon wzrostu wydzielany jest przez przysadkę w cyklu dobowym, z kulminacją w godzinach nocnych, po zaśnięciu. Podstawowym zadaniem hormonu wzrostu jest zwiększenie syntezy białka – głównego składnika budulcowego naszego ciała. Jednak HGH nie działa bezpośrednio a jedynie pobudza wątrobę do wydzielanie innych substancji (białek zwanych somatomedynami oraz insulinopodobnego czynnika wzrostu – IGF-1).

Bezpośredni wpływ na przemiany metaboliczne w organizmie ma właśnie IGF-1. Gdy poziom HGH we krwi obniża się wraz z wiekiem, rośnie ryzyko pojawienia się takich chorób jak osteoporoza, choroby serca, cukrzyca, zaburzenia pamięci i nastroju, zaburzenia seksualne itd. Badania kliniczne wykazały jednak, że gdy podwyższy się poziom tych hormonów w organizmie, dostarczając je z zewnątrz, to te negatywne zjawiska cofają się. Zaczęto od podawania estrogenu, hormonów tarczycy i progesteronu. Czy obecnie nadchodzi era hormonu wzrostu?

Czy istnieją jakieś zagrożenia?
Aktualnie trwa debata medyczna nad tym, czy HGH może stymulować rozwój komórek rakowych. Jedni twierdzą, że HGH wzmacnia układ immunologiczny, a więc również odporność na choroby nowotworowe. Jednak osobom już chorym na raka nie zaleca się brania hormonu wzrostu, gdyż mogłoby to stymulować również rozrost komórek rakowych. No i jak zwykle przy przyjmowaniu hormonów z zewnątrz, pojawia się problem zmniejszenia naturalnego wydzielania tych substancji przez organizm. Jeśli się przerywa przyjmowanie hormonu z zewnątrz, można się rzeczywiście załamać, gdyż organizm jest w tym momencie całkowicie uzależniony od zewnętrznych dostaw tej substancji. Dlatego HGH przyjmuje się w cyklach tygodniowych, robiąc między nimi przerwy, aby nie zahamować wydzielania tego hormonu przez przysadkę.

Jak pobudzić własne wydzielanie HGH?
Dostrzegając ten problem, ale jednocześnie będąc świadomymi cudownych korzyści płynących z podwyższonego poziomu HGH we krwi, naukowcy związani z ruchem „anti-aging”, starają się wynaleźć różne sposoby zwiększania naturalnego wydzielania tego hormonu przez organizm. Nie mówiąc o tym, że są one znacznie tańsze i nie wymagają dwóch zastrzyków dziennie, co dla niektórych także jest kłopotliwe.

Stwierdzono, że istnieje wiele sposóbów wpływania na wydzielanie HGH przez przysadkę mózgową. One wspomagają przysadkę w jej pracy, a nie wyłączają jej, tak jak się to dzieje przy podawaniu preparatu z zewnątrz. W tym wypadku mówimy o wspomaganiu wydzielania. Na rynku farmaceutycznym, odżywkowym i zdrowej żywności pojawia się coraz więcej doustnych środków reklamowanych jako stymulanty wydzielania HGH. Najczęściej producenci powtarzają na etykietach korzyści płynące z podawania HGH w formie zastrzyków, sugerując, że ich środki są tak samo skuteczne.

Żeby nie dać się nabrać i nie wydać niepotrzebnie pieniędzy, trzeba zwrócić uwagę na parę spraw: Trzeba sprawdzić, czy oferowany stymulant wydzielania HGH został przetestowany w niezależnym laboratorium medycznym, najlepiej na jakimś renomowanym uniwersytecie, i czy badania te potwierdziły wzrost stężenia IGF-1 we krwi. Właśnie wzrost stężenia IGF-1 jest wymiernym sprawdzianem skuteczności doustnego suplementu, mającego pobudzać wydzielanie HGH. Czy pod tymi badaniami podpisał się lekarz, będący uznanym ekspertem w dziedzinie walki ze starością?

Czy produkt ten stosowany jest już od jakiegoś czasu przez specjalistów od anti-aging i czy potwierdzili oni jego skuteczność oraz bezpieczeństwo dla organizmu?
Ważnym czynnikiem jest też cena produktu pobudzającego wydzielanie HGH. Przyjmuje się, że koszt dziennej dawki nie powinien przekraczać 10 zł dziennie (2-3 USD lub EUR w USA i Unii Europejskiej). Warto też przeanalizować skutki uboczne. Większość ekspertów przychyla się do opinii, że preparaty oparte na warzywach strączkowych i grochu mogą jednocześnie podnosić poziom estrogenu. Na podstawie dotychczasowych doświadczeń uważa się, że różne połączenia aminokwasów takich jak glutamina, arginina, ornityna, lizyna oraz zioła i niacyna (witamina B3) dają najlepsze rezultaty. Z tym, że niacyna powinna być z takich źródeł (np. sześcionikotynian inozytolu) i w takich dawkach (poniżej 50 mg), aby nie powodować zaczerwienienia skóry twarzy i szyi. Za dobre uważa się te środki, które podwyższają
stężenie IGF-1 co najmniej o 50%, a koszt miesięcznej kuracji nie przekracza 200-250 zł. Doustne rekombinatory HGH w spray’u lub kroplach uważa się za skuteczne, ale są one znacznie droższe i jeszcze stosunkowo krótko na rynku, aby ocenić ich bezpieczeństwo dla organizmu. Poza tym nie powodują podwyższenia własnego wydzielania, a raczej zastępują je.

Czy potrzebna jest wizyta u lekarza?
Najlepiej jest mieć swojego prowadzącego specjalistę od antiaging. Niektóre kliniki w Polsce już od jakiegoś czasu oferują takie usługi, ale opieka tego typu jest jeszcze dość droga i raczej nieprzystępna dla ludzi o przeciętnym budżecie. Gwiazdy życia artystycznego w Stanach Zjednoczonych potrafi ą wydać na taką opiekę i 20 tys. USD rocznie (z iniekcjami). Zobaczmy, co można zrobić, aby uzyskać pozytywne rezultaty tańszym kosztem. Wpływ na wydzielanie HGH mają takie czynniki jak stres, tryb życia, sposób odżywiania się i ćwiczenia fi zyczne. Życie w ciągłym stresie, jakie zafundował nam rozwój cywilizacji, pociąga za sobą zwiększone wydzielanie niepożądanych hormonów: kortyzolu i ACTH (adrenokortykotropiny). Hormony te powodują rozkład tkanki mięśniowej, hamują jej regenerowanie się i zaburzają sen. Jeśli komuś zależy na długim, pełnym wigoru i zadowolenia życiu, powinien dużo odpoczywać, bawić się, cieszyć i znajdować dla siebie trochę wytchnienia. Korzystnie na poziom hormonu wzrostu wpływa także żywienie. Badania przeprowadzone u ludzi w podeszłym wieku wykazały, że suplementacja w postaci dodatkowych 20 g białka serwatkowego dziennie podwoiła u nich poziom HGH. Branie preparatów z cynkiem także korzystnie wpływa na wydzielanie hormonu wzrostu. Stąd moda na wprowadzony niedawno preparat cynkowo-magnezowy ZMA. Zrównoważona dieta i suplementacja, zapewniająca odpowiednie dostarczanie podstawowych składników odżywczych oraz mikroskładników sprzyja zwiększonemu wydzielaniu HGH przez przysadkę. Dlatego nie tylko sportowcy, ale także zwykli ludzie powinni korzystać z dobrej jakości preparatów witaminowo-mineralnych zawierających antyoksydanty. Zaobserwowano także zwiększoną sekrecję HGH po ćwiczeniach fi zycznych. Co ciekawe, cięższe ćwiczenia, takie jak klasyczne podnoszenie ciężarów oraz boje trójbojowe są w tym przypadku skuteczniejsze. Wystarczy regularnie ćwiczyć, wykonując po 3 serie tych ćwiczeń z maksymalnym wysiłkiem.

Andrzej Michalak

Komentarze: