_AAA4604

Ada Kalisz – Kuba, Mistrzostwa Europy w Hiszpanii, podium – 3-cie miejsce w kulturystyce klasycznej, brawo! Młody zawodnik z pięknym trofeum na koncie! Jakie emocje? Jak oceniasz same zawody? Emocje jeszcze na pewno nie opadły, jesteśmy tuż po Twoim sukcesie, więc poopowiadaj mi trochę..

Kuba Siemek – Zawody oceniam jak najbardziej na plus. Bardzo wysoki poziom, czołówka sportów sylwetkowych kadr narodowych z całej Europy. Organizacja zawodów na dobrym poziomie, wszystko szło sprawnie. Co do emocji to ogromne szczęście i spełnienie marzenia, do którego dążyłem już od początku mojej przygody z zawodami.

 

Ada – Mistrzowska forma nie może się marnować, więc obstawiam, że już się szykujesz na kolejne starty? Zdradzisz mi swoje plany?

Kuba Siemek – Tak jest! Planuję jeszcze dwa starty w sezonie wiosennym: Uniwersyteckie Mistrzostwa Polski połączone z Pucharem południowej Polski oraz IFBB Diamond Cup w Ostravie. Następny większy plan to zakwalifikowanie się na Mistrzostwa Świata w grudniu.

_AAA4604

 

Ada – Jesteś v-ce mistrzem Polski w kulturystyce – czy jadąc z tym tytułem na ME do Hiszpanii czułeś się pewniej, czy wręcz przeciwnie, bez nastawiania się na większy sukces?

Kuba Siemek – Moim celem było poprawienie lokaty sprzed roku, gdzie zająłem 6 miejsce. Udało się to wykonać, a nawet zdobyć medal, co daje mi ogromną satysfakcję!

 

Ada – Mając już pewne doświadczenie, oceniasz jakoś szczególnie zawody międzynarodowe? Coś Ci się szczególnie spodobało lub też – wręcz przeciwnie – jakkolwiek negatywnie zaskoczyło?

Kuba Siemek – Na pewno podoba mi się poziom owych zawodów, gdyż jest naprawdę wysoki. Kolejną superlatywą jest możliwość nawiązania znajomości z ludźmi o tej samej pasji z całego kontynentu. Negatywnym aspektem jest natomiast brak jakichkolwiek nagród… nawet za pierwsze miejsce zwycięzca otrzymał tylko medal, dyplom oraz puchar – przy czym, koszty wzięcia udziału w takich zawodach wynoszą parę dobrych tysięcy które niestety zawodnicy zazwyczaj muszą wyłożyć z własnej kieszeni. Robię to oczywiście z pasji, a nie dla nagród, ale milo by był, jeśli organizatorzy bardziej postaraliby się w tej kwestii.

18119265_1404030029653054_8100697542075790342_n

 

 

Ada – To fakt. Z niejednej rozmowy śmiem wnioskować, iż jest to pasja bardzo kosztowna, gdzie owe koszty zwracają się głównie satysfakcją i ewentualnym dobrym wynikiem. Powiedz mi proszę, jak się u Ciebie zaczęła przygoda z kulturystyką i skąd właśnie sam pomysł startów w zawodach?

Kuba Siemek – Pierwszy raz na siłownię wybrałem się w wieku 14 lat za namową starszych kolegów. Od pierwszego treningu złapałem takiego bakcyla, że nie było tygodnia żebym przynajmniej 3x nie przekroczył progów siłowni. Pomysł startu w zawodach zrodził się u mnie po około 6-ciu latach treningu siłowego, gdyż sylwetka wyglądała już całkiem przyzwoicie i postanowiłem spróbować swoich sil na scenie.

 

Ada – Długa, dobrze przepracowana droga budowania sylwetki, która owocuje teraz w zacne „plony” ! Ostatnie już pytanie, na tę chwilę Twoje największe marzenie w związku ze startami, to…?

Kuba Siemek Oczywiście Mr. Olympia w kategorii ‘classic physique’ . Są to najbardziej prestiżowe zawody na świecie, a ja lubię mierzyć wysoko. Jest to cel długoterminowy, natomiast z tych bliższych, to zdobycie jak najwyższych lokat na Mistrzostwach Świata oraz Europy.

 

Ada – Tego Ci oczywiście życzę i mocno trzymam kciuki! Bardzo dziękuję za rozmowę i oczekuję kolejnych startów. Powodzenia!

Kuba Siemek – I ja dziękuję, pozdrawiam!

 

Komentarze: