18403059_1860507170885545_2929822217965549588_n

Piotr jest jednym z odkryć tego roku. Począwszy od Mistrzostw Wielkopolski, przez Mistrzostwa Polski, IFBB Diamond Cup na Malcie i Mistrzostwach Europy. Każde z tych zawodów kończyły się medalem dla Piotrka. Warto podkreślić, że to młody zawodnik, który już teraz jest jednym z ważniejszych filarów polskiego fitness.

 

Ada Kalisz – Piotrze, Idziesz tej wiosny, jak burza! Mistrz Wielkopolski, v-ce Mistrz Polski, a miniony weekend v-ce mistrzostwo Europy! Można śmiało mówić, że sezon jest Twój. Jak wrażenia? Opowiedz mi trochę.

Piotr Zieliński – To, co się wydarzyło przez kilka ostatnich miesięcy jest dla mnie jak piękny sen. Turniej za turniejem – spełniają się moje sportowe marzenia. Najpierw zwycięstwo w Gorzowie Wlk., które było dla mnie prawdziwym „kopem motywacyjnym” i utwierdziło mnie, że idę w dobrym kierunku. Następnie zawody IFBB Diamond Cup na Malcie, gdzie zdobyłem brązowy medal i doświadczenie na scenie międzynarodowej. W dodatku, wszystko działo się naprawdę szybko – 5 dni po powrocie z Malty walczyłem już o medal Mistrzostw Polski i powołanie do kadry Polski na ME. Udało się i z tytułem v-ce Mistrza Polski poleciałem do Hiszpanii. Zawsze marzyłem o reprezentowaniu naszego kraju w tak ważnych zawodach, a zdobycie srebrnego medalu przekroczyło moje wszelkie oczekiwania. Schodząc ze sceny łzy szczęścia cisnęły mi się do oczu, a ręce trzęsły z wrażenia. Emocje nie do opisania.

18157028_10212493102859622_8250018885069772817_n

 

Ada Kalisz – Domyślam się, że to po prostu trzeba przeżyć! Mistrzowski sezon, mistrzowska forma – na jakich zatem zawodach mamy Cię teraz wypatrywać? Idziesz dalej za ciosem, czy może na chwilę wystarczy tytułów i dajesz sobie czas na odpoczynek?

Piotr Zieliński – Udział w zawodach jest tym, co zawsze chciałem robić. Dlatego nie mogę powiedzieć, że jestem zmęczony i potrzebuję odpoczynku. Wręcz przeciwnie. Z występu na występ mam więcej energii do treningu. Zwiększa się też moja chęć przygotowywania do kolejnych startów. To działa trochę jak narkotyk! (śmiech) Razem z moim trenerem – Grzegorzem Kępą – ustaliliśmy, że wystartuję 27 maja na zawodach z serii IFBB Diamond Cup w Ostrawie. Co będzie później? Zobaczymy. Każdy wyjazd wiąże się z kosztami, które niestety na ten moment muszę w całości pokrywać sam.

17951951_10212397037738054_6193357902698959277_n

 

Ada Kalisz – Poza sukcesami sportowymi i ewidentną rolą MISTRZA, pełnisz też – w życiu prywatnym – inną, bardzo ważną rolę – rolę taty. Powiedz mi proszę, czy bez problemu godzisz przygotowania do zawodów – którym dodatkowo towarzyszy stres i masa drobiazgów – z ‘tacierzyństwem’ właśnie? Nie czujesz, że cokolwiek Ci umyka? Jak to jest?

Piotr Zieliński – Zgadza się, od półtora roku jestem tatą małej Marysi. Postanowiłem, że nic nie może być ważniejsze od córki i podczas krótkich przerw w pracy i między treningami staram się wracać do domu i spędzać z nią jak najwięcej czasu. Cała nasza rodzina od lat jest mocno związana ze sportem. Z żoną poznaliśmy się na sali treningowej i to ona pomaga mi w przygotowaniach i zajmuje się sprawami bieżącymi. Cała rodzina mocno wspiera moje poczynania. Na czas zawodów córeczką opiekują się zarówno jedni, jak i drudzy dziadkowie. Bardzo chciałbym „zarazić” Marysię naszą pasją do sportu.

18301298_1860508190885443_4060433408643558061_n

 

Ada Kalisz – To naprawdę piękne. Myślę, że kiedy podrośnie i będzie dużo więcej rozumiała- tata na pewno będzie jej bohaterem! (śmiech). Wracając do pytań – czy w szerszym spectrum czasowym, nastawiasz się szczególnie na jakieś cele? Jest coś takiego, bez czego nie wyobrażasz sobie zakończyć zawodniczej kariery?

Piotr Zieliński – Chciałbym wziąć udział w zawodach z serii Arnold Classic i Olympia, a także zakwalifikować się i wystąpić na Mistrzostwach Świata. Na każdych z tych zawodów chciałbym zaprezentować jak najlepszą formę.

 

Ada Kalisz – Jako bardzo doświadczony i tytułowany zawodnik, co uznajesz za ewidentnie najważniejsze w tym sporcie? Jaki musi być dobry zawodnik?

Piotr Zieliński – Bardzo dziękuję za te słowa, ale ja sam nie uważam się jeszcze za doświadczonego zawodnika. Ciągle – z każdymi zawodami – jeszcze się uczę. Na ten moment, według mnie na sukces składa się szereg czynników i trudno wybrać ten najważniejszy, ale jak mówił Arnold Schwarzenegger (mój niedościgniony wzór): najważniejsza jest pewność siebie. „Jeśli ktoś naprawdę wierzy w siebie, nie ma na świecie niczego, co byłoby w stanie stanąć mu na drodze do osiągnięcia celu”. Oczywiście priorytetem jest odpowiednia dieta i systematyczny, dobrze skomponowany trening.

18403059_1860507170885545_2929822217965549588_n

 

Ada Kalisz – Mistrzowski cytat guru wielu zawodników. Nie da się ukryć – idealnie powiedziane. Już na koniec, znów trochę bardziej prywatnie. Masz wspaniałą rodzinę, wielkie osiągnięcia i – myślę – poczucie samospełnienia w życiu. Możesz śmiało uchodzić za wzór do naśladowania chociażby dla młodszych kolegów- zawodników. Czy jest jakaś szczególna idea/ zdanie, czy po prostu „złota rada”, którą chciałbyś przekazać?

Piotr Zieliński – To, co ja robię każdego dnia, to cieszę się z każdej chwili. Ćwiczenia sprawiają mi ogromną radość. Nie oczekuję i nie nastawiam się na medale i sukces. Po prostu staram się jak najlepiej przygotować i zaprezentować podczas zawodów.

 

Ada Kalisz – Bardzo Ci dziękuję za czas poświęcony na rozmowę. Czekam na Twoje planowane starty, gdzie oczywiście życzę kolejnych sukcesów!

Piotr Zieliński – I ja bardzo dziękuję. Pozdrawiam.

Komentarze: