Trening autogenny

Dążenie do osiągnięcia maksymalnej
wydajności psychofizycznej człowieka jest cechą charakterystyczną
współczesności. Każdy trener, niezależnie od dyscypliny sportowej,
próbuje wykrzesać z zawodnika szczyt jego rzeczywistych i oczekiwanych
możliwości. Stąd właśnie dużym zainteresowaniem cieszą się ostatnio
różne metody aktywacji organizmu, które w sprzyjających okolicznościach
stają się siłą samonapędzającą dobrą formę. Aktywacja, o której będzie
mowa, nosi nazwę treningu autogennego.
Głównie duże skupienie decyduje o tym, czy osiągniemy pożądane efekty treningu autogennego.
W naszym organizmie istnieje system nerwowy zwany wegetatywnym, który w
zwykłych warunkach nie podlega naszej woli i z tej przyczyny nie
pozwala sobą sterować. Na system wegetatywny składają się takie
zjawiska, jak bicie serca, ciśnienie krwi, krwiobieg, trawienie,
wydalanie, napięcie mięśni gładkich oraz pewne uwarunkowania seksualne.
To wszystko, co zostało wymienione, funkcjonuje niezależnie od naszych
chęci, poleceń, rozkazów. Działa szybko lub powoli, co z kolei zależne
jest od dwoistego podziału układu wegetatywnego na część sympatyczną
(współczulną) oraz parasympatyczną (przywspółczulną).
Część sympatyczna jest przesycona energią, a podczas uaktywniania się
produkuje adrenalinę, od której zależy m.in.: agresja, pobudzenie,
wzrost ciśnienia, przyspieszone bicia serca i pogłębiony oddech. Dla
odmiany układ parasympatyczny produkuje acetylocholinę, która
funkcjonuje przeciwstawnie wobec adrenaliny. Działa uspokajająco na
serce, rozkurcza naczynia, obniża ciśnienie krwi, zwiększa wydzielanie
gruczołów, pobudza trawienie, pozwala się zrelaksować. Osoba zdrowa
odznacza się równowagą między funkcjami tych obydwu układów, natomiast
wszelka dysharmonia między nimi zagraża pojawieniem się choroby.
Sportowiec, który chce być na topie, nie może stale pozostawać pod
wpływem adrenaliny, bo wyczerpie się jego układ krążenia, nie może
również poddawać organizmu nieustającemu oddziaływaniu acetylocholiny,
bo zagłuszyłoby to jego energię życiową. Rzecz w tym, że absolutna
harmonia pod tym względem ma charakter raczej życzeniowy. Każdy z nas
ma taką konstrukcję psychiczną, w której zaznacza się przewaga jednego
układu nad drugim. Sztuka polega na tym, aby dokonać pewnej regulacji.
Odblokować energię!
W roku 1932 berliński psycholog kliniczny J.H. Schultz opublikował
pierwszy artykuł o możliwościach wyćwiczenia układu wegetatywnego pod
kątem potrzeb osobowościowych, a więc prozdrowotnych. Stworzył system
ćwiczeń, dla których przyjął wybrane elementy z europejskiej hipnozy,
indyjskiej sztuki jogi oraz japońskiej medytacji ZEN. Metodę określił
mianem treningu autogennego, co miało oznaczać, że człowiek sam, przy
odrobinie dobrej woli, będzie mógł do pewnego stopnia sterować
funkcjami narządów wewnętrznych, wpływających na samopoczucie. Za punkt
wyjścia do swoich zaleceń dr Schultz przyjął teorię, w myśl której
nasza energia życiowa na skutek różnych niekorzystnych przeżyć zostaje
zablokowana, a wtedy człowiek porusza się w bardzo ograniczonym kręgu
możliwości opanowania sytuacji. Odblokowanie energii powoduje, że
następuje rozładowanie emocji, psychika staje się luźna, wypełniona
pozytywnymi treściami, niezakłóconymi zgubnym napięciem. Żyjemy w
społeczeństwie, w którym trudno jest wyrażać swobodnie swoje uczucia,
bo obowiązuje nas pewna dyscyplina obyczajowa. Osoba zdyscyplinowana
nie potrafi wyrażać swoich emocji spontanicznie. Tłumi je, a związana z
nimi energia ulega zablokowaniu. Najczęstszym wyrazem takiego stanu
psychicznego jest tak zwana somatyzacja (soma – ciało) energii
tłumionej, co wyraża się sztywnością karku, mięśni, a nieraz nawet
całych pleców.
Przygotowanie do ćwiczeń
Najwyższy czas przejść do ćwiczeń praktycznych, zmierzających w
kierunku odblokowania energii. Ponieważ mają to być ćwiczenia
relaksujące, sadowimy się wygodnie w jednej z trzech pozycji do wyboru:
- na fotelu, ale tak, aby nie odczuwać jakichś ograniczeń spowodowanych jego kształtem;
- na taborecie, bez oparcia pleców, z ramionami luźno zwisającymi
po bokach. Ciało „opiera się” na własnym kręgosłupie, ale głowa nie
opada w dół, trzyma się prosto;
- w pozycji leżącej, najlepiej na tapczanie. Ramiona trzymamy przy
tułowiu, spód obydwu dłoni skierowany do dołu, nogi razem, stopy nieco
rozstawione na zewnątrz.
Ćwiczenia są zaplanowane na sześć tygodni. Każdy tydzień poświęcamy
na kolejne ćwiczenia z tym, że w ramach jednego tygodnia doskonalimy
się w jednym zestawie, a w następnych dochodzą nowe elementy. Zwróćcie
uwagę na polecenia, które przez cały czas będziemy sobie wydawać. Mają
one oddziaływać sugestywnie na psychikę, która z kolei powinna
uruchamiać reakcje cielesne. Na pewno nie nastąpi to w trakcie
pierwszego seansu, a w każdym razie sami tego nie odczujemy, natomiast
znawcy przedmiotu twierdzą, że nawet wtedy nasz układ wegetatywny już
zaczyna „uczyć się” poleceń i wpływa pozytywnie na organizm.
Pierwszy tydzień
Ćwiczenia ukierunkowane na uczucie ciężkości mięśni:
- obserwacja dowolnego punktu, zamknięcie oczu, wyrównywanie oddechu
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (powtórzyć w myślach 1 raz)
- moje prawe ramię robi się ciężkie, jest coraz cięższe (6x – muskulatura odpręża się i stwarza wrażenie ciężkości ramienia)
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- obydwa ramiona są bardzo ciężkie (6 x)
- powrót do stanu wyjściowego: głęboki wdech, otwieramy oczy, podnosimy ręce.
Drugi tydzień
Przez ramiona przepływa strumień ciepła; wyobrażenie pomocnicze – leżymy na słońcu lub przy ciepłym piecu:
- obserwacja dowolnego punktu, zamknięcie oczu, płynny oddech
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- prawe ramię jest bardzo ciężkie (6x)
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- obydwa ramiona są bardzo ciężkie (6x)
- przez moje prawe ramię przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- przez obydwa ramiona przepływa strumień ciepła (6x)
- afirmacja odczucia: przez obydwa ramiona przepływa strumień ciepła (6–30x)
- powrót do stanu wyjściowego: wdech, otwieramy oczy, podnosimy ręce.
Trzeci tydzień
Ćwiczenie oddechu. Ludzie
szybko oddychający, nerwowi, nadpobudliwi mają mniejsze szanse na
długie życie niż ci, którzy oddychają głęboko. Gwałtowne procesy
oddychania mocniej obciążają, a więc szybciej zużywają organizm.
Niepewność, uczucie niedowartościowania, agresywność i stres sprawiają,
że ludzie wdychają powietrze tylko do górnych przestrzeni klatki
piersiowej zamiast głęboko aż do brzucha.
Wyobrażamy sobie, że leżymy na piasku nadmorskim, a fale przypływają i odpływają:
- obserwacja dowolnego punktu, zamknięcie oczu, spokojny oddech
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- prawe ramię jest bardzo ciężkie (6x)
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- obydwa ramiona są bardzo ciężkie (6x)
- przez prawe ramię przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- przez obydwa ramiona przepływa strumień ciepła (6x)
- mój oddech płynie spokojnie i regularnie (6x)
- mój oddech oddycha mną, a ja się mu poddaję (6x)
- autosugestia: jestem w pełni spokojny (1x)
- afirmacja odczucia: rozkoszuję się moim harmonijnym życiem (6–30x)
- powrót do stanu wyjściowego.
Czwarty tydzień
Kontrola czynności serca.
Jeżeli mamy wysokie ciśnienie, to autosugestia brzmi: moje serce bije
spokojnie i regularnie. Jeżeli ciśnienie jest niskie, to autosugestia
brzmi: moje serce bije mocno i regularnie.
Podczas tego zestawu ćwiczeń pomocne jest wyobrażenie pompy pracującej regularnie i spokojnie.
- obserwacja dowolnego punktu, zamykam oczy, wyrównuję oddech
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje prawe ramię jest bardzo ciężkie (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- obydwa ramiona są bardzo ciężkie (6x)
- przez moje prawe ramię przepływa strumień ciepła (6x)
- przez obydwa ramiona przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- mój oddech płynie spokojnie i regularnie (6x)
- mój oddech oddycha mną, a ja mu się poddaję (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje serce bije spokojnie i regularnie (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- afirmacja odczucia: wierzę w siebie i swoją siłę – jestem wspaniałym człowiekiem
- powrót do stanu wyjściowego
Piąty tydzień
Splot słoneczny. Odgrywa
znaczącą rolę w przekazywaniu naszych emocji. Stąd wychodzi harmonijny
nastrój, więc uwagę kierujemy nieco wyżej ponad środek brzucha.
- obserwacja dowolnego punktu, zamykam oczy, reguluję oddech
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje prawe ramię jest bardzo ciężkie (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- obydwa ramiona są bardzo ciężkie (6x)
- przez moje prawe ramię przepływa strumień ciepła (6x)
- przez obydwa ramiona przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- mój oddech płynie spokojnie i regularnie (6x)
- mój oddech oddycha mną, a ja mu się poddaję (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje serce bije spokojnie i regularnie (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- przez mój splot słoneczny przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- afirmacja odczucia: żyć znaczy kochać ludzi (6–30x)
- powrót do stanu wyjściowego
Szósty tydzień
Czoło przyjemnie chłodne.
Chodzi o to, że w życiu codziennym rozważamy w kółko swoje kłopoty, a
energia, zamiast być użyta do twórczych celów, płynie w naszych
„gorących” głowach. Ćwiczenie głowy stosujemy po to, by zmniejszyć
dysharmonię i przeciwdziałać stałej, jednostronnej aktywności lewej
połowy kresomózgowia.
Wyobrażamy sobie, że wieje chłodny wiatr lub że ktoś przesuwa kulkę śniegu po naszym ciele.
- obserwacja dowolnego punktu, zamykam oczy, reguluję oddech
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje prawe ramię jest bardzo ciężkie (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- obydwa ramiona są bardzo ciężkie (6x)
- przez moje prawe ramię przepływa strumień ciepła (6x)
- przez obydwa ramiona przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- mój oddech przepływa spokojnie i regularnie (6x)
- mój oddech oddycha mną, a ja mu się poddaję (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje serce bije spokojnie i regularnie (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- przez mój splot słoneczny przepływa strumień ciepła (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- moje czoło jest przyjemnie chłodne (6x)
- autosugestia: jestem bardzo spokojny (1x)
- afirmacja odczucia: jestem w pełni szczęśliwy, zamożny i pełen sukcesów (6–30x)
- powrót do stanu wyjściowego
Trening autogenny prowadzi do wyćwiczenia stanu poczucia
bezpieczeństwa. Nie wolno używać form negatywnych w sugestiach (Nigdy
więcej lęków, irytacji, agresji!) Tylko: jestem spokojny, opanowany.
Przewodzi wiara, że oczekiwany cel jest słuszny i faktycznie może być
osiągnięty. Zwykła psychoterapia odkrywa wprawdzie przyczyny napięć i
wyjaśnia je, ale potem zostawia pacjenta samego z ogromnym zadaniem
uwolnienia się od tych wpływów. Trening autogenny pomaga zmienić
szablon zachowań. Już same techniki oddechowe w połączeniu z
wizualizacją (wyobrażaniem sobie lekkości w różnych postaciach)
zmieniają dużo w naszym życiu. Pamiętajmy, że duże znaczenie ma też
afirmacja, którą trzeba utrwalać na zasadzie autosugestii: Jestem
wspaniałą istotą ludzką! Żyję w szczęściu, dobrobycie i harmonii!
Kocham siebie i mój świat! Moje życie jest piękne! Zaczynam nowe życie!
Rozkoszuję się moim nowym życiem!
Gdy już dojdziemy do wprawy, wtedy codzienny trening autogenny
zajmie nam nie więcej niż 10 minut, a korzyść z niego będzie ogromna.
Zarówno dla sportowców, jak i dla „cywilów”.
opr. Michał Warecki
Bibliografia: Alke D. Harald,
Mironski Aldona: Sukces i radość życia przez trening autogenny i
psychocybernetykę, Białystok 2002 - Kołaczkiewicz Stanisław: Trening
autogenny w procesie resocjalizacyjnym, Gdańsk 1984
Artykuł ukazał się w "Kulturystyce i Fitness" Nr 5/2005. © Copyright by Wydawnictwo KiF.
Artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.