Czy alkohol pomaga, czy przeszkadza w treningach? Wiele napisano na temat tradycyjnej „setki”, ale problem ma większy zasięg, jeśli weźmiemy pod uwagę codzienne lub weekendowe „popijanie” drinków,. Jak to wszystko oddziałuje na nasz organizm, na metabolizm, spalanie tkanki tłuszczowej i na rozrost mięśni?

„Zły” duch – substancja toksyczna

Najpierw zobaczmy, co się dzieje z alkoholem, gdy wprowadzimy go do organizmu. Oprzyjmy się na wiedzy fachowców. Dokładnie procesy te opisała pani Ewa Chrostek z Zakładu Biofizyki Obliczeniowej i Bioinformatyki na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pozwolę sobie pominąć opis skomplikowanych reakcji chemicznych.

Alkohol (z arabskiego al ghul – „zły duch”) jest substancją toksyczną dla organizmu, więc musi być z niego wydalony. Przez wieki organizm ludzki wykształcił w sobie mechanizmy służące do tego celu.

Dlaczego Rosjanie mogą wypić znacznie więcej alkoholu od przeciętnych Europejczyków? To zjawisko nazwano alkoholowym atawizmem metabolicznym. Rosjanie, spożywając większe dawki alkoholu przez kilkanaście stuleci, wykształcili w sobie mechanizmy metaboliczne radzące sobie z szybszym rozkładaniem większych ilości alkoholu niż inne nacje.

Wiele interesujących informacji o tym, jak alkohol wpływa na nasze treningi i naszą formę w artykule „Na zdrowie, ale czy zawsze?” – KiF nr 9/2014

Komentarze: