22195708_1314558705319168_7996734913471241822_n

Ada Kalisz – Marcin, W tym sezonie startowym sukcesywnie dozujesz emocje. Brąz podczas FIWE, srebro na Kamiennej Rzeźbie i złoto na Pucharze Polski w miniony weekend – wszystko w kategorii fitness plażowe atletyczne. Czy teraz obierasz cel na Mistrzostwa Świata w Hiszpanii?

Marcin Dziadczyk – Dokładnie tak. Mistrzostwa Świata to docelowy i tak naprawdę najważniejszy start tego roku!

15285090_1031337800307928_705159576987522536_n

 

Ada Kalisz- Z zawodów na zawody – poza coraz wyższymi notowaniami – widocznie poprawia się też Twoja forma. Co uważasz za najmocniejszą stronę w odniesieniu do swojej sylwetki?

Marcin Dziadczyk Paradoksalnie nogi, ale są one niestety ukryte pod spodenkami !
Jeśli chodzi o partie oceniane przez sędziów, to może odpowiem inaczej. Za najsłabszą partię uważam plecy i to nad nimi skupię się jeszcze najbardziej w przygotowaniach do Mistrzostw Świata.

22195708_1314558705319168_7996734913471241822_n

 

Ada Kalisz- Śledząc Twoje media społecznościowe, można zauważyć zdecydowane podkreślanie przez Ciebie kwestii, iż na pewno nie czujesz się żadnym mistrzem. Jaki jest zatem Twój cel, aby się owym mistrzem poczuć?

Marcin Dziadczyk – W mojej ocenie – na tę chwilę, zawodnikiem pozostającym poza zasięgiem kogokolwiek w Polsce jest Mariusz Janucik. Wygrywając z nim, będę mógł z dumą powiedzieć, że jestem Mistrzem!

15349732_1031338386974536_5238895784545362277_n

 

Ada Kalisz- Dobrze wiemy, że nawet świetny zawodnik może niegdyś „popsuć” równie świetną formę nieudaną prezentacją sceniczną. Jak Ty czujesz się na scenie – wyuczone i zagrane zachowania, czy bardziej „jak ryba w wodzie”?

Marcin Dziadczyk Ogólnie na scenie czuję się dobrze i pewny siebie. Z reguły pierwsze kilka chwil bywa dla mnie stresujących. Po eliminacjach lub pierwszym porównaniu stres mija. Oczywiście pewności siebie dodaje publiczność, której doping akurat bywa różny.

22539766_1667352756639477_1589018639911899347_n

 

Ada Kalisz- Coraz częściej mówi się i słyszy, że ludziom brakuje motywacji. W czym Ty odnajdujesz swoją?

Marcin Dziadczyk Jestem głęboko przekonany o tym, że ciężka praca popłaca i na wszystko w życiu trzeba ciężko zapracować. To mnie tym samym motywuje i napędza do działania.

 

Ada Kalisz- Na pewno masz w gronie zawodników swój wzór/ autorytet. Kto nim jest i dlaczego?

Marcin Dziadczyk Przyznam szczerze, że nie wzoruję się na żadnym z zawodników. Autorytet to może za dużo powiedziane, ale na pewno osobą, która dawała mi ogromną motywację był śp. Rich Piana. Hasło „Whatever it takes to reach Your goals” pozostanie w mojej pamięci na pewno na bardzo długo i będzie motywować mnie do działania. Jego zdaniem, im więcej włożymy w ten sport – tym więcej będziemy w stanie z niego wyciągnąć. I ja, kierując się tą zasadą- trenuję z intensywnością na granicy przetrenowania.

15268049_1031337006974674_4574282123888489837_n

 

Ada Kalisz- Ostatnie już pytanie. Świat kulturystyki i fitness’u, to bardziej pasja i odskocznia, czy zdecydowany priorytet na życie?

Marcin Dziadczyk – I jedno i drugie. Pomimo młodego wieku, z siłownią jestem związany już od ponad 15tu lat- także zdecydowanie jest to pasja. Również odskocznia od problemów życia codziennego , bowiem podczas treningu staram się całkowicie wyciszyć i skupić jedynie na tym aby dać z siebie 100%. Ciężki trening daje mi możliwość, żeby choć przez chwilę nie myśleć o problemach. Idąc dalej, to jest to i w pewnym sensie priorytet na życie. Nie ukrywam, że chciałbym w przyszłości pracować jako trener i móc dzielić się wiedzą i swoją pasją z innymi. Wydaje mi się, że zdecydowanie bym się w tym odnalazł!

 

Ada Kalisz- Życzę Ci zatem spełnienia tych marzeń no i oczywiście powodzenia na MŚ! Dziękuję za rozmowę.

Marcin Dziadczyk – Ja również dziękuję.

15268007_1031336700308038_3358839035973771266_n

Komentarze: