Pierwsza sprawa, którą warto zapamiętać, to znaczenie cynamonu dla zdrowia. Jest to jedna z najstarszych przypraw świata, zapisana w księgach uczonych Chińczyków dwa i pół tysiąca lat temu. Ma właściwości przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, przeciwnowotworowe, zapobiega osteoporozie, chroni stawy, a ponieważ należy do antyoksydantów, więc walczy z wolnymi rodnikami, które przyspieszają proces starzenia się tkanek. Zawiera też pokaźną ilość chromu, który osłabia nasz apetyt na słodycze.

Jednak najważniejszą właściwością cynamonu jest pobudzanie receptorów insuliny, przez co należy rozumieć wrażliwość na insulinę, dzięki czemu organizm  ma ułatwione zadanie obrony przed cukrzycą za równo na etapie zapobiegawczym jak i w trakcie choroby.

Pobudzaniu receptorów insuliny towarzyszy mechanizm unieszkodliwiania enzymu, który mógłby ograniczyć samą czynność pobudzania.  A skoro już bez przeszkód dochodzi do pobudzania receptorów insuliny, oznacza to, że cynamon zastępuje insulinę, naśladując jej działanie. Środek ten ma właściwość zagospodarowywania glukozy w komórkach nawet u osób z opornością insulinową. W rezultacie cynamon pozwala diabetykom odczuwać mniejsze zapotrzebowanie na insulinę.

A teraz „problem techniczny”, czyli jak się zabrać do konsumpcji cynamonu.  Najbardziej znanym sposobem jest jego zastosowanie do ryżu. Po prostu mieszamy łyżkę cukru brzozowego (ksylitolu – IG=8) w porcji śmietany 12-procentowej, polewamy ugotowany ryż i posypujemy cynamonem. Jeszcze prostsze jest dodawanie go do jogurtu. Ja na przykład dodaję cynamon do odżywki.

Amatorom cardio wykonującym ćwiczenia na czczo polecam jeszcze inny sposób wykorzystania cynamonu, właśnie zanim zaczniemy ćwiczyć:

Dwie łyżki płatków owsianych górskich moczymy wieczorem w niewielkiej ilości wody z dodatkiem soku z cytryny plus czubata łyżeczka miodu. O  poranku dodajemy do spulchnionych płatków łyżeczkę cynamonu i łyżkę siemienia (raczej nie zmielonego, ale to rzecz gustu). Po wymieszaniu zjadamy wszystko, popijając wodą lub sokiem. Taka namiastka śniadaniowa nie obciąży żołądka, a na pewno doda zdrowia.

A teraz uwaga „handlowa”: Do celów zdrowotnych raczej nie używajmy popularnej odmiany Cassia pochodzącego z Chin. Na  opakowaniu musi być informacja, że surowiec pochodzi z Cejlonu. Ten rodzaj cynamonu nie sprawi nam kłopotu nawet wtedy, gdy zjemy go „ponad miarę”, natomiast najlepiej stosować go po łyżeczce dwa razy dziennie.

Ciąg dalszy znajdziecie w KiF nr 9/2016

vdvdv

Komentarze: