implants5

Droga osoby trenującej na salę ćwiczeń jest z reguły taka sama. Po wejściu do klubu fitness i dokonaniu rejestracji w recepcji, następnie kierujemy się do szatni. Tam się przebieramy oraz na ogół zostawiamy swoje prywatne rzeczy np. telefon, portfel, biżuterię czy klucze. Po zakończeniu treningu wracamy do szatni, kąpiemy się, przebieramy i opuszczamy siłownię. Co natomiast w sytuacji, kiedy po powrocie do szatni okazuje się, że szafka jest otwarta a zostawione rzeczy zostały skradzione? Do kogo zwrócić się po odszkodowanie? Czy właściciel siłowni ponosi odpowiedzialność za utracone przez ćwiczących rzeczy?

Większość klubów fitness w regulaminie, w umowie z klientem lub w samej szatni zamieszcza informację, że klub nie ponosi żadnej odpowiedzialności za pozostawione rzeczy przez ćwiczących rzeczy. Niestety w tym przypadku właściciele siłowni nie mają racji. Skąd to wynika? Taka informacja stanowi bowiem tzw. klauzulę niedozwoloną (abuzywną) zdefiniowaną w art. 3851 § 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z treścią tego artykułu

„Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.”

Oznacza to, zatem, iż informacja o tym, że siłownia nie ponosi odpowiedzialności za pozostawione rzeczy, jest nieważna albowiem kształtuje ona prawa i obowiązki osoby ćwiczącej w sposób niezgodny z powszechnie obowiązującym prawem. Zostało to zresztą potwierdzone w licznych orzeczeniach Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jako przykład można wskazać sprawę dotycząca klubu Remplus. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 26 czerwca 2009 r. (sygn. akt XVII Amc 605/09) uznał za niedozwolone postanowienie o treści: „Klub Remplus nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy członków klubu przechowywane w szafkach lub pozostawione w innym miejscu na terenie klubu.”, które zostało wpisane do Rejestru pod poz. 1785. Podobna sprawa dotyczyła również znanej sieci siłowni Pure Health and Fitness Sp. z o.o.

Skąd takie stanowisko sądu konsumenckiego? Z chwilą bowiem pozostawienia rzeczy
w szatni pomiędzy osobą trenującą a klubem fitness dochodzi zgodnie z treścią art. 835 kodeksu cywilnego do zawarcia umowy przechowania. Przez umowę przechowania przechowawca (czyli klub) zobowiązuje się zachować w stanie niepogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu na przechowanie. Powyższe potwierdzone zostało jednoznacznie w uchwale Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1977r. (IIICZP94/77, OSNCP 1978, poz. 134), zgodnie z którą (…) z chwilą oddania kurtki w szatni dyskoteki, restauracji, basenu dochodzi do zawarcia umowy przechowania pomiędzy konsumentem, a podmiotem prowadzącym lokal. Przedmiotem umowy przechowania jest, zgodnie z przepisem art. 835 k.c., zobowiązanie się przechowawcy do zachowania w stanie niepogorszonym rzeczy ruchomej oddanej mu na przechowanie. Od tej odpowiedzialności nie zwalnia ogłoszenie, że zakład nie ponosi odpowiedzialności za pozostawioną odzież. Stanowisko Sądu Najwyższego można również odnieść do odpowiedzialności właścicieli siłowni lub klubów fitness.

Oznacza to zatem, iż właściciel siłowni odpowiada za utratę lub uszkodzenie pozostawionych w szatni przez osoby trenujące rzeczy. Nie ma przy tym najmniejszego znaczenia dla sprawy to, że odbywa się to bezpłatnie

Reasumując, jeżeli z szafki w siłowni skradziono Twoje prywatne rzeczy, możesz liczyć
na odzyskanie pieniędzy od właściciela klubu. Jeśli właściciel siłowni odmawia zapłaty odszkodowania, przed skierowaniem sprawy do sądu, może poprosić o pomoc Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub właściwego ze względu na Twoje miejsce zamieszkania powiatowego rzecznika konsumentów. Nie ponosisz przy tym żadnych kosztów. Instytucje te mają odpowiednie narzędzia do zdyscyplinowania właściciela klubu.

Autor: Kamil Wasilewski -Adwokat (Autor bloga prawniczego „Prawo dla Fitnessu”
poświęconego branży fitness oraz health & beauty)

Komentarze: