dsc_9677

Ramiona wcale nie muszą mieć w obwodzie 48 czy 50 centymetrów, aby robiły wrażenie, wystarczy, że bicepsy i tricepsy będą proporcjonalnie rozwinięte w stosunku do innych mięśni, a ponadto będą miały ładny kształt i mocną rzeźbę.

Wiele osób  przywiązuje zbyt duże znaczenie do rozmiaru mięśni ramion,  stale dążąc do zwiększenia go. Zamiast gonić za dodatkowymi centymetrami warto zdać sobie sprawę z tego, że 43, czy 44 cm ramię z proporcjonalnie rozwiniętymi i dobrze dorzeźbionymi bicepsami oraz tricepsami  o wiele  lepiej wygląda niż  nalany i spuchnięty rozmiar 48 czy 50 cm. Poza tym dzięki dobremu dopracowaniu zawsze będzie ono wyglądało na większe niż jest w rzeczywistości.  Inną sprawą jest to, że obecnie moda jest na sylwetki muskularne, estetyczne  i wysportowane, a nie na przepakowane.

Specyfika treningu rozdzielnego  

Powszechnie stosowany sposób treningu bicepsów i tricepsów to trening rozdzielny. Polega on na tym, że mięśnie te ćwiczy się  na osobnych treningach, robiąc ćwiczenia na tricepsy po ćwiczeniach na mięśnie klatki piersiowej, a ćwiczenia na bicepsy po ćwiczeniach na mięśnie najszerszego grzbietu. Taki układ  ma pewną logikę, gdyż w trakcie ćwiczeń na mięśnie klatki piersiowej (dotyczy gównie wyciskania sztangi/sztangielek na ławce poziomej/skośnej) intensywnie pracują także tricepsy, a w trakcie ćwiczeń na mięśnie najszersze grzbietu intensywnie pracują także bicepsy. A zatem rozpoczynając trening tych małych mięśni mamy je już dobrze przygotowane do podnoszenia dużych ciężarów.

Chociaż taka metoda treningu zdaje egzamin, to z czasem, tak jak każda inna  stosowana zbyt długo, daje korzyści coraz gorsze. Patrząc na to z innej strony trzeba stwierdzić, że po wyczerpującym treningu dużej grupy mięśniowej (mięśnie klatki piersiowej i grzbietu) nie pozostaje nam zbyt dużo energii na wykorzystanie całego potencjału siły tkwiącej w mięśniach znacznie mniejszych (tricepsy, bicepsy), co skutecznie ogranicza ich rozwój.

W takich okolicznościach warto, a nawet trzeba połączyć trening na bicepsy i trening na tricepsy w jeden wspólny  trening i robić go osobnego dnia. Zaletą takiego połączonego treningu jest znacznie lepsze ukrwienie trenowanego obszaru ciała oraz mniejsze zmęczenie bicepsów oraz  tricepsów, wskutek czego do ćwiczeń na te mięśnie można użyć większych ciężarów.

Gdy ćwiczenia na bicepsy robimy po ćwiczeniach na mięśnie grzbietu, a ćwiczenia na tricepsy po ćwiczeniach na mięśnie klatki piersiowej, bicepsy i tricepsy są już mocno zmęczone, co uniemożliwia zastosowanie do ćwiczeń na te mięśnie odpowiednio dużych ciężarów.

Ciąg dalszy w „KiF Sport” nr 11/2016

Komentarze: