29186181_1845663245484426_3963320465547591680_n

Dominika Cuda nie spoczywa na laurach i rusza z kolejnym projektem – FAKE OFF. To inicjatywa mająca na celu pokazanie naturalnego piękna ludzi i wspierania ich autentyczności. W dobie Instagrama Cuda pokazuje, że naturalność może ponownie zyskać na wartości.

Dominiki Cudy nie trzeba już przdstawiać. Fotografka, nie tylko sportowa (KALENDARZ SPORTOWY), jest niezwykle przekorna i często publikuje prace, które nie służą wyłącznie klikaniu „serduszka” pod zdjęciem, a zmuszają odbiorcę to świadomego zastanowienia się nad otaczającym światem. To sprawia, że jest jedną z tych, którzy idą pod prąd, zwłaszcza w dobie popularyzacji Instagramia i jego pornografizacji.

FAKE OFF Poland to inicjatywa mająca na celu pokazanie ludzi „nieperfekcyjnie doskonałych”. Zdjęcia publikowane pod szyldem FAKE OFF wprost pokazują, że filtry, photoshopy, mocne makijaże czy odpowiednio dobrana stylizacja nie są kwintesencją zdjęcia. To właśnie niedoskonałości zwykłych ludzi sprawiają, że autentyczność mocniej do nas przemawia.

Nadszedł czas, aby „normalność” przebiła się przez lawinę postów na wciągniętym brzuchu, poprzedzonym trzydniowym postem sokowym. Żelaznych pośladów i perfect cery. Nadszedł czas, by przetrzeć oczy i wbić sobie do tego wciąż uroczego łba, że z normalności rodzą się genialne przedsięwzięcia, znajomości, niebywałe odkrycia, gigant firmy i coś, co nadaje życiu sens – PASJA. Graża, jesteś perfekcyjnie niedoskonała. Skumaj to. Wciąż można Cię nosić na wyprostowanych rękach” – tak właśnie brzmi wypowiedź samej Dominiki dotyczący projektu.

Dominka Cuda – Facebook 

Dominika Cuda – Instagram 

KAROLINA ITO – Fot. Dominika Cuda

29340531_1851277998256284_5770040029598449664_n

 

KATARZYNA BIGOS – Fot. Dominika Cuda

29186181_1845663245484426_3963320465547591680_n

 

DOMINIKA CUDA

29244299_1847919015258849_7321137047295492096_n

 

O Fake Off

Konsumpcjonizm sprawił, że zaczęliśmy metkować ludzi. Istnieją dwie kategorie: „lepszy” i „gorszy”, w oparciu o wykreowany i wyidealizowany obraz, nałogowo scroll’owany kciukiem po ekranie nowego iPhone’a.

KTO JEST BEZ GRZECHU, NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ.

Pospolity wyścig szczurów zaserwowaliśmy sobie sami. Tak, Halino i Januszu. Do Ciebie ta mowa.

Od wieków zmagamy się z poczuciem własnej wartości, dbaniem o siebie – wizualnie, w głównej mierze.

Kredyty na świeżo oddany do użytku kwadrat, samochód w leasing, laptop na raty, nowe najeczki i power bandsy. Oh, wait, wypadałoby się jeszcze hajtnąć, bo to w modzie. No i może przy okazji pakiet na terapię, co by w konwersacji z elokwentnymi znajomymi pokazać swój niezłomny charakter i zaciętość w realizacji celów.

Udało Ci się dobrnąć? Świetnie, nie zwalniaj – media społecznościowe nie śpią – mają dla Ciebie nowe wyzwania.

NIHIL NOVI

Jesteśmy egoistami. Chcemy więcej, lepiej, mocniej. Ale oczywiście mamy zasady. Bóg, honor, ojczyzna. Bo trzeba mieć godność i dbać o wizerunek. I kiedy trzeba – dać komuś w mordę przemyślanym komentarzem na gazecie.pl
Przaśność. To my – ludzie.

Przykro stwierdzić, ale podatnym gruntem na powyższy bezwartościowy bełkot są kobiety. Świat, w którym nie są definiowane przez makijaż, mętkę, posty z Punta Cana, objazdówki pożyczonym cabrio czy niedzielne brunche z przyjaciółkami i musującym Moet we tle – przestał istnieć. Zapominają, że są czymś więcej niż swoim ciałem – bez względu na jego kształt, kolor czy rozmiar. Że są zdolne, pełne talentów i niewykorzystanej siły, zwanej potencjałem. Że poprawianie sobie humoru grubszym udem Grażki z CrossFit’u jest zwyczajnie słabe i ujmuje im atrakcyjności.
Nieświadomie wpadają w pułapkę złudzeń i nierealistycznych oczekiwań – które mają ogromny efekt domina nie tylko w ich życiu prywatnym/zawodowym, ale i społeczeństwie.
Brakuje im miłości do siebie, wiary w swoje możliwości i zwyczajnej samoakceptacji.

Zmień coś, Graża.

Nadszedł czas, aby „normalność” przebiła się przez lawinę postów na wciągniętym brzuchu, poprzedzonym trzydniowym postem sokowym. Żelaznych pośladów i perfect cery. Nadszedł czas, by przetrzeć oczy i wbić sobie do tego wciąż uroczego łba, że z normalności rodzą się genialne przedsięwzięcia, znajomości, niebywałe odkrycia, gigant firmy i coś, co nadaje życiu sens – PASJA.

Graża, jesteś perfekcyjnie niedoskonała. Skumaj to. Wciąż można Cię nosić na wyprostowanych rękach.

Komentarze: