W augustowskim hotelu „Delfin” wylądowała nasza kadra fitnesek. To już drugie takie „lądowanie” w roku bieżącym. Następne odbędą się we wrześniu i październiku. Krótko mówiąc – cztery wypady w roku do Augustowa. Akurat tyle zaplanował Polski Związek Kulturystyki i Trójboju Siłowego dla swoich najlepszych zawodniczek.Jak ogólnie wiadomo, kasa Związku nie obfituje w nadmiar potrzebnego grosza, tak więc zgrupowanie w luksusowych warunkach zapewne nigdy by się nie odbyło, gdyby nie przedsiębiorczość jednego z czołowych działaczy – Arkadiusza Leszczyńskiego, który sprawił, że dziewczyny z całego kraju wyjechały niby na zapuszczony polski wschód, bo taka jest powszechna opinia o tamtych terenach – a „odkryły Amerykę”. I rzeczywiście, twórcą luksusowego hotelu jest obywatel amerykański Anvy Sem, „w cywilu” bliski kolega Arkadiusza, biznesmen, który inwestuje w hotele na całym świecie. Obiekt został oddany do użytku w ubiegłym roku, a na jego wyposażenie – oprócz standardów noclegowych – składa się wiele udogodnień typu rekreacyjnego, a więc: siłownia, basen, jaccuzi, zamknięte pomieszczenia do aerobiku, sauna, gabinety odnowy biologicznej, urządzenia do odchudzania i tym podobne atrakcje.Anvy Sem podjął się sfinansowania wszystkich zgrupowań, dzięki czemu młoda kadra ma okazję doskonalić się pod opieką najlepszych trenerów, między innymi Wioletty Pryłowskiej i Pawła Filleborna. Dziewczęta mają zajęty cały dzień od rana do wieczora. Ćwiczą na siłowni, uprawiają aerobik, uczą się pozowania, poprawiają układy choreograficzne, poznają tajniki diety sportowej.Cieszy fakt, że kadra się powiększa, poziom urody fitnesek w niczym nie odstaje od poziomu, do którego widzowie są już przyzwyczajeni. Pozostaje tylko czekać na sukcesy sportowe.

Komentarze: