Fot 08

Fakt przejadania się dla przyjemności znany jest od dawna i nie należy go mylić z przyjemnością czerpaną ze spożywania zdrowego jedzenia, gdy zaspokajamy głód metaboliczny, czyli uzupełniamy energię straconą w ciągu dnia w związku z pracą fizyczną czy też potrzebami podstawowej przemiany materii. Ale często bywa tak, że te potrzeby już zaspokoimy, a mimo to nasz mózg wysyła sygnały, że jeszcze „coś należy przekąsić”.

Do niedawna uważAno to za świadome obżarstwo, zwalając całą winę na obżartucha niepohamowanego w jedzeniu i piciu, ale dopiero niedawne postępy w badaniach tego zjawiska pokazały, kto tak naprawdę wykonuje za nas tę „krecią robotę”. Okazało się, że jest to „wredna” gra hormonów oraz niewłaściwe mutacje genowe. W związku z tym, przyczyny otyłości podzielono na te, związane z niepohamowanym łakomstwem typu emocjonalnego oraz te, wynikające z zaburzeń w spalaniu kalorii przez organizm.

 

Zarządzanie apetytem

Normalnie, gdy czujemy głód w związku z wykonywaniem pracy fizycznej lub długim okresem niejedzenia, układ hormonalny przekazuje odpowiednie sygnały do mózgu, który jeszcze nasila uczucie głodu. Ale po najedzeniu się do syta, ten sam układ hormonalny powinien wygenerować w mózgu sygnał „stop”, prowadzący do zaniku apetytu, abyśmy nie mieli ochoty na dalsze jedzenie.

Jednak nie zawsze tak robi!…

Badania prowadzone w ostatnich dwóch dekadach wykazały, że cała ta regulacja apetytu odbywa się w obszarze mózgu zwanym podwzgórzem i zachodzi na drodze chemicznej. Przy nadmiarze pokarmu (kalorii) dochodzi do odkładania się zapasów w komórkach tłuszczowych, które pęcznieją. To pobudza je do wydzielania większych ilości hormonu – leptyny, która wraz z krwią dociera do mózgu, co  sprawia, że podwzgórze wysyła sygnał do zmniejszenia apetytu. Podobne zadanie mają różne hormony wydzielane w żołądku i jelitach pod wpływem pojawienia się tam pożywienia, oddziałując na podwzgórze lub nerw błędny.

       

Hormon na straży głodu

A co pobudza apetyt? Pusty żołądek! Wtedy do gry wchodzi inny hormon – grelina, wywołując, przez podwzgórze, uczucie głodu. Ten mechanizm wydaje się prosty i klarowny:

–  gdy najemy się do syta (co już jest za dużo!), rośnie poziom glukozy we krwi,

– jej nadmiar odkładany jest w komórkach tłuszczowych,

– komórki tłuszczowe zaczynają pęcznieć, przez co wydziela się leptyna,

– leptyna daje sygnał do zaniku apetytu,

– organizm odczuwa brak pożywienia i spada poziom glukozy we krwi,

– wydziela się grelina, która tym samym szlakiem stymuluje apetyt.

Jednak u niektórych ludzi mechanizm regulacyjny szwankuje, a wtedy uczucie głodu nie zanika tak szybko jak powinno. Gen LEP kodujący sekwencje 168 aminokwasów, z których zbudowana jest leptyna, może mieć swoje mutacje, przez co leptyna nie zawsze działa tak, jak powinna. A nawet jeśli jest bezbłędnie skonfigurowana, to… może być jej za dużo we krwi, co także może być przyczyną otyłości.

Już teraz czytaj KiF w wersji elektronicznej na E.KIF.PL

001

Komentarze: