WORKSHOP(4)

Problemy związane z redukcją lub nabieraniem tkanki tłuszczowej są skomplikowanymi procesami biochemicznymi. W dużej części już je zbadano i rozszyfrowano, ale cały czas pojawiają się jeszcze nowe, czasami zaskakujące, wręcz odkrycia. Jedno z nich opiszę w poniższym artykule.

Od dawna ludzi nurtowało pytanie, czy w dietach nastawionych na redukcję tkanki tłuszczowej potrzebne jest spożywanie tłuszczów? Inaczej mówiąc, czy do spalania tłuszczów potrzebne są tłuszcze? Na pierwszy rzut oka wydaje się to bez sensu. Jak mówi popularne na świecie powiedzenie – „We are what we eat” co należałoby przetłumaczyć jako „Jesteśmy zbudowani z tego, co zjadamy”, skoro więc mielibyśmy jeść tłuszcze, to raczej będziemy nabywali tkanki tłuszczowej niż się jej pozbywali. Logiczne, prawda?

 

                              

Reakcje organizmu na rodzaj żywności

Ale logika wiele razy zawodzi w realnej rzeczywistości i tym razem też możemy spodziewać się tryumfu nauki nad zdrowym rozsądkiem. Dokładniejsza analiza tego zagadnienia wykazuje, że wykluczenie tłuszczów z diety nastawionej na ich spalanie jest całkowicie bezpodstawne i wręcz… szkodliwe. Ludzkie ciało jest organizmem adaptującym się do panujących warunków, regulującym  wydzielanie różnych hormonów i enzymów w zależności od tego, jaką żywność spożywamy.

Gdy przez cały czas objadamy się węglowodanami, organizm uruchamia takie procesy metaboliczne, które będą efektywnie spalały węglowodany, a ich nadmiar sprawnie magazynowały. Jedzenie wyłącznie białka doprowadza do tego, że organizm staje się bardzo sprawny w rozkładaniu długich łańcuchów proteinowych na prostsze frakcje, co daje mu możliwości ich  wykorzystania w celach energetycznych.

A gdy będziemy jedli głównie tłuszcze to… no właśnie.

 

Ciąg dalszy w KiF nr 7-8/20116

Komentarze: