AppleMark

Oprócz niesamowitej gali KSW 33 w Krakowie odbyła się także walka Władimira Kliczki z Tysonem Fury’m, która zakończyła się niezwykłą sensacją. Mistrz nad Mistrzami, który dzierżył bokserskie berło przez 12 lat, przegrał z Anglikiem jednogłośnie na punkty.

Miniony weekend był dla fanów sportów wielkim wydarzeniem, oprócz historycznej gali KSW, gdzie walczyli Mamed Chalidow i Michał Materla, odbyła się także walka pomiędzy Władimirem Kliczką a Tysonem Fury’m o 3 pasy mistrzowskie wagi ciężkiej.

Choć walka nie była może najpiękniejsza, a momentami wręcz brzydka, to generalnie była niezwykle ciekawa. Mieliśmy okazję zobaczyć Kliczkę w innym niż zwykle wydaniu, który został niejako zmuszony do bardziej ofensywnej walki przez Fury’ego. Wielokrotnie podczas walki dochodziło do spięć między zawodnikami, głównie przez Anglika, który często uderzał w tył głowy i deprecjonował Kliczkę w ringu np. chowając ręce za pas.

Kliczko był mistrzem4 federacji przez wiele ostatnich lat, a jego poprzedni rywale z dość dużą łatwością ulegali w starciach z nim. To się jednam zmieniło w walce z Tysonem Fury’m, 27 letnim Anglikiem z Manchesteru.

Podjudzanie przed walką

Fury na konferencji przed walką obrażał wszystkich poprzednich rywali Kliczki, a sam pojawił się na niej w przebraniu Batmana. Wielokrotnie w swoich wypowiedziach pokazywał także brak szacunku dla swojego ukraińskiego przeciwnika. Wszystko to było, jak się okazało, sposobem na „wkurzenie” Kliczki, i jak widać było w trakcie walki, odniosło to skutek.

epa04944837 British heavyweight boxer Tyson Fury wears a batman mask during a press conference in London, Britain, 23 September 2015. Ukrainian WBA, WBO, IBO and IBF heavyweight boxing world champion Wladimir Klitschko will be challenged by Fury for the world heavyweight crown in Duesseldorf, Germany, on 24 October 2015. EPA/ANDY RAIN Dostawca: PAP/EPA.

Brzydka, ale efektywna walka

Pierwsze rundy były dość gorączkowe. Obaj zawodnicy podchodzili z dystansem, jednak Fury starał się już od początku umniejszyć rangę rywala. Dopiero pod koniec walki ujrzeliśmy potężniejsze ciosy i zdecydowane ataki ofensywne.

Od 10 do 12 rundy Kliczko był jak „śnięty” i mało zdecydowany. Widać było po nim zmęczenie i brak pomysłu na odpowiednią kontrę w walce. Do tego doszło dość poważne rozcięcie łuku brwiowego, które zafundował mu Fury.

W walce lepiej prezentował się Fury, który nie przestawał napierać i zmuszał Kliczkę wielokrotnie do obrony i charakterystycznego dla siebie długiego klinczowania. W 12 rundzie Kliczko wyglądał jak emerytowany bokser, który najchętniej zszedł by już z ringu, widać było po nim frustrację, złość i zmęczenie. Fury z kolei była taki sam jak na początku walki – zaczepny, ofensywny i pewny siebie.

Końcowy wynik okazał się zwycięski dla Fury’ego, gdzie jednogłośnie przyznano mu 3 tytuły i pasy mistrzowskie.

Komentarze: