Z_przymrozeniem_oka (1)

Każda dyscyplina sportowa ma jakąś charakterystyczną tylko dla siebie terminologię,  w żadnej innej nie ma jednak tylu szczegółowych określeń dla różnorakich błędów popełnianych przez zawodnika podczas prezentacji swojej muskulatury na scenie zawodów kulturystycznych. Określenia te przywołują zawodnika do skorygowania postawy. Oczywiście, są to skróty myślowe. W przeciągu ostatnich kilkunastu lat zasób takich „skrótów” o zabawnym brzmieniu mocno się poszerzył i wszystko wskazuje na to, że nadal będzie ulegał swoistemu wzbogacaniu o nowe formy wyrazu. My podeszliśmy do tych skrótów z humorem, zobaczcie co z tego wyszło. 

 

Ręce do góry – zawodnik ma się poddać i zejść, bo już przegrał, co miał do przegrania

Rozepnij się – znaczy, że na scenę wszedł w jesionce, a trzeba akurat pokazać klatę

Bierz go – pomyłkowo wzięto zawodnika za jego własnego psa

Złap oddech – lepiej gdy wreszcie zacznie oddychać, niżby mieli go reanimować

Spompuj się – to akurat jest zbyt ryzykowne, bo konkurencja wpadnie w poślizg

Szkatułę zamknij – słusznie, bo na przykład złodzieje wolą szkatuły otwarte

Zmień nogę – przy dzisiejszym poziomie chirurgii jest to sprawa do załatwienia

Jodełkę zrób – rada jak najbardziej na czasie, bo w Alpach sezon narciarski w pełni

Trzymaj nogi w pionie – widocznie niektórzy stoją trzymając je w poziomie

Przekręć się – w tej dyscyplinie kilku już się przekręciło i na razie wystarczy

Pokaż wszystkim – w Ameryce dają za to 50 lat, bo to jest prowokacja seksualna

Trzymaj go – racja, bo mógłby sobie niebezpiecznie pohasać

Rozłóż nogi – ktoś pomylił scenę kulturystyczną z sypialnią w pakamerze

Wywal go – nie radzę, bo to grozi odsiadką za demoralizację nieletnich

Wypnij się – nie wypada, wszak na takich zawodach obowiązuje pełna kultura

Prawą wyrzuć – trochę szkoda, bo ktoś znajdzie i nie odda

D…ę zepnij – ba, a kto ją później rozepnie w razie szybkiej potrzeby?

Podnieś pupę – skoro spadła, niech leży

Jeszcze wytrzymaj – skoro wytrzymałeś tyle, nie masz wyboru

Wypuść powietrze – nie wiadomo, czy sędziowie się nie zachłysną

Otwórz dwójkę – najpraktyczniej wytrychem albo od razu łomem

Dokręć kolanem łydkę – okropność! – do tej pory wystarczył śrubokręt

Schowaj zęby – najlepiej do szklanki z gorącą wodą

Nie garb się – słusznie, czas leci, ale udawaj, że nadal masz dwadzieścia lat

Wal dalej – ale przedtem poproś, żeby podłączyli cię do kroplówki

Wypuść wodę – lepiej zakręć kurek, chyba że nosisz pampersa

Tyłek do tyłu – racja, bo trudno byłoby nosić tyłek z przodu

Dokręć kolanko – bez pomocy hydraulika trzeba liczyć się z przeciekiem

Pracujbrzuchem – to jest kulturystyka czy klub go-go?.

Pokręć nogą – do czego to doszło, jeszcze niedawno kręciło się tylko głową,

Zmień biodro – łaskawy ortopeda załatwi ci to za dobre słowo

Zegnij się trochę – nie wiadomo, czy warto, bo pogiętych nie brakuje

Trzym ta noga – my nie Ślunzoki, ale tyż kumamy

Przyj – tego jeszcze nie było – poród na scenie?

Trzymaj co swoje – i nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego, która jego jest

Pokaż na sztywno – najlepiej w pozycji „bicepsy przodem”

Nie zabijaj się – skoro gość chce popełnić samobójstwo, jego broszka

Idź na całość – ale przedtem zapytaj, którędy wracać.

 

Komentarze: