Madryt ’99

Na mistrzostwach Polski w Toruniu sędziowie wytypowali sześciu zawodników, którzy mieli reprezentować nasz kraj na M.E. Byli to Mieczysław Nowacki, Bogdan Wróbel, Bogdan Szczotka, Marek Borowicz, Mariusz Strzeliński i Andrzej Maszewski.Uznałem, że spośród tego grona jedynie Mieczysław Nowacki nie ma większych szans na zajęcie liczącego się miejsca. Obserwując od kilki lat M.E. przypuszczałem, że w tym roku, podobnie zresztą jak w latach ubiegłych, najsłabiej będą obsadzone kategorie najlżejsze. Zmieniłem zatem częściowo decyzję sędziów i zamiast Nowackiego do reprezentacji powołałem Mariusza Muskałę. Zawodnik ten był w niezłej formie i liczyłem, że przy słabej konkurencji może zająć liczące się miejsce. Postawiłem mu jednak warunek, miał zejść o kategorię niżej, tzn. do 65 kg. Związane to było ze „zbiciem” kilku kilogramów wagi. Warunku tego Muskała nie spełnił, w dniu zawodów miał 1,5 kg nadwagi, zmuszony więc byłem wystawić go w kat. do 70 kg. Już podczas eliminacji widać było, że będzie walczył o medal. Po pierwszym dniu był III, w drugim dniu jednak, w układzie dowolnym, który stał na średnim poziomie, przesunął się na miejsce II. Tak pozytywny obrót sprawy ustrzegł go przed reprymendą z mojej strony za owe półtora kilograma. Muszę przyznać, że w kategorii do 65 kg miałby trudności na zmnieszczenie się w pierwszej trójce.W kategorii do 75 kg reprezentował nas Bogdan Wróbel. Jak zwykle imponował potężnie umięśnioną górną połową ciała, niestety mięśnie nóg nie były już takie potężne. Ostatecznie zajął on III miejsce za Juanem Gilą i Jose Pinallą. Jest to dla niego ogromny sukces, największy ze wszystkich dotychczasowych, z osiągnięcia którego Bogdan był bardzo zadowolony, zresztą ja też.W następnej kategorii wyszli Bogdan Szczotka i Marek Borowicz. Bardzo liczyłem na Szczotkę, mimo zmęczenia długim sezonem startowym, nadal prezentował wspaniałą formę. Ma on długie, plastyczne mięśnie, które wyglądają bardzo estetycznie. Cała jego sylwetka odznacza się dużą harmonią, jaką mogą się pochwalić tylko nieliczni. Bogdan zajął II miejsce za Pedro Villą.Niestety Borowicz nie może tych zawodów uznać za udane, zajął ostatecznie 12 miejsce, nie zaprzeczę, że liczyłem na więcej. Jeżeli Marek myśli o sukcesach na arenie międzynarodowej, powinien zwiększyć swoją masę mięśniową i przejść o kategorię wyżej.W kategorii do 90 kg startował Mariusz Strzeliński i Andrzej Maszewski. Tak po cichu liczyłem, że Mariusz zdobędzie medal. Trafił jednak na bardzo silną konkurencję, aktualnego mistrza świata Hamdullaha Aykutluga, który wygrał oraz dwóch Hiszpanów brązowego medalistę w kategorii +90 kg oraz srebrnego medalistę ubiegłorocznych mistrzostw. O IV miejscu Mariusza zadecydował brak „ostrej” definicji, od strony umięśnienia prezentował się dobrze. Andrzej Maszewski zajął miejsce VI. Był to dla niego bardzo udany debiut w zawodach tej rangi.Paweł Filleborn

Komentarze: