Z tegorocznych Mistrzostw Europy Kobiet, Par i Fitness, które odbyły się w dniach 27-28 maja w hiszpańskiej miejscowości Torremolinos, polska ekipa wracała w doskonałych humorach. Co prawda trochę je psuły wspomnienia fatalnej organizacji mistrzostw, ale odniesione sukcesy skutecznie zacierały złe wrażenia.Nasze kulturystki w Hiszpanii wypadły zupełnie dobrze. W kategorii do 52 kg reprezentowała nas Joanna Krupa, a w kategorii powyżej 57 kg Monika Biernacka. Joasia od Mistrzostw Świata w Australii ciężko pracowała, mieliśmy więc nadzieję, że tutaj włączy się do walki o medale. Tak też się stało. Na scenie prezentowała się bardzo dobrze, chociaż widać było, że do szczytu formy trochę jej jeszcze brakowało. Właśnie to trochę spowodowało, że zajęła „tylko” trzecie miejsce. Wyprzedziły ją Hiszpanka Monica Aldana i Czeszka Eva Labutowa, zdobywczynie drugiego i pierwszego miejsca. Druga nasza zawodniczka Monika na poprzednich mistrzostwach Europy sklasyfikowana była na miejscu piątym. Sądziliśmy, że w Hiszpanii nie będzie gorzej. Niestety, stało się inaczej, przypadło jej miejsce ósme.Po kulturystkach wystąpiły paryPo ostatnich sukcesach par na arenie międzynarodowej nasze apetyty na medale w tej konkurencji bardzo wzrosły. Sądziliśmy, że i z Hiszpanii nasi reprezentanci przywiozą jakiś kruszec. Niestety, nie udało się. Trzeba jednak przyznać, że w tym roku poziom był wyjątkowo wysoki. W parach wystąpiły wszystkie złote medalistki konkurencji indywidualnych, ale żadnej z takich par nie udało się zająć pierwszego miejsca. Udało się to natomiast parze słowackiej Miriam Peschelova – Juraj Vrabel. Mimo, iż Peschelova indywidualnie zajęła „dopiero” 5 piejsce, to razem z J. Vreblem tworzyli zgrany duet. Drugie miejsce zajęła para rumuńska Monica Mureson – Petru Ciorba, zaś trzecie Czesi Barbara Mrazakova – Miroslav Cipra. W konkurencji par reprezentowali nas Joanna Krupa i Hubert Olborski oraz Monika Biernacka i Marcin Stopka. Joanna Krupa to mistrzyni Europy w tej konkurencji z roku ubiegłego. Tytuł ten zdobyła wspólnie z Juliuszem Malikiem. W tym roku na Mistrzostwach Polski wystąpiła już w parze z Hubertem Olborskim. W Hiszpanii oboje prezentowali się dobrze, ale wystarczyło to tylko na zajęcie 6. miejsca. Mamy nadzieję, że do mistrzostw świata w Warszawie, zdecydowanie poprawią swoją formę i obok Ewy Kryńskiej i Pawła Brzózki oraz Haliny Kunickiej i Piotra Głuchowskiego będą mocnymi punktami naszej reprezentacji.Jeszcze gorzej poszło drugiej naszej parze. Zostali sklasyfikowani dopiero na miejscu dziesiątym. Tak odległa pozycja była wynikiem słabszej formy Marcina Stopki, który już na Mistrzostwach Polski nie prezentował się najlepiej.W fitness dużo lepiejWyraźny niedosyt, spowodowany nieudanym występem naszych par, osłodziły nam fitnesski. W kategorii do 160 cm wystąpiła Aleksandra Kobielak i Diana Konopko. Spodziewano się, że Ola walczyć będzie o medal złoty, nie wiedziano jednak, że obsada tej kategorii będzie tak mocna. W gronie jej rywalek była cała pierwsza szóstka zawodniczek ostatnich Mistrzostw Europy oraz złota i srebrna medalistka ostatnich Mistrzostw Świata. Nasza zawodniczka zaprezentowała się wspaniale i mimo tylu utytułowanych rywalek zdobyła złoto. Srebrny medal przypadł Hiszpance Rosie Menie-Berrocali, zaś brązowy Francuzce Laurencji Serracin. Druga nasza zawodniczka w tej kategorii, Diana Konopko, nie znalazła uznania w oczach sędziów. Ostatecznie zajęła miejsce poza pierwszą piętnastką. Niespodzianką zasługującą na miano sensacji był występ Kamili Porczyk. Kamila zadebiutowała na tych Mistrzostwach Europy i był to debiut ze wszech miar udany. Niewiele brakowało, aby w kategorii powyżej 160 cm poszła w ślady Aleksandry Kobielak i wróciła do domu również ze złotym medalem. Niestety do pełni szczęścia nieco jej zabrakło, ale medal srebrny to też ogromny sukces. Wierzymy, że złoto zdobędzie w roku przyszłym. Złoto w tej kategorii wywalczyła reprezentantka Czech Gabriela Kubasova, zaś brąz Węgierka Beatrix Pinter.Robert Klimaszewski

Komentarze: