WIELKI SUKCES (3)

 

ZMIANY W IFBB

Z drugiej strony, amerykańska kulturystyka, ta amatorska jak i zawodowa, jest wyobcowana z IFBB, zamknięta w swoim hermetycznym kręgu, nie uczestnicząc w rywalizacji międzynarodowej. Ludzie zarządzający Pro Lerague, NPC (odpowiednik PZKFiTS w USA) oraz AMI (firma wydawnicza, która kupiła od Joe Weidera jego wydawnictwa w 2003 r) ukierunkowali działalność tych organizacji czysto biznesowo, czyniąc sport narzędziem do zarabiania dużych pieniędzy. Wbrew temu, co podają niektóre media, IFBB, która od początku była stowarzyszeniem typu „non-profit”, nigdy nie była organizatorem konkursów „Mr. Olympia” ani innych zawodowych imprez. Zawody „Mr. Olympia” od początku były (i są nadal) organizowane przez specjalnie do tego celu założoną w 1965 r. firmę Mr. Olympia LLC, która obecnie jest filią AMI oraz członkiem Pro League.

Te pogmatwane relacje biznesowo-sportowe doprowadziły do problemów z sędziowaniem, któremu zarzucano brak transparentności, a jednym z pretekstów do zerwania współpracy przez IFBB było niedopuszczenie przez Pro League do sędziowania inauguracyjnej Amatorskiej Olympii w Las Vegas we wrześniu br.
sędziów wyznaczonych przez IFBB i już tam przybyłych. Wtedy prezydent IFBB, Dr. Rafael Santonja, powiedział „Dość!”, co doprowadziło do rewolucyjnych zmian, czyli powrotu zawodowych sportów sylwetkowych do IFBB (z której formalnie wyprowadził je Ben Weider w 2004 r). Teraz IFBB będzie organizowała swoje imprezy dla zawodowców, którzy otrzymają tytuły IFBB Elit Pro. Oczywiście, obejmie to wszystkie konkurencje sportów sylwetkowych, występujące obecnie w IFBB.

Reperkusje tych zmian były widoczne na Kongresie w Benidormie, gdzie jednogłośnie przegłosowano wykluczenie NPC i jej szefa Jima Maniona z IFBB. Nowym wiceprezydentem IFBB na Amerykę Północną został meksykański biznesmen Marco Antonio Cabezas. Do gry powraca też znany z organizacji słynnych zawodów „Night of Champions” w Nowym Jorku, Wayne Demilia, któremu powierzono utworzenie w USA nowej krajowej federacji sportowej, współpracującej z IFBB.

W dość niezręcznej sytuacji znalazł się Arnold Schwarzenegger, który stara się lawirować między Pro League i IFBB. Na chwilę obecną (17.11.) ustalenia są takie, że jego zawody „Arnold Classic” w USA i Australii będą podlegały pod Pro League, a w Europie, Afryce, Azji i Ameryce Południowej – pod IFBB. Oznacza to, że nasi zawodnicy nie będą mogli startować w Columbus.

Co dalej? Pro League zapewne będzie starało się organizować jakieś zawody, a może i filie, poza USA, ale nie będzie to ani łatwe, ani szybkie (IFBB zajęło to 70 lat). A IFBB, mając solidne oparcie i struktury w prawie 200 krajach świata, będzie starało się wkroczyć na teren USA i rywalizować tam z NPC, co też nie będzie łatwe. No i wreszcie możemy się spodziewać zawodowych sportów sylwetkowych IFBB w nowej odsłonie, rzetelnie sędziowanych, z dużą liczbą imprez na wszystkich kontynentach i pulą nagród na poziomie 10 000 EUR na kategorię na każdych zawodach. To może wypalić!

W Kongresie uczestniczyli delegaci z 85 krajów, a po przyjęciu 9 nowych federacji narodowych, IFBB zrzesza obecnie 196 państw i należy do grona 12 największych międzynarodowych federacji sportowych świata. Ciekawą propozycję zgłosiła też była zwyciężczyni kilku konkursów Ms. Olympia, Juliette Bergmann. Stwierdziła, że gdy przedstawia się jako była „Ms. Olympia”, większości osób nie związanych z kulturystyką nic to nie mówi, toteż trzeba zacząć organizować Mistrzostwa Świata Zawodowców. I ta propozycja została przyjęta z aplauzem! Uchwalono też wiele zmian w kategoriach, a najciekawsza dotyczy juniorów: wprowadzono podział tej grupy wiekowej (16-23 lata) na mniejsze podgrupy: do 19 lat, do 21 lat i do 23 lat.
Inna rewolucyjna uchwała to zniesienie limitów ograniczających ilość zawodników reprezentujących federacje narodowe na mistrzostwach kontynentów i świata. Teraz PZKFiTS będzie mógł wystawić na te zawody tylu zawodników, ilu uzna za stosowne, biorąc pod uwagę ich klasę sportową. Czy więc doczekamy się mistrzostw świata z udziałem 2000 zawodników? Niewykluczone!

 

Komentarze: