ANTONIO

Zaczęło się – jak zawsze – od scenariusza. David Callaham, twórca scenariusza do filmowej adaptacji kultowej gry „Doom” w 2008 roku złożył w siedzibie Warner Bros skrypt do filmowej opowieści o grupie najemników, którzy walczą ze sprzedajnym agentem CIA. Na tym etapie nikt jeszcze nie myślał o filmie, w którym zagrają same gwiazdy kina akcji z lat 80. „Niezniszczalni” bowiem mieli być ukłonem w stronę serialu „Drużyna A” tyle, że z większą ilością wybuchów. Szefowie Warner Bros nie widzieli w projekcie Callahama potencjału i skrypt przeleżał na półkach rok. I kiedy wydawało się, że „Niezniszczalni” podzielą los czekających na realizację projektów, scenariusz przez przypadek trafił w ręce Sylvestra Stallone’a.

Stallone, który po kilku nieudanych projektach powrócił do producenckich łask dzięki sukcesom „Rocky Balboa” i czwartej części „Rambo”, marzył o filmie, w którym zagrałby postać taką jaką kochają jego wielbiciele – twardziela, co to kulom się nie kłania. Bohater „Niezniszczalnych” nie tylko był takim facetem, ale także otaczał się podobnymi sobie twardzielami. I tak narodził się pomysł na stworzenie filmu akcji w którym dawni herosi staną ramię w ramię z herosami nowego pokolenia, tłukąc złych i podstępnych wrogów. Teraz tylko należało odkupić skrypt od Warnera, przepisać scenariusz (co własnoręcznie uczynił Stallone) i zacząć kompletować ekipę.

ZWIASTUN NAJNOWSZEJ CZĘŚCI „NIEZNISZCZALNYCH”

Kilka tygodni zajęło Stallone’owi ponoć osobiste wydzwonienie dawnych kolegów. Bruce Willis i Dolph Lundgren zgodzili się bez wahania (ten drugi zresztą sam dopisywał sobie w scenariusz kwestie), Schwarzenegger, który kończył urzędowanie na fotelu burmistrza Kalifornii także. Przy pracy nad pierwszą częścią odmówiły mu tylko trzy osoby. Robert De Niro, bo był zajęty, Wesley Snipes, bo miał problemy z prawem i Jean Claude Van Damme. Ten ostatni ponoć nie chciał słyszeć o epizodycznej roli czarnego charakteru. Co zresztą wypominał mu publicznie Stallone, kpiąc z belgijskiego aktora w wywiadach. – Mówiłem ci, że się uda! – powtarzał, tuż po tym jak film odniósł frekwencyjny sukces. W końcu Jean Claude przyznał się do błędu i w drugiej odsłonie serii wcielił się w złego najemnika.

PONIŻEJ NOWI BOHATEROWIE TRZECIEJ ODSŁONY PRZYGÓD GRUPY NIEZNISZCZALNYCH

 

ANTONIO
Zaczynał karierę jako ukochany aktor Pedro Almodovara u którego był wstanie zagrać każdą postać: kochanka, geja, transwestytę. Ale to nie ambitne kino hiszpańskiego reżysera sprawiło, że świat pokochał urodzonego w Maladze aktora, a „Desperado” (1995) –  tani jak na ówczesne realia film akcji zrealizowany przez Roberta Rodrigueza.

Noszone przez tytułowego bohatera w futerale na gitarę karabiny, okazały się mieć o wiele większą siłę rażenia niż Madonna… Bo to królowa popu w 1991 roku powiedziała publicznie, że za wszelką cenę uwiedzie Bandersa… Piosenkarka zapałała do aktora tak wielką namiętnością po tym jak zobaczyła co wyprawiał na planie filmu Almodovara „Zwiąż mnie”. Wyznania, wyznaniami, ale amerykańska kariera aktora wciąż stała w miejscu. Co prawda pojawiał się w filmach ważnych („Filadelfia”) i przebojowych („Wywiad z wampirem”), ale dopiero występ u Rodrigueza sprawił, że świat padł Banderasowi do stóp. Status hollywoodzkiej gwiazdy aktor umocnił występując w takich hitach jak „Maska Zorro”, „Evita” czy „Dawno temu w Meksyku”. Banderas także podbił serca najmłodszych kinomanów użyczając głosu wielbionej na całym świecie postaci Kota w butach z serii „Shrek”.

Niebawem zaś poza „Niezniszczalnymi” zobaczymy go w kosmicznym thrillerze Gabea Ibaneza „Automata” oraz w „33” – filmowej opowieści o przeprowadzonej w 2010 rok akcji ratunkowej podczas której uratowano życia 33 uwięzionym pod ziemiom chilijskim górnikom.

Uwaga dla pań  – Antonio właśnie się rozwodzi, a więc chłopak jest znów do wzięcia…

 

WESLEY
„Niezniszczalni 3” to triumfalny powrót Wesleya Snipesa do kina akcji. Gwiazdor lat 90., ostatnie trzy lata bowiem spędził… w więzieniu, gdzie trafił za matactwa podatkowe.

Urodzony w 1962 roku w Orlando na Florydzie Wisley Snipes filmową karierę zaczynał od poważnych dramatów i zaangażowanego kina społecznego. Był bowiem jednym z ulubionych aktorów Spike Lee (który obsadził go w „Mo Better Blues”) i Abla Ferrary (u którego błysnął w „Królu Nowego Jorku”). To dzięki przyjaźni z tym drugim Snipes dostał rolę w filmie „New Jack City” sensacyjnym dramacie o gangach w Nowym Jorku, który okazał się jednym z największych hitów 1991 roku i skierował karierę Snipesa w stronę kina akcji. Rok później występuje w przebojowym „Pasażerze 57”. U boku Seana Connerego rozwiązuje zagadkę zabójstwa w apartamentowcu we „Wschodzącym słońcu” a w „Człowieku demolce” daje wycisk samemu Sylvestrowi Stallone. Ale największym sukcesem Snipsea okazuje się rola w wampirycznym horrorze „Blade”. Kiedy adaptacja popularnego komiksu trafiała do kin, mało który producent w nią wierzył… Dziś doczekała się już trzech części, które przyniosły ponad 400 milionów dochodu.

 

FORD
Początki kariery Harrisona Forda wcale nie wróżyły gigantycznego sukces (jest zaliczany do najbardziej kasowych aktorów w Hollywood a filmy z jego udziałem zarobiły 6 miliardów dolarów). Debiutował późno, bo w wieku 24 lat epizodyczną rolą w filmie z Jamesem Coburnem „Dead Heat On a Merry-Go-Round”, (1966) za którą dostał całe 125 dolarów. Niestety na nikim w Hollywood jego rólka nie zrobiła wrażenia, tak, więc Ford przez kilka następnych lat przewijał się przez drugi i trzeci plan w niskobudżetowych westernach horrorach i telewizyjnych serialach. Mając już wówczas żonę i dwójkę dzieci początkujący aktor postanowił porzucić marzenia o aktorstwie i zająć się czymś, co zapewni byt jego rodzinie. I tak narodził się Harrison Ford stolarz.

Znając kilka osób z show biznesu Ford zaczął specjalizować się w robieniu mebli dla gwiazd. Pracował przy zespole The Doors (budował dla nich scenę), wybudował altankę dla aktorki Sally Kellerman i urządził w drewnie studio słynnego brazylijskiego producenta Sergio Mendesa. Podczas jednej ze zleconych prac poznaje młodego ambitnego reżysera George’a Lucasa i jego dwóch przyjaciół Francisa Forda Coppolę (który jako stolarza zatrudnił Forda do urządzenia swojego biura) i Stevena Spielberga.

Lucas urzeczony charyzmą i dowcipem Forda proponuje mu małą rolę w filmie „American Graffiti” (1973), Coppola obsadza Forda w wyrazistym epizodzie w „Rozmowie” (1974), a Spielberg… za kilka lat stworzy mit Forda w „Poszukiwaczach zaginionej arki” (1981).

Tyle, że gdy Ford po raz pierwszy wcielił się w słynnego archeologa był już znanym aktorem. W końcu George Lucas obsadził go w „Gwiezdnych wojnach” (1977), a gwiezdny rozrabiaka Han Solo był już ulubieńcem dzieciaków na całym świecie. Co zabawne na początku Ford miał zagrać w „Gwiezdnych…” jakąś mniejszą rólkę. Kiedy jednak zaczął czytać listy dialogowe Lucas był pewny, że patrzy na Hana Solo.

W latach 80. kariera Forda była jednym wielkim bezustannym pasmem sukcesów. Filmy takie jak „Łowca androidów” (1982), „Świadek” (1985), „Wybrzeże moskitów” (1986) czy „Frantic” (1988) odnoszą kasowe sukcesy i cieszą się uznaniem krytyki. Na początku następnej dekady do listy herosów, w których wcielił się Ford dochodzą dwa nazwiska doktora Richarda Kimble, głównego bohatera „Ściganego” (1993) i super agenta Jack Ryana znanego z „Czasu patriotów” (1992) i „Stanu zagrożenia” (1994). W przypadku tego ostatniego Fordowi odrobinę się poszczęściło, bowiem z roli Ryana zrezygnował Alec Baldwin, który grał agenta w „Polowaniu na Czerwony Październik” i nie chciał być całe życie z nim utożsamiany. Dziś Ford to ikona kina i żywa legenda.

 

GRAMMAR
Grammar to żywa legenda amerykańskiej telewizji. Przez dwadzieścia lat wcielał się w postać znerwicowanego i lekko obłąkanego psychiatrę Frasiera Crane’a. Postać ta początkowo pojawiła się jako bohater serialu „Zdrówko” ale szybko zaczęła cieszyć się tak wielką popularnością, że stworzono dla niej osoby serial „Frasier”. Psychiatra pojawił się także w serialu „Skrzydła”, dzięki czemu Grammar to dziś jedyny amerykański aktor, który był nominowany do nagrody Emmy za tę samą postać pojawiającą się za to w trzech różnych serialach.

Poza telewizją Kelsey Grammar pojawia się głównie w komediach i filmach obyczajowych, choć i zdarzyło mu się zagrać w „X-Men: Ostatni bastion”.  W tym roku poza „Niezniszczalnymi 3” zobaczymy go także w najnowszej odsłonie cyklu „Transformers”. Obie role zgodnie z zapewnieniami producentów wnoszą sporą dawkę humoru do twardego kina akcji.

 

GIBSON
Martin Riggs, Max Rockatansy, Maverick, patriota i człowiek wierzący w teorie spiskowe – Mel Gibson to dziś legenda Hollywood a filmy z jego udziałem jak choćby „Mad Max” czy „Zabójcza broń” mają status dzieł kultowych. Gibson to także kontrowersyjny reżyser, którego filmy takie jak „Brave Heart” czy „Pasja” budziły poruszenie na całym świecie.

A wszystko to zaczęło się przez przypadek. Otóż pewnego dnia, po ostrej imprezie młody Gibson wraz z kolegą poszedł na casting do niszowej fantastycznej produkcji „Mad Max”. Ubiegał się o drugoplanową rolę łotra, ale kiedy reżyser filmu George Miller zobaczył obitą (miał podbite oko) i udręczoną kacem twarz Gibsona zdecydował: oto on – Mad Max.

Dziś filmy z udziałem Gibsona zarobiły na świecie ponad trzy i pół miliarda dolarów! A kontrowersje? No cóż towarzyszą mu od dłuższego czasu – zwłaszcza, że aktor i reżyser słynie z niewyparzonego języka i porywczego charakteru.

To właśnie kontrowersje dookoła jego postaci sprawiły, że Stallone zdecydował się w „Niezniszczalnych 3” obsadzić Mela w roli głównego czarnego charakteru Conrada Stonebanksa. Były współpracownik Barney’a, miliarder, kolekcjoner broni i pasjonat zabijania będzie najtrudniejszym przeciwnikiem z jakim do tej pory przyszło zmierzyć się Niezniszczalnym.

 

POWELL
Ma dopiero dwadzieścia siedem lat, jest rodowitym Teksańczykiem i wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że niebawem będzie wielką gwiazdą.

Glen Powell nie ma jeszcze bogatego filmowego portfolio, ale swoją karierę buduje konsekwentnie i – co nieczęsto w branży filmowej się zdarza – roztropnie. Zanim trafił do Los Angeles ukończył studia na prestiżowym University of Texas, gdzie należał do słynnego bractwa Sigma Pi Epsilon (ΣΦΕ). Potem zaczął grywać w teatrze. Był członkiem słynnej grupy teatralnej „Broadway Texas Players” i to właśnie z niej trafił do filmu. Najpierw grywał w serialach (m.in. „CIS: Kryminalne zagadki Miami”, „Bez śladu”). W jednym z seriali wypatrzył go Christopher Nolan, który dał mu małą, ale znaczącą rolę w zamykającym trylogię o Batmanie „Mroczny Rycerz powstaje”.

W „Niezniszczalnych 3” wciela się w postać hakera Thorna – mózgowca w ekipie dowodzonej przez Barney’a.

 

ORTIZ
Zawodowy bokser i były mistrz świata wagi półśredniej organizacji WBC.

Boks zaczął uprawiać wcześnie bo raptem w wieku siedmiu lat, dziesięć lat później był kandydatem do reprezentacji olimpijskiej na Olimpiadę w 2004 roku. Co prawda do drużyny się nie zaklasyfikował, za to zaczął odnosić sukcesy w zawodowym boksie. W latach 2004-2009 stoczył 26 walk z czego 24 wygrał. 16 kwietnia 2011 roku po zaciętej walce z Andre Berto zdobył tytuł mistrza świata wagi półśredniej.

„Niezniszczalni 3” to jego filmowy debiut. Wciela się on tu w postać Marsa, młodego, zbuntowanego twardziela, który niczego się nie boi (poza pająkami oczywiście).

 

LUTZ
Aktor i model, znany z perfekcyjnie wyrzeźbionej sylwetki. Rocznik 1987. Pochodzi z wielodzietnej rodziny brytyjskiego, szwedzkiego i duńskiego pochodzenia. Tuż po maturze przeniósł się z rodzimej południowej Dakoty do Kalifornii, gdzie przez jakiś czas studiował inżynierię chemiczną na Uniwersytecie Chapmana. Jednak na szczęście dla piszczących fanek porzucił to zajęcie, by zając się modelingiem.

Pierwszą rólkę otrzymał w legendarnym w naszym kraju tasiemcu „Moda na sukces”. Przewijał się także w dalszoplanowych rolach w produkcjach takich, jak „Wielki powrót” (2005) „Generation Kill: Czas wojny” (2008) czy „Bal maturalny”. Do sławy katapultowała go rola Emmetta Cullena, jednego z rodu gustujących w nastolatkach wampirów w filmie „Zmierzch” (2008)  i sequelach tegoż. ponoć bardzo chwalił sobie towarzystwo na planie, a z wieloma spośród innych wampirów pozostaje w przyjaźni. W 2014 roku zagrał mitycznego herosa „Legenda Herkulesa”. Pojawi się na ekranach jako ‘świeża krew’ w trzeciej odsłonie hitu kina akcji z łezką, czyli „Niezniszczalni”

 

ROUSEY
Dwudziestopięcioletnia mistrzyni sztuk walki. Szerokiej publiczności dała się poznać w sierpniu 2010 roku, gdy wkroczyła do kobiecej sekcji MMA. W jej rodzinie sztuki walki były tradycją. Matka Rondy, AnnMaria DeMars szczyci się tytułem mistrzyni świata w judo, zdobytym w 1984 roku. Z powodu komplikacji okołoporodowych Ronda nie mówiła do 6 roku życia. „Judo dało mi pewność siebie w kontaktach z innymi” twierdzi. Ewidentnie ma do niego talent. W wieku 17 lat była najmłodszą zawodniczką w drużynie olimpijskiej. Pomiędzy 2004 a 2008 rokiem zdobyła kilka medali w swojej dyscyplinie (dwa złote, jeden srebrny, jeden brąz.) Te honory nie uchroniły jej jednak przed krótkim okresem, gdy z trudnością wiązała koniec z końcem…nalewając piwo w barze.

Odkąd występuje na scenie MMA, nie przegrała żadnej walki. Widowiskowy potencjał jej talentu doceniło niedawno Hollywood. Ronda zadebiutuje wkrótce na srebrnym ekranie w trzeciej części Niezniszczalnych (2014). W następnym roku czekają ją „Szybcy i wściekli 7”

Wojna jest dla mężczyzn, nie dla chłopców.

W KINACH OD 15 SIERPNIA

Komentarze: