Nie każda kobieta, która zapisuje się na treningi do siłowni w celu pozbycia się nadmiaru tkanki tłuszczowej i wypracowania atrakcyjnej sylwetki, może liczyć na upragnione rezultaty, mimo dużego wysiłku jaki wkłada w treningi.

Bardzo często na przeszkodzie stoi problem z pozbyciem się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Wystarczy jednak dość rygorystycznie podejść do diety i problem szybko znika. Bez zastosowania, i – co najważniejsze – systematycznego przestrzegania diety, trudno  uzyskać sylwetkę na miarę swoich marzeń.

Słaby charakter czy brak wiedzy?

Część kobiet nie tylko systematycznie trenuje, ale w treningi wkłada dużo wysiłku, a mimo to poziom tkanki tłuszczowej nie zmniejsza się u nich. Przyczyn przeważnie upatrują w treningach, które nie są takie, jak być powinny, w problemach z układem hormonalnym czy też braku predyspozycji do utraty tkanki tłuszczowej, podczas gdy powinny ich poszukać w błędach dietetycznych.

Błędy takie są zazwyczaj wynikiem słabego charakteru lub braku odpowiedniej wiedzy, która potrafi kobiecie dobitnie uświadomić, że bez przestrzegania właściwej diety nie ma szans na pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej i zmianę dotychczasowego wyglądu  sylwetki.

 

Regularność jako zasada

Jednym z ważniejszych czynników mających znaczący wpływ na gromadzenie się tkanki tłuszczowej jest nieregularne spożywanie posiłków. Jeżeli zależy nam na utrzymaniu prawidłowej masy i składu ciała, to nie możemy ograniczać się do spożycia 2, a nawet 3 posiłków w ciągu dnia, tylko tych posiłków trzeba spożywać 4 lub 5. Ponadto powinny one być spożywane o stałych porach, w równych odstępach czasu. Najlepiej jeżeli to będą odstępy 3-godzinne.

 

Jedzenie kontrolowane

Duża grupa kobiet jest przekonanych o tym, że mało jedzą, co zazwyczaj nie jest prawdą. Często słyszałam, jak kobieta mówiła „nie rozumiem, skąd u mnie tyle tkanki tłuszczowej, przecież ja tak mało jem”. Faktycznie, jeżeli wziąć pod uwagę liczbę i skład  stałych posiłków, to nie ma tego zbyt dużo, ale do tego dochodzą jeszcze dwa podstawowe „grzechy” dietetyczne, a mianowicie: nieregularność w spożywaniu posiłków i podjadanie.

Ciąg dalszy w nr 5/2016 – Zamów prenumeratę

Komentarze: