WORKSHOP(7)
Czas przedstartowy to czas kiedy wszystko w naszej rutynie treningowej i dietetycznej się zmienia. To trudny czas, w którym szczególnie liczy się psychika i wytrwałość, jest to ostateczny sprawdzian, który może zadecydować o zwycięstwie. Jak się do tego przygotować?

Trening siłowy

Wiemy, że to podstawa budowy sylwetki, jednak czas przedstartowy to okres, w którym należy nieco zmienić nasze codziennie treningi. Z uwagi na deficyt kaloryczny treningi te mogą sprawiać nam większą niż zwykle trudność.

Przy redukcji przygotowawczej widać dobrze wszelkie mankamenty sylwetki, które możemy delikatnie poprawić przed zawodami. Na tym warto się skupić. Nie można jednak skupiać się wyłącznie na słabszych obszarach. Trening musi być zrównoważony z nastawieniem na dopracowanie gorszych elementów.

Co więcej, zamiast typowych ćwiczeń siłowych można korzystać z treningu HIIT łączącego trening siłowy z bardzo wysoką intensywnością. To jednak ryzykowna metoda przed startem. Może powodować nadmierne przepalanie mięśni (nadmierna intensywność przy deficycie kalorii).

Intensywność treningów powinna wynosić max 70%.

Częstotliwość treningowa może się wahać od 4-6 dni treningowych (przede wszystkim czas na regenerację).

Odżywianie

W tym wypadku ciężko o jednoznaczną wskazówkę, gdyż dieta, zwłaszcza przed startem, to sprawa mocno indywidualna. Wiele osób i trenerów radzi, aby nie odbiegać znacznie od swojej regularnej diety, jedynie zmieniać porcję i ilości kalorii. Taka postawa pozwala zachować spokój organizmu, co realnie może przynieść korzyści.

Inni z kolei manipulują ilościami składników ograniczając węglowodany a zwiększając ilość tłuszczów czy białka. Pamiętajmy, że niezależnie od wszystkiego nasz organizm potrzebuje składników odżywczych, dlatego krytyczne obniżanie bądź całkowite usuwanie ich z diety może wywołać niechcianą reakcję.

Ładowanie węglowodanami

Ten czas to moment, kiedy wiele może się zmienić, na dobre bądź na złe. Dobry trener znając swojego zawodnika wie co jest dla niego najlepsze.

wiemy, ze ładowanie węglowodanami ma uzupełnić w mięśniach glikogen, co pozwala im się „wypełnić” po długiej „głodówce”. Część trenerów uważa, że najlepszym sposobem jest uzyskanie najpierw bardzo wysokiej kompensacji, a dopiero potem przejść do uzupełniania glikogenu. Zdania się podzielone, wszystko zależy od organizmu.

To newralgiczny okres. Jedna zła decyzja, nadmierna ilość pokarmu, zły czas jedzenia mogą wpłynąć na całkowitą porażkę na scenie.

Psychologia

O specjalnym przygotowaniu psychologicznym w kulturystyce nie ma mowy. Choć psychologia sportu wciąż się rozwija to z pewnością większość kulturystów uśmiechnęła by się szeroko na myśl o motywacji psychologa. Tę rolę pełni trener, który motywuje i daje ostatnie wskazówki przed wyjściem na scenę.

Spokój, ale i odpowiednia motywacja mogą dać nie tylko pewność siebie, którą widać podczas pozowania, ale także zmniejszyć ilość hormonu stresu, który przy skrajnym wycieńczeniu na scenie może pogorszyć formę.

Komentarze: