W dniach 26-29.04 w Essen (Niemcy) zostały zorganizowane targi FIBO 2001. Targi te są organizowane corocznie i cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Szacuje się, że w tym roku targi odwiedziło ok. 80 tys. osób. Na powierzchni 76 tys. m2 swoje oferty przedstawiało 450 wystawców z 23 krajów. Było tam wszystko, co można kojarzyć z kulturystyką, fitness i szeroko pojmowaną rekreacją. Każdy kto chciał, mógł zaopatrzyć się w przeróżne maszyny, urządzenia, sprzęt, odżywki, suplementy, ubiory i nieprzebrane ilości przemyślnych, a nawet wyrafinowanych akcesoriów. Wszystko to mógł kupić, zamówić, zakontraktować itp.Dużym zainteresowaniem cieszył się sprzęt do ćwiczeń. Był wyjątkowo szeroko prezentowany i robił kolosalne wrażenie. Rzędy najnowszej generacji maszyn, rowerów, bieżni, steperów itp. budziły zazdrość niejednego właściciela klubu kulturystycznego czy fitness. Jakość tego wszystkiego każdy mógł na miejscu sprawdzić, ocenić i wypróbować. Patrząc na tak szeroką ofertę łza kręciła się w oku. Szkoda, że taki sprzęt nie jest w Polsce ogólnie dostępny dla ćwiczących. Wśród tego całego arsenału sprzętu co jakiś czas przechodziły gwiazdy zawodowej kulturystyki i fitness.Można było porozmawiać z nimi lub zrobić sobie zdjęcie. Można też było podziwiać ich występy na specjalnie w tym celu przygotowanych scenach.Szczególnie ciekawa i szeroka była oferta firm specjalizujących się w zapewnianiu aktywnych form spędzania wolnego czasu, a było tego bez liku. Należy sądzić, że tam już dawno minęła moda na wypoczynek przy telewizorze.Ogólnie mówiąc impreza super! Patrząc na to wszystko, czasami można było odnieść wrażenie, że to nie targi, ale gigantyczny klub kultrystyczny i fitness razem wzięte.

Komentarze: