Wiele osób z pewnością zrobiłoby wiele, aby podnieść swój poziom testosteronu. Wiemy, że gdy jest on na wysokim poziomie, to możemy budować masę mięśniową przy jednoczesnym redukowania tkanki tłuszczowej. Zatem jaki trening jest w stanie podnieść go do maksymalnego poziomu?

Zawsze twierdzono, że ciężki trening siłowy (zwłaszcza nóg) pobudza produkcję testosteronu. Co jednak w teorią o tym, że trening wytrzymałościowy i wydolnościowy także zwiększa ilość tego hormonu?

Badania prowadzone na Uniwersytecie w Rio De Janeiro dotyczyy rodzajów treningów i ich wpływu na produkcję hormonu. Każdy trening składał się z 5 serii, 3 powtórzeń i 85% ciężaru maksymalnego. Stosowanie 1 lub 3 minuty odpoczynku.

Wyniki

Poziom testosteronu podwyższył się u obu grup, jednak większą produkcję i dłuższe utrzymanie testosteronu wolnego zanotowano w grupie z 3 minutową przerwą pomiędzy seriami.

Trening z minutą przerwy zwiększał poziom testosteronu na jedynie 15 minut, zaś trening z 3 minutową przerwą na 30 minut.

Oznacza to, że jeśli chcemy rzeczywiście podnosić produkcję naszego testosteronu to warto skupić się na treningu siłowym z dłuższą przerwą pomiędzy seriami. Regularne treningi zwiększą produkcję tego hormonu i będzie on dłużej podwyższony w naszym organizmie.

Komentarze: