Praca mięśni jest zawsze związana z ich skurczami i rozkurczami (nie dotyczy pracy izometrycznej) – na co nie mamy wpływu. Wpływ mamy za to na siłę, z jaką mięśnie się kurczą, z czego warto korzystać, gdyż reakcja mięśni na wzrost tej siły jest wprost kapitalna.

Na początku października odwiedziłem Arkadiusza Szyderskiego w siłowni, której jest współwłaścicielem i w której sam trenuje. Gdy zakończył trening, wówczas  usiedliśmy i porozmawialiśmy o treningu tricepsów. Arek zwrócił uwagę na to, że każda osoba trenująca doskonale zdaje sobie  sprawę z tego, że większy ciężar zmusza mięśnie do cięższej pracy, nie każda jednak bierze pod uwagę to, że im większa będzie siła skurczu mięśni, tym  mocniejsza będzie ich stymulacja, tracąc w ten sposób możliwość zupełnie innego oddziaływania na mięśnie poddawane ćwiczeniom.

A zatem wzrost siły, z jaką mięśnie są stymulowane do rozwoju, można uzyskać nie tylko za pomocą zwiększenia wagi ciężarów użytych do ćwiczeń, zastosowania wysoko intensywnych metod treningowych czy też bardzo dokładnego wykonywania powtórzeń, ale również przez zwiększenie siły skurczu trenowanych mięśni. U zawodników, których trenuje Arek, każdy z tych sposobów znajduje zastosowanie.

 

Wersja klasyczna

Jednym z najpopularniejszych ćwiczeń na tricepsy  jest ściąganie w dół drążka wyciągu w pozycji stojącej (dotyczy wyciągu górnego). We wszystkich poradach dotyczących tego ćwiczenia zaleca się, aby ruch odbywał się wyłącznie w stawach łokciowych, co oznacza, że ruch wykonują wyłącznie przedramiona.

Wersja klasyczna tego ćwiczenia wygląda tak, że stoimy przodem do wyciągu, w dłoniach trzymamy drążek podczepiony do linki wyciągu i wykonując ruch wyłącznie przedramionami, najpierw ściągamy drążek w dół do pełnego wyprostu rąk, potem zaś wracamy nim po pozycji wyjściowej.

Zdaniem Arka taki sposób wykonywania tego ćwiczenia daje dobre efekty, ale nie oznacza to, że ćwiczenia tego nie można robić w inny sposób, i że ten inny sposób nie może przynosić równie dobrych efektów.

Ciąg dalszy w „KiF Sport” nr 11/2016

Komentarze: