Ada Kalisz – Adrian, debiut, pierwsze wyjście na deski sceny sylwetkowej i od razu triumf zwycięstwa! Wielkie zaskoczenie, świadome dążenie? Jak to było w Twoim przypadku? Streść nam pokrótce swoją „drogę debiutanta”.

Adrian Długokęcki – Była to bardzo ciężka droga, zwłaszcza 2.5 miesiąca redukcji. Mnóstwo nerwów, kłótni z dziewczyną- ona jest najbliżej mnie i najbardziej ucierpiała z racji moich humorków, ale jakoś przez to przeszliśmy. Mój trener Daniel Myszkowski też już miał dosyć marudzenia, ale trzymałem się jego wskazówek i wytrwałem do końca. Tak, jestem zaskoczony ,że wygrałem, liczyłem na podium.

 

Ada Kalisz – To wspaniałe mieć przy sobie ludzi, którzy wspierają i darzą cierpliwością bez względu na wszystko! Po tak udanym starcie i tak zacnym wsparciu, jakie są plany na kolejne zawody? Czy decyzje już zapadły?

Adrian Długokęcki – Planuję wystartować na FIWE w Warszawie, a później jeszcze nie wiem. Na pewno podtrzymam formę na kolejne zawody. a marzy mi się zakwalifikować na Arnolda.

16711732_1833919946861387_669382783691336880_n


Ada Kalisz – Sztum, to Twoja rodzinna miejscowość, gdzie- z tego, co widziałam w Internecie- zostałeś bardzo mile doceniony za swój sukces. Gratulacje z rąk władz miejskich- czy możemy mówić, że jesteś „gwiazdą swojego podwórka”?

Adrian Długokęcki – Bardzo się cieszę, że zostałem doceniony przez burmistrza. Jest to dla mnie duże wyróżnienie. Nie czuję się jak gwiazda, mam zamiar dalej robić to, co kocham i skupić się na najbliższych startach.

 

Ada Kalisz – Największą inspirację w kwestii sylwetki czerpiesz od kogoś konkretnego? Masz swojego, przysłowiowego guru?

Adrian Długokęcki – Moim wzorem jest Jeremy Buendia.

16806895_1834819450104770_8917004462939374303_n

 

Ada Kalisz – Chciałoby się rzecz- dosłownie i w przenośni- że Twój wzór, to sylwetkowe „American dream”! Powiedz mi jeszcze, co oznacza dla Ciebie „droga na sam szczyt”? Jaki jest Twój, jeśli potrafisz to określić?

Adrian Długokęcki – Dla mnie oznacza to spełnić się w 100% w tym sporcie i osiągnąć wszystko, co się da. Moim celem na dzień dzisiejszy jest zakwalifikowanie się na Arnold Classic.

Ada Kalisz – W takim razie życzę Ci realizacji tego właśnie celu i oczywiście powodzenia! Dziękuję za rozmowę.

Adrian Długokęcki – Dziękuję.

Komentarze: