Sebastian w swojej kategorii zajął bezsprzeczne 1 miejsce. Niezwykle dobrze dopracowana sylwetka, która świadczy o tym, że Sebastian celuje znacznie wyżej niż tylko Debiuty. Zobaczmy jakie ma plany na przyszłość…

Ada Kalisz – Sebastian, „Pierwsze koty za płoty” i to od razu „koty” najwyższej rangi! Pierwsze miejsce w swojej kategorii. Całkiem szczerze- świadoma droga na przysłowiowe pudło, czy raczej wielkie zaskoczenie i niespodzianka?

Sebastian Przybyła – Raczej wielkie zaskoczenie. Szczerze, bardzo liczyłem na podium i wiele osób będących tam ze mną było za nie pewne,  lecz wygrana swojej kategorii to była zupełna niespodzianka.

DSC_4042

DSC_4040

 

Ada – Długo przygotowywałeś się do tego pierwszego wyjścia na scenę?

Sebastian – Decyzję o starcie podjąłem pod koniec września i takie prawdziwe przygotowywania zaczęły się od samego października.

DSC_4036

 

Ada – Najpierw był trener, który powiedział, że masz potencjał do wykorzystania, czy może sam podjąłeś decyzje i znalazłeś swojego „mistrza”?

Sebastian – O moich predyspozycjach mówiło mi wiele osób.  Kilkukrotnie słyszałem teksty typu ” idź w tą stronę, masz potencjał, masz zawzięcie, coś może z tego być”. Dopiero po decyzji oddałem się w ręce bardzo doświadczonej osoby – mojego trenera.

DSC_4039

 

Ada – Pytam o to właśnie dlatego, że zawodnicy z reguły dzielą się na dwie grupy. Tych, których ktoś odkrył i zechciał poprowadzić oraz tych, którzy „sami się odkryli” i szukali pomocy. Podjęliście już zatem plany na najbliższe starty? Czy będzie to może wyjście na rodzimym „podwórku”- Mistrzostwach Wielkopolski?

Sebastian – Kolejny start zapowiada się właśnie na kwiecień.  Dokładnie,  Mistrzostwa Śląska bo Śląsk to moje „rodzinne podwórko „.

DSC_3887

DSC_3871

 

Ada – Dużo większy stres, czy wręcz przeciwnie- spokój na swoim terenie?

Sebastian – Stres na pewno będzie obecny mimo swojego terenu. Są to jednak Mistrzostwa Śląska, więc poziom zawodników zapewne będzie wysoki.

DSC_3891

 

Ada – Czujesz na sobie większą presję, jako zwycięzca debiutów, czy nie ma to dla Ciebie znaczenia?

Sebastian – Jako zwycięzca debiutów chciałbym równie dobrze wypaść na kolejnych zawodach – tym bardziej na ” swoim podwórku” ,więc presja w przygotowaniach lepszej formy jest na pewno. Zdaję sobie sprawę, że mimo wygranej nie będą to łatwe mistrzostwa i nie mogę raczej wrzucić na luz, tylko dać z siebie jeszcze więcej.

DSC_3811

 

Ada – Forma na debiutach była mistrzowska- dosłownie i w przenośni! Nad czym zatem pracujesz jeszcze przed Mistrzostwami Śląska? Co pragniesz poprawić?

Sebastian – Na pewno pozowanie to nie jest moja najmocniejsza strona ,jak z resztą każdego Debiutanta- także wiele uwagi teraz temu poświęcam. Wraz z trenerem wyłapaliśmy kilka błędów sylwetki. Wiemy już jak działa i co działa na mój organizm -w okresie typowo przed startowym, jak i samego dnia startów. Bardzo ważną kwestią było odwadnianie i ładowanie na scenę,  a robiąc to pierwszy raz byliśmy pod wielką niewiadomą. Dziś- dzięki obserwacji organizmu i formy -jesteśmy w stanie to wszystko poprawić i doszlifować na kolejny, nadchodzący start.

DSC_3864

 

Ada – Coraz lepsze „zapoznawanie się” z własnym organizmem na pewno przyniesie Ci wiele profitów, więc to świetne, że udaje Wam się tak właśnie działać! Tymczasem, z działki pytań ‚podchwytliwych”…według Ciebie, „zwycięzca”, to…?

Sebastian – Hmmm… według mnie zwycięzcą jest osoba, która od początku do samego końca: wierzy w to, co robi, kocha to, co robi i mimo wielu przeciwskazań i wyrzeczeń potrafi dać z siebie 100% każdego dnia! Może to trochę oklepana regułka, ale „przepisem na zwycięstwo” jest właśnie zaangażowanie , chęci i wiara.

DSC_3868

DSC_3804

 

Ada – Piękna definicja! Kończąc już powoli nadmienię, iż pozwoliłam sobie „prześledzić Internet” w celu poznania Ciebie- jako zawodnika i śmiem twierdzić, że nie jesteś osobą nadmiernie udzielającą się w sieci- jak większość. Czy można powiedzieć, że brniesz przed siebie w myśl słów: „Pracuj w ciszy- niech efekty zrobią hałas!” ?

Sebastian – Dokładnie. Na udzielanie się biernie w Internecie szczerze brakuje mi czasu. Wiele osób przedstawiających swoje ” piękne formy” na portalach społecznościowych-  wypadło bardzo znikomo… Ja chciałem uniknąć takich rzeczy i do samego końca być ” czarnym koniem ” zawodów.  Ukrywałem zamiary startów ,o których wiedziała tylko rodzina i najbliższe mi osoby .

DSC_3806

 

Ada – Ogromny szacunek za takie właśnie podejście.  Dziękuję Ci serdecznie za czas poświęcony na tę rozmowę i życzę, abyś „hałasował” dalej najbardziej, jak się da! Powodzenia!

Sebastian – Dziękuje również. Pozdrawiam.

DSC_3813

Komentarze: