Ada Kalisz – Tomek, Nowy sezon startowy rozpoczęty. Kategoria fitness plażowe i 3cie miejsce na weekendowym Grand Prix Polski. Rozumiem, że to dopiero rozgrzewka?! (śmiech)

Tomek Politowski – Witaj. Nowy sezon rozpoczęty od dobrego startu na FIWE m- jak wspomniałaś – zgarnąłem 3cią lokatę. Był to pierwszy start po dłuższej przerwie, czyli od grudnia zeszłego roku. Masz rację – to dopiero rozgrzewka w moim wykonaniu! Już ostrzę zęby do walki w kolejnych zawodach w tym sezonie. Najbliższe to Diamond Cup w Katowicach, 30. września.

21742068_10154626537602084_730372233_o


Ada Kalisz – Ubiegłoroczny sezon był dla Ciebie obfity w liczne sukcesy, czy na obecny nastawiasz się jakoś szczególnie? Może masz na celu poprawę konkretnego wyniku, czy też jakiś po prostu szczególny dla Ciebie start?

Tomek Politowski – Zeszły rok był dla mnie bardzo udany: Mistrzostwo Polski w swojej kategorii + Open, drugie miejsce na Pucharze Polski, dwa występy w kadrze narodowej. Do tego też kilka startów w kraju i na zawodach międzynarodowych. Wiesz Ada, nie nastawiam się przed startem. Oczywiście na każde zawody jadę walczyć o sam szczyt, ale będąc już jakiś czas w tym sporcie wiem, że jest on bardzo subiektywny i nieprzewidywalny. Jeśli tylko uda mi się poprawić jakiś wynik – to będzie dodatkową mobilizacją do pracy nad sobą i kolejnym sukcesem, że robię to dobrze.

17522689_1643839198989396_714270369778880551_n

 

Ada Kalisz – Bardzo zdrowe podejście. To już jest zawodnicza dojrzałość, co się bardzo chwali. Na przestrzeni chociażby ostatniego roku, łatwo zauważyć coraz więcej startujących w zawodach, jak i coraz lepszy poziom potencjalnych przeciwników. Patrząc- póki co- przez pryzmat samego FIWE, jak Ty sam oceniasz konkurencje?

Tomek Politowski Ta nasza kategoria – Fitness plażowe – faktycznie ostatnimi czasy stała się bardzo popularna. Ma to swoje dobre i złe strony, ale to nie temat na teraz. Co do przygotowania startujących chłopaków, to faktycznie widać, że poziom staje się coraz wyższy. Co roku przybywa talentów.


Ada Kalisz – Po latach zawodniczej praktyki, masz coś takiego, że w okresie startowym jesteś zafokusowany wyłącznie na tym, czy też jest to bardziej „dodatek” do codziennego życia?

Tomek Politowski – Zdecydowanie jestem zafokusowany w przygotowaniu się do zawodów, bo jak wiesz ciężko jest trafić w trendy i kryteria sędziów. Analizuję każdy start i staram się swoją sylwetkę przygotować pod dany występ, jak najlepiej potrafię. W tym roku będę miał twardy orzech do zgryzienia – czy nie zmienić kategorii na wyższą i to sprawi że jeszcze bardziej się zafiksuje ! Kolejna rzecz jest taka, że nie jestem najmłodszym zawodnikiem i czuję oddech młodych na karku! (śmiech).

21744961_10154626537612084_1820123771_o

 

Ada Kalisz – Młodzi, czy „starzy” – poza super formą powinni mieć też głowę na karku i dojrzałość, o której wcześniej wspomniałam. Tym samym już przez ten aspekt masz dużą przewagę! (śmiech) A zmiana konkurencji – po latach w plażówce – może być w Twoim przypadku bardzo ciekawa, więc czekam z niecierpliwością!

Podsumowując już niejako naszą rozmowę zapytam jeszcze o samą scenę. Wiemy obydwoje, że na sceniczny sukces składa się tak naprawdę wiele aspektów. Biorąc pod uwagę dwa główne: wygląd sylwetki i prezentację sceniczną, to nad czym Tobie pracuje się dużo ciężej? Kwestie teoretycznie nieporównywalne, ale wiemy o co chodzi.

Tomek Politowski – W zeszłym roku borykałem się z brakami mięśniowymi i to one sprawiały mi kłopoty w dotarciu na szczyty, a w tym nadrobiłem mięśniowo, ale czuję się jeszcze trochę „drewniany” na deskach sceny i wiem że to muszę poprawić!

 

Ada Kalisz – Jak na „drewnianego” zawodnika, to robisz naprawdę imponujące wyniki! (śmiech) Pracuj dalej dzielnie, poprawiaj co trzeba, a my czekamy na kolejny wystąpienia. Bardzo dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za obecny sezon startowy!

Tomek Politowski – Ja również bardzo dziękuję i pozdrawiam!

21751343_1851152754924705_4565872688255422269_n

Komentarze: