DSC_3258

Dla wielu kobiet treningi na siłowni stały się tak ważnym elementem życia, że nie wyobrażają sobie rezygnacji z nich nawet na kilka dni. Śmiało można powiedzieć, że kobiety polubiły ten rodzaj wysiłku fizycznego. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno unikałyśmy siłowni,  twierdząc, że jest ona zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn.

Dzisiaj  już wiemy, że żaden inny rodzaj wysiłku fizycznego nie jest w stanie w tak spektakularny sposób zadziałać na nasze ciało, ujędrniając je i odmładzając. Te jakże pozytywne następstwa treningów siłowych są dla nas niezwykle ważne, bo przecież każda z nas chce wyglądać młodo i atrakcyjnie, a wysportowane i jędrne ciało to elementy, które tę atrakcyjność tworzą.

Z dużym zadowoleniem stwierdzam, że kobiet, które mają negatywny stosunek do treningów siłowych jest coraz mniej. Dawne obawy, które same sobie stworzyłyśmy, a wyrażające się jakimś nieuzasadnionym przekonaniem, że takie treningi zrobią z nas babochłopów, są już nieaktualne. Obecnie zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to niemożliwe z powodu  niskiego poziomu testosteronu, w jaki „niełaskawa” natura wyposażyła organizm kobiety. Mało tego, kobiety w żaden sposób nie są predysponowane do  dużego rozwoju muskulatury nawet wtedy, gdy  mocno angażują się w dźwiganie ciężarów.

To, że w TV i w magazynach kulturystycznych można czasami zobaczyć kobiety mocno umięśnione, jest wynikiem stosowania przez nie  niedozwolonych środków dopingujących (nie mylić z odżywkami i suplementami), co powoduje duży przyrost masy mięśniowej,  a nie jest to zasługą treningów siłowych.

Na pewno uczęszczając regularnie na treningi siłowe, pewien przyrost tkanki mięśniowej u nas nastąpi, ale  nie będzie on duży i  absolutnie nie należy się  go obawiać.  Efekty takiego przyrostu wiążą się z uzyskaniem skóry napiętej i elastycznej, co prowadzi do  zaniku zmarszczek i cellulitu. Przyznacie chyba, że większej zachęty dla nas być nie może.

Jeżeli już rozpoczęłyśmy treningi lub trenujemy jakiś czas,  to będąc pod wrażeniem możliwości, jakie one dają, możemy dojść do mylnego przekonania, że w naszych staraniach o uzyskanie nowej sylwetki treningi są najważniejsze. Otóż nie, najważniejsza jest dieta. To ona ma dostarczać nam energii oraz  wszystkich składników odżywczych, aby nasza sylwetka przeszła korzystną metamorfozę.

Treningi są jedynie środkiem, którego zadaniem jest  pobudzenie mięśni do rozwoju, natomiast o tym, jak taki rozwój będzie przebiegał i czy w ogóle się rozpocznie, decyduje to, co znajdzie się w naszym żołądku. Warto sobie zapamiętać, że sukces końcowy w uzyskaniu wymarzonego wyglądu sylwetki zależy w co najmniej 70% od diety.

Dotychczas, poza nielicznymi wyjątkami, „KiF” zajmował się tematyką żywieniową wyłącznie w odniesieniu do mężczyzn. Z uwagi jednak na to, że tak dużo kobiet trenuje na siłowniach oraz  że mają one ogromny deficyt  wiedzy związanej z prawidłowym  odżywianiem się, postaram się ten temat stopniowo przybliżać.

Zmiana nawyków odżywiania się

Wiele kobiet ma nawyk spożywania w ciągu dnia  2 lub 3 posiłków. To trzeba zmienić, gdyż w przeciwnym wypadku wszystkie nasze starania oraz pieniądze wydane na treningi pójdą na marne. W ciągu dnia powinno się spożywać co najmniej 4 posiłki, a najlepiej, gdy będzie ich  5 lub nawet 6. Oczywiście, przy takiej ich liczbie mają one być nieduże, ale za to dobrze zbilansowane, czyli mają dostarczać nam wszystkiego, czego potrzebujemy. Poza tym posiłki należy spożywać o stałych porach, gdyż nasz organizm musi się  przyzwyczaić do tego, że o określonej porze dnia dostaje porcję pełnowartościowej żywności. W  ten sposób będzie miał on zagwarantowaną regularną dostawę energii,  dzięki czemu nie będzie musiał  gromadzić jej zapasu pod postacią tkanki tłuszczowej.

Poza tym systematyczne spożywanie większej liczby  posiłków pozwoli organizmowi  przeznaczać  część  energii i składników odżywczych na tak ważne dla nas rzeczy, jak odmłodzenie i ujędrnienie ciała, lepszy wygląd włosów i paznokci, zwiększenie masy mięśniowej oraz redukcję tkanki tłuszczowej.  Usprawni to też  proces trawienia, co się przełoży m.in. na  lepsze wykorzystanie składników odżywczych.
Posiłki nieregularne
Organizm jest tak skonstruowany, że wtedy, gdy regularnie przez dłuższy okres (4–5 godzin) nie jest dostarczane do niego pożywienie, uruchamia on mechanizmy umożliwiające mu przetrwanie w jak najlepszym stanie do czasu, gdy pożywienie ponownie zostanie mu  dostarczone. To właśnie wtedy nasilają się w organizmie reakcje  prowadzące do nadmiernego gromadzenia się  tkanki tłuszczowej (m.in. wzmożone wydzielanie przez organizm insuliny). Jednocześnie mocnemu spowolnieniu ulegają te reakcje, które w ocenie organizmu, nie naszej, prowadzą do niepotrzebnej straty energii, jak np. utrzymanie dobrej jakości ciała czy rozbudowa mięśni.

Jeżeli  przy nieregularnych posiłkach, które wiążą się bezpośrednio ze zbyt długimi przerwami między kolejnymi posiłkami, kilka razy w tygodniu chodzimy na siłownię (duża strata energii), to wtedy dochodzi do redukcji tkanki mięśniowej i gwałtownego pogorszenia jakości ciała, gdyż zarówno pierwsze, jak i drugie nie przedstawia większej wartości dla organizmu.

Strategia sportowego funkcjonowania

Inną rzeczą, o której warto powiedzieć przy okazji poruszenia sprawy zbyt długich przerw między kolejnymi posiłkami, jest to, że przerwy takie wyrabiają w nas  nawyk chaotycznego odżywiania się. Bardzo częstym następstwem tego jest brak w pożywieniu wielu cennych składników odżywczych (białko, witaminy, minerały) lub niewystarczająca ich ilość w stosunku do potrzeb organizmu, zaburzony proces trawienia, gorsze wchłanianie składników odżywczych oraz gorsze ich wykorzystywanie.  To wszystko prowadzi  nie tylko do braku oczekiwanych efektów w wyglądzie sylwetki, ale wręcz do pogorszenia się tego wyglądu, a także do problemów ze zdrowiem.

 

Przekąski zabronione

Gdy głód nam doskwiera i akurat nie mamy dostępu do wartościowego posiłku, ratujemy  się przekąską zjedzoną na szybko.  Są to przeważnie tzw. posiłki śmieciowe. Niestety,  taka przekąska jest przeważnie bogata w dużą ilość cukrów prostych i tzw. pustych kalorii, co dla nas powinno być poważnym ostrzeżeniem przed spożywaniem czegoś takiego. Innym równie ważnym ostrzeżeniem, które zdecydowanie mocniej  działa na wyobraźnię, jest to, że w sytuacji regularnego podjadania organizm nie uruchamia rezerw tłuszczowych, tylko je powiększa. A zatem należy zdawać sobie sprawę z tego, że przekąski bardzo skutecznie oddalają nas od  wypracowania wymarzonego modelu sylwetki.

Wyostrzenie zmysłów nie zawsze jest dobre

Długie przerwy w spożywaniu posiłków wyostrzają zmysł smaku, węchu i wzroku, co sprzyja nadmiernemu jedzeniu. Gdy jesteśmy na głodzie, to nasz organizm domaga się przede wszystkim produktów o zwiększonej zawartości tłuszczu i cukru, czyli tych, które są najbardziej kaloryczne.  Poza tym wtedy mamy opóźniony sygnał sytości, tzn. możemy jeść o wiele za dużo w stosunku do naszych potrzeb, zwiększając w ten sposób ilość tkanki tłuszczowej w naszym organizmie.

Ostrożnie z wyborem instruktora

Na siłowniach  są instruktorzy, których zadaniem jest nie tylko opieka nad osobami ćwiczącymi pod względem ich bezpieczeństwa, ale także udzielanie instruktażu w odniesieniu do treningów i diety. Zazwyczaj jest tak, że instruktorowi  trzeba zapłacić  za ułożenie odpowiedniego planu treningowego oraz właściwej diety i warto to zrobić, bo wtedy mamy pewność, że  idziemy w dobrym kierunku.

Jest w tym jednak pewien szkopuł, bo nie każdy  instruktor, który ma certyfikat umożliwiający mu wykonywanie tej pracy, ma jednocześnie stosowną wiedzę, na bazie której może ułożyć taki plan treningu i taką dietę, która szybko doprowadzi nas do wytyczonego celu. W takiej sytuacji korzysta on więc z jakiegoś schematu. Nie jest to dobre rozwiązanie, gdyż różnimy się między sobą nie tylko wyglądem, ale też potrzebami organizmu. Z tego też powodu instruktor powinien mieć indywidualne podejście do naszych treningów oraz  diety, a nie ratować się  wspomnianym już schematem.  Do takiego podejścia  potrzeba jednak dużego doświadczenia w pracy z osobami ćwiczącymi na siłowni, a więc  osoba, do której udamy się z prośbą o pomoc, powinna mieć takie doświadczenie. Jeżeli nie ma, to lepiej poszukać innej osoby.

Oczywiście, na kursach zdobywa się wiedzę teoretyczną (dotyczy to głównie tych kursów, które są prowadzone przez firmy o dużej renomie), jednak tylko teoretyczną. Wiedzę praktyczną zdobywa się w ciągu wielu lat treningów oraz pracy z osobami trenującymi. Instruktor, który ma zarówno wiedzę teoretyczną, jak i praktyczną jest gwarantem tego, że wykonana przez niego praca (plan treningowy i dieta) będzie miała wysoki znak jakości.

Najlepszym wyborem jest zawodniczka, która ma w swojej karierze sportowej liczne sukcesy co najmniej na arenie krajowej.  Dobrym wyborem może okazać się też zawodnik, w jego wypadku  trzeba jednak uważać, gdyż najczęściej  celem treningów mężczyzn jest zwiększenie masy mięśniowej, co często przenosi się na porady udzielane kobietom. A przecież celem naszych treningów nie jest zwiększenie masy mięśniowej, tylko redukcja tkanki tłuszczowej, ujędrnienie ciała, ogólne wzmocnienie organizmu i to, aby dobrze się czuć we własnej skórze.  To wszystko trzeba uświadomić instruktorowi, zanim zacznie układać nam plan treningowy i dietę.

Komentarze: