Panowie, pora nadstawić uszy! O prostatę powinni dbać nie tylko starsi mężczyźni, ale również młodzi, szczególnie zaś ci, którzy preferują nielegalne wspomaganie na „porost mięśni”, bo to zawsze kończy się przerostem prostaty, przynajmniej okresowym.

Do łagodnego przerostu prostaty (z terminologii amerykańskiej: BPH – benign prostatic hyperplasia) dochodzi w trakcie dorosłego życia mężczyzny. Szczególnym przypadkiem BPH jest zatamowanie kanału cewkowego, co skutkuje rozwojem chorobowych objawów w drogach moczowych.

Objawy BPH są w zasadzie jednakowe, aczkolwiek nie muszą występować w całym komplecie: utrudniony początek oddawania moczu, zatrzymanie moczu, ból podczas oddawania moczu, zwiększona częstotliwość, infekcja układu moczowego, zaburzenia ejakulacji. Niejednokrotnie może przytrafić się tylko jeden z tych objawów, a wtedy skutkują środki przeciwzapalne, np. furagina, ale o tym decyduje indywidualnie lekarz.

Zagrożeniem o wiele większym jest nowotwór prostaty, który może pojawić się jako następstwo zwykłego przerostu gruczołu, jeżeli w porę nie zadbamy o swoje bezpieczeństwo. Mając to wszystko na uwadze, spróbujmy teraz znaleźć sposoby na uchronienie się przed obydwoma rodzajami zagrożeń


Bezpieczna palma

Podstawowym lekiem z wyboru jest Saw Palmetto, czyli palma sabalowa, a praktycznie wyciąg z jej owoców, bogaty w beta-sitosterol oraz wiele wolnych kwasów tłuszczowych.

Beta-sitosterol to związek chemiczny przypominający budową cholesterol, ale – hamujący wchłanianie cholesterolu z przewodu pokarmowego. Jest wykorzystywany w profilaktyce obejmującej prostatę, łysienie męskie oraz we wspomaganiu wysiłku i regeneracji powysiłkowej, ponieważ jego naturalną właściwością jest oddziaływanie na poziom pewnych hormonów płciowych.

Z doświadczeń na zwierzętach wiadomo, że beta-sitosterol może też zwiększać aktywność anaboliczną testosteronu, niestety, nie przeprowadzono dotychczas odpowiednich badań na ludziach, co mogłoby potwierdzić lub zanegować tę właściwość.

Beta-sitosterol wchodzi również w skład preparatów mających na celu poprawę kondycji, wspomaga system krwionośny, działa też na urodę, czego przykładem jest sterolowy suplement OlimpSkrzyp plus oddziałujący na rzecz prawidłowego wzrostu włosów, skóry i paznokci.

 

Na czym polega działanie tego leku?

Przede wszystkim hamuje on enzymy, które powodują transformację testosteronu do dihydrotestosteronu (DHT). Tenże DHT sprawia, że prostata ulega przerostowi, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do powstania nowotworu. Jednak gdy przyjmuje się Saw Palmetto, enzymy wiążą się z receptorami DHT w komórkach prostaty, dzięki czemu proces transformacji testosteronu ulega osłabieniu. Jednocześnie ograniczona zostaje rola czynników wywołujących odczuwalne dolegliwości w układzie moczowym.

Wielokrotne eksperymenty z udziałem grup podstawowych i kontrolnych wykazały, że Saw Palmetto znacznie łagodzi kłopoty z przepływem moczu oraz z częstotliwością jego oddawania nocą. A jeszcze większą korzyść odnosi się z połączenia Saw Palmetto z korzeniem pokrzywy i korą śliwy afrykańskiej.

Udowodniono, że Saw Palmetto (ewentualnie z dodatkiem pokrzywy i śliwy) hamuje proliferację (zdolność rozrastania się tkanek lub namnażania komórek) komórek nowotworu prostaty, dokonując selektywnego zatrzymywania wzrostu komórek rakowych i wywołując ich apoptozę (samobójcze obumieranie komórek rakowych).

W Saw Palmetto zawarte są też karotenoidy, które działają agresywnie na błony komórkowe guza, nie dopuszczając do powiększania jego wielkości.

Niezależnie od Saw Palmetto istnieją leki chemiczne, spośród których najbardziej znany to finasteryd (Proscar). Okazuje się jednak, że pacjenci wolą stosować wyciąg z palmy, ponieważ nie powoduje on zaburzeń seksualnych, podczas gdy Proscar może takie objawy wywoływać.

Regulowanie dyskomfortu            

Korzeń pokrzywy uzupełnia działanie Saw Palmetto w ten sposób, że moduluje aktywność hormonu w tkance prostaty, a także wykazuje właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Dzięki temu istnieje możliwość odwracania dokuczliwych efektów przerostu prostaty.

W badaniach przeprowadzonych na 550 pacjentach potwierdziło się to w 81% w stosunku do grupy placebo. Poza tym nie zaobserwowano żadnych skutków ubocznych takiego połączenia.

Ekstrakt z korzenia pokrzywy jest zdolny również do zlikwidowania nowotworu prostaty, ale jego skuteczność w tym dziele uwarunkowana jest koniecznością jednoczesnego przyjmowania wyciągu z palmy.

Lektyny (białka chroniące roślinę przed infekcjami) znajdujące się w pokrzywie stanowią czynnik napędowy wyciągu na rzecz atakowania złośliwych komórek oraz – produkowania interleukiny-2 (czynnik wzrostu dla ochronnych limfocytów T), która hamuje rozwój guza.


Udział siemienia w leczeniu

Osobną kwestią jest udział lignanów w ochronie prostaty. Lignany to składniki obrony roślin przed chorobami. Można je wykorzystać z powodzeniem dla ochrony naszego zdrowia, szczególnie w sytuacji, gdy w grę wchodzą hormono-zależne odmiany zaburzeń – dotyczy to np. nowotworu prostaty czy nowotworu piersi.

Wyniki najnowszych badań informują nas, że lignany pochodzące z nasion lnu nie tylko łagodzą objawy zapalne w układzie moczowym, ale również okazały się skuteczne dla obniżenia poziomu cholesterolu i glukozy w osoczu krwi. I znowu można liczyć na apoptozę (śmierć komórek rakowych) w komórkach prostaty.

Warto zapamiętać: W ciągu 30 dni dochodzi do redukcji tempa proliferacji guza, jeżeli składnikiem diety są nasiona lnu!


Odciąć dopływ tlenu!

Następny element leczniczej składanki to roślina o nazwie boswella serrata – produkt znany już w starożytności medycynie chińskiej i indyjskiej jako lek przeciwzapalny. W kontekście omawianego problemu również zasługuje na uwagę, ponieważ funkcjonuje jako inhibitor (hamulec) lipoksygenazy – enzymu wpływającego na rozwój nowotworu prostaty. W badaniach współczesnych potwierdziły się przeciwzapalne właściwości tej rośliny, co w znacznym stopniu pomaga w niedopuszczaniu do BPH.

Inhibitory lipoksygenazy doprowadzają komórki nowotworu do „samobójstwa”, ponieważ hamują angiogenezę (wzrost naczyń krwionośnych) guza, a dzięki temu nie dostaje on treści odżywczych ani tlenu – brak naczyń oznacza brak dróg transportu.

         

Hamulec na przerzuty      

Kolej na podkreślenie wartości prozdrowotnej kory z drzewa śliwy afrykańskiej, bo ona nie tylko wspiera prostatę, ale też pęcherz moczowy. Jeszcze w latach 90. XX w. wyciąg ze śliwy był traktowany jako standard leczniczy zapobiegający infekcjom układu moczowego.

Ten sam wyciąg doprowadza do poprawy zaburzonych funkcji seksualnych, co akurat ma miejsce przy BPH. Jednocześnie blokuje receptory męskiego hormonu (androgenu), które są niezbędne dla rozwoju guza prostaty. Śliwa z powodzeniem ogranicza możliwości wystąpienia przerzutów nowotworowych.


Siła pyłku kwiatowego

Jeszcze innym elementem ochrony tkanki prostaty jest Cernitin – ekstrakt z kwiatów żyta, kukurydzy i tymotki łąkowej (rodzaj trawy). Powoduje rozluźnienie mięśni gładkich w układzie moczowym oraz łagodzi objawy niedrożności pęcherza poprzez zmniejszanie ilości moczu w nim.

Cernitin jest lekiem bardzo silnym, o czym najlepiej świadczy fakt, że potrafi wyleczyć nawet zespół chronicznego bólu miednicowego, który przynajmniej teoretycznie jest jednostką trudną do wyleczenia za pomocą leków chemicznych. Stwierdzono wyleczenie tej choroby nawet w sytuacjach, w których już żadne inne leki nie działały.


Pierwiastek śladowy ale istotny

Czynnikiem mineralnym, hamującym proliferację komórek raka prostaty, jest bor. Działa selektywnie, jako że nie wpływa na wzrost zdrowych komórek. Stwierdzono, że jeżeli bor zostanie dodany do fitosteroli omawianych wyżej, to hamowanie wzrostu komórek nowotworowych ulega spotęgowaniu.

Niezależnie od funkcji leczniczej, bor działa doskonale jako czynnik profilaktyczny. Nie zaszkodzi też wiedzieć, że ważne minerały kostne, jak wapń, fosfor i magnez są przyswajane lepiej w towarzystwie boru. Dieta uboga w bor powoduje wydalanie wapnia i magnezu wraz z moczem. A dostateczną ilość boru zapewnimy sobie wypijając jedną szklaneczkę wina dziennie lub stosując kapsułki Longavitu.

       

Atakujący wolne rodniki

Czas na Likopen jako ostatni element bloku wspierającego kondycję prostaty. Jest to karotenoid z grupy przeciwutleniaczy, występujący w czerwonych grejpfrutach, pomidorach i arbuzach.

Likopen zaburza koordynację elementów wzrostowych guza oraz zakłóca syntezę DNA w trakcie rozwoju komórek nowotworowych. O działaniu Likopenu można przekonać się najlepiej, badając poziom PSA przed stosowaniem tego środka i dla porównania – miesiąc później.

 

Bibliografia:

Schwarz S. et al., Lycopene inhibits disease progression in patients with benign prostate hyperplasia, J.Nutr 2008, Jan.

Szoltysek C. et al., Characterizing components of the Saw Palmetto Berry Extract on prostate cancer…, Biochem Biophys Res Commun, 2009, Febr.

Komentarze: