Tadeusz Podbielski żyjący w latach 1903-1994 – doktor nauk weterynaryjnych został zapamiętany jako twórca preparatów mikroelementowych TP-1 i TP-2. Aplikował je pacjentom w momentach, kiedy oficjalna medycyna nie dawała sobie rady. Preparaty te można by nazwać „lekiem nadziei”, a ich skuteczność została wielokrotnie potwierdzona. Pomogły wielu pacjentom w ciężkich stanach chorobowych.

Preparaty TP-1 i TP-2 niosą ze sobą pierwiastki życia. Tadeusz Podbielski  nazywał je preparaty mikrosolami podobnymi do naszej soli codziennej. TP-1 zawierał czerwony płyn do sporządzenia specyfiku o różowym zabarwieniu, natomiast TP-2 zielony, a z każdej butelki otrzymywano 1 litr lekarstwa. Nie są one jednak klasycznym lekarstwem, które działa na daną jednostkę chorobową. Są biogennymi stymulatorami, które działają na cały organizm.

Preparaty są źródłem łatwo przyswajalnych mikroelementów, takich jak: kobalt (Co), żelazo (Fe), magnez (Mg), miedź (Cu) i cynk (Zn). Choć same nie są energetycznymi materiałami, to jednak działając jako aktywatory lub też inhibitory wielu procesów enzymatycznych, warunkują stan zdrowia lub choroby.

Siła kobaltu

Kobalt zawarty w preparatach doktora Podbielskiego to mikroelement będący podstawowym składnikiem witaminy B12, cyjanokobalaminy. Dlaczego ten pierwiastek znalazł się w lekarstwie dr Podbielskiego?

Bierze bowiem udział w tworzeniu i dojrzewaniu czerwonych krwinek, czyli w procesie erytropoezy. Przyczynia się dzięki temu do zapobiegania niedokrwistości. Wpływa na produkcję erytropoetyny podczas niedoboru tlenu w organizmie. Ponadto jest niezbędny do prawidłowego działania niektórych enzymów. Kobalt zwiększa też syntezę kwasów nukleinowych, przyspiesza podziały komórkowe dając korzyści w procesach regeneracyjnych ustroju. Dodatkowo stwierdzono pobudzający wpływ kobaltu na hipoglikemiczne, analogicznie do cynku, działanie insuliny.

Tlen dla mięśni

Żelazo jako pierwiastek śladowy, odpowiada za transport tlenu w organizmie i produkcję hemoglobiny będącej składnikiem erytrocytów, które przenoszą tlen z płuc do wszystkich komórek ciała. Żelazo odpowiedzialne jest również za tworzenie mioglobiny, która jest czerwonym pigmentem mięśni, magazynującym w nich tlen. Uwalnia ona tlen w warunkach zwiększonego zapotrzebowania.

Pamiętajmy, że brak tlenu w komórkach objawia się uczuciem osłabienia i wyczerpania, nawet po niewielkim wysiłku. A więc odpowiednia ilość żelaza równa jest lepszej kondycji fizycznej, ale też psychicznej, poprawia bowiem sprawność intelektualną, myślenie analityczne, umożliwia sprawne działanie neuroprzekaźnikowi dopaminie.

Żelazo dodatkowo wpływa na procesy wzrostu, uczestniczy w syntezie DNA i RNA, produkuje energię w komórkach, zwiększa odporność na infekcje, wpływa korzystnie na serce, uczestniczy w syntezie kolagenu mając wpływ na stan skóry, dziąseł, chrząstek i kości.

Magnez „na wszystko”

Magnez uczestniczy niemal we wszystkich procesach zachodzących w naszym organizmie. Jest katalizatorem wielu funkcji biologicznych, szczególnie tych związanych z fizjologią układu nerwowego i mięśni. Umożliwia działanie witaminom z grupy B, jest niezbędny do prawidłowego procesu przemiany materii, syntezy białek, metabolizmu wapnia, potasu, fosforu, sodu oraz uczestniczy w procesie trawienia.

Ponadto uczestniczy w procesach przemiany glukozy, powstawaniu hormonów, neuropeptydów i innych substancji pobudzających procesy zachodzące w układzie nerwowym. Jest obecny podczas produkcji adrenaliny, natomiast wraz z wapniem działa uspokajająco. Działa korzystnie na koncentrację, a także na szybkość reakcji mięśni oraz nerwów. Zapobiega też, co bardzo ważne, schorzeniom układu sercowo-naczyniowego.

Kontroluje ciśnienie krwi, rozszerza naczynia krwionośne, obniża krzepliwość krwi, uczestniczy w absorpcji wapnia i mineralizacji kości, wpływa korzystnie na ścięgna, działa przeciwskurczowo, uczestniczy w tworzeniu przeciwciał poprawiając stan układu odpornościowego.

Ponadto pierwiastek ten odgrywa pewną rolę w ochronie przed chorobami nowotworowymi, zwłaszcza raka piersi, białaczki i nowotworów układu limfatycznego.

Miedź dla urody

Miedź w organizmie pełnie liczne funkcje i jest składnikiem wielu enzymów. Przyczynia się do ochrony organizmu przed działaniem wolnych rodników, wzmacnia jego odporność, katalizuje syntezę hemoglobiny, zapobiega chorobie wrzodowej, niedokrwistości, sprzyja wchłanianiu żelaza, wzmacnia działanie witaminy C, pobudza wzrost komórek, uczestniczy w budowie tkanki kostnej, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy i nadnerczy.

Ponadto, dzięki udziałowi w produkcji pigmentu melaniny, odgrywa ważną rolę w wyglądzie naszych włosów i cery. Potrzebna jest także podczas metabolizmu białka i w wytwarzaniu histaminy. Działa przeciwbólowo, przeciwmigrenowo, wpływa pozytywnie na stan układu krwionośnego, nerwowego, w tym mózgu.

Dodatkowo miedź wpływa na produkcję dopaminy, poprawiając nastrój, zapobiegając depresjom, ułatwiając myślenie i zmniejszając wrażliwość na stres.

Cynk na odporność

Cynk jest składnikiem około 60 enzymów i bierze udział w wytwarzaniu białek ustrojowych oraz kwasów nukleinowych. Jego niedobory powodują zaburzenia wzrostu, niedokrwistość, brak łaknienia, gorsze gojenie się ran oraz zmiany skórne. Jest pomocny w leczeniu trądziku i wyprysków, regeneracji tkanek, chroni przed bakteriami, wirusami, alergenami, a także czynnikami rakotwórczymi, spowalniając postęp choroby. Oprócz utrzymywaniu skóry w dobrej kondycji poprawia stan kości, paznokci i włosów.

Należy do antyoksydantów, rozkłada wolne rodniki, obniża poziom złego cholesterolu, wpływa na regulację ciśnienia i akcję serca. Wzmacnia układ odpornościowy oraz odgrywa szczególną rolę w rozwoju jajników i jąder. Ponadto odpowiada za działanie enzymów odpowiedzialnych za stan siatkówki oka, dzięki czemu umożliwia lepsze widzenie w ciemności oraz zapobiega starczej degeneracji plamki żółtej. Bierze też udział w produkcji czerwonych krwinek, w jego obecności lepiej tworzy się hemoglobina.

Dzięki zdolności umożliwienia organizmowi wykorzystanie kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 wpływa doskonale na pracę mózgu składającego się prawie w 20% z tychże kwasów.

Dotleniona krew

Podczas jednego z zachowanych wykładów (dostępnego do odsłuchania w Internecie) dr Podbielski tłumaczył jak ważna jest poprawa krwi w celu zachowania zdrowia i w walce z chorobami. Można ją znakomicie poprawić oczywiście dzięki zastosowaniu preparatów TP-1, TP-2. Więcej czerwonych krwinek oznacza więcej hemoglobiny, a więc tlenu, tak potrzebnego do walki z wrogiem, tj. chorobą, rakiem. Więcej tlenu daje więcej siły i mocy, natomiast w warunkach niedotlenienia rozwijają się choroby, szczególnie rak.

Brak tlenu we krwi znakomicie porównuje do komina, w który nie chce się palić, gdy nie ma tlenu. Obrzęki, nacieki, guzy występujące w stanach chorobowych to sadze, spaliny w kominie, dowód niedotlenienia. Preparat rozszerza tętnice, szczególnie w miejscach gdzie podczas stanów chorobowych są one „zaciśnięte”. Rozszerzone tętniczki umożliwiają przepływ natlenionej krwi w miejscach zaatakowanych przez chorobę.

Preparaty korzystnie oddziałują na stan nerek, oczyszczają je z kamieni. Przedstawił podczas sympozjum, że jego pacjenci już po 3 dniach ich stosowania potrafili wyrzucać wraz z moczem po 36 kamieni z nerek, po łyżce piasku.

Okłady i płukania

Oprócz stosowania doustnego preparat TP-2 można zastosować jako okłady na bolesne miejsca np. głowy, wątroby, krzyża. Okłady można stosować także na guzki w piersi oraz stosować na bóle reumatyczne. Podbielski zalecał „szmatkę” zmoczoną preparatem TP-2 przykładać na miejsca chorobowo zmienione, taka metoda zmniejsza niektóre guzy. Okładów nie stosować jednak bezpośrednio na gorące rany oraz na miejsca świeżo naświetlane.

Preparat TP-2 stosować można do płukania gardła (kilkanaście razy dziennie) i płukania jamy ustnej. Lekarstwo sprawdza się także jako wlewy domaciczne na włókniaki, mięśniaki oraz wlewy doodbytnicze, przy owrzodzeniach jelita, po operacjach usunięcia odbytu, do sztucznego odbytu, a także do płukania hemoroidów wewnętrznych i zewnętrznych, które po takim zabiegu się obkurczają. Również preparatem rozcieńczonym letnią wodą można zmniejszyć świąd w okolicach narządów płciowych i odbytu.

Kolejną możliwością zastosowania specyfiku TP-2 są inhalacje pomocne w chorobach gardła, zatok i uszu.

Doktor zwracał też szczególna uwagę na to, że preparat jest świetnym przenośnikiem pozytywnej bioenergii podczas metody polegającej na smarowaniu i delikatnym opukiwaniu, głaskaniu opuszkami palców okolic karku i kręgosłupa (2x dziennie 5-10 minut).

W schorzeniach oczu takich jak ślepota, zaćma, zapalenie spojówek, zalecał okłady na oczy oraz zakraplania do oczu preparatu TP-1.

Buraki i kapusta

W celu uzyskania efektu antynowotworowego oraz krwiotwórczego w organizmie wymieniał spożywanie buraków czerwonych, a także surowych, gotowanych lub kiszonych liści botwinki. Osobom z wrzodami polecał spożywanie kapusty, zarówno surowej jak i kiszonej (bez octu). Jako źródło selenu będącego „hamulcem dla raka” oraz witamin wymieniał łyżeczkę drożdży zalanych ciepłą wodą.

Doktor zwracał uwagę również na spożywanie kapusty, zarówno tej surowej, jak i kiszonej, ale bez octu. Mówił o niej ze względu na zawartość witaminy U, która jest pochodną metioniny – aminokwasu życia. Witamina ta, choć do dziś mówi się o niej niewiele, wskazana jest w leczeniu stanów zapalnych i owrzodzeń, ponadto hamuje nadmierne wydzielanie soku żołądkowego i łagodzi procesy samotrawienia ściany żołądka. Jest też polecana profilaktycznie jako lek przeciw-wrzodowy, przy równoczesnym stosowaniu leków mogących wywołać chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy, np. leki przeciwreumatyczne.

Dobroczynna słoma owsiana

Dużą uwagę kierował także na stosowanie ziół, takich jak rumianek, lipa, dziurawiec, mięta i dzika róża, natka pietruszki, głóg. Dodatkowo wskazywał na herbaty ze skrzypu i rdestu, które są naturalną tarczą obronną organizmu ze względu na zawartość krzemu. Gdy człowiek się rodzi, to w swoim organizmie zawiera go wiele, ale pierwiastka wraz z wiekiem ubywa.

Do mężczyzn zwracał się, aby również pili herbaty ze skrzypu i rdestu ptasiego, a to dlatego aby uchronić ich przed guzami i rakiem prostaty. Jedna z wypowiedzi doktora Podbielskiego przyciąga szczególną uwagę, a mianowicie jako sposób na kamienie w nerkach, czy stawach wskazywał on na zwykłą słomę owsianą. Mówi wprost, aby wyciągnąć dwie, trzy słomki ze snopka, pociąć, zaparzyć i pić. Ta metoda mocno rozpuszcza kamienie, dodatkowo obniża ciśnienie. Ale przestrzegał też, aby nie przesadzać ze stężeniem naparu, gdyż gdy będzie zbyt ciemny to może wystąpić atak, który szybko zaprowadzi nas do szpitala. To obrazuje skuteczność działania przywoływanego naparu, który należy sporządzać w kolorze słomkowym.

Jego preparaty po operacjach szybciej goją rany, przyczyniają się do zwiększenia szansy na to, że nie będzie przerzutów choroby. Chemioterapia niszczy organizm, a TP 1 i TP 2 poprawiają odporność. Jak sam mawiał – wytwarzał nowe bataliony krwi, które dłużej mogą walczyć z wrogiem.

Preparat najlepiej kupić przez Internet.

Materiał źródłowy: B. Włodarczyk, Zdrowie od kuchni, Białystok 2008; https://hipokrates2012.wordpress.com/2013/10/25/doktor-podbielski-i-jego-mikroelementy/; http://naturalna-medycyna.com.pl/filmy/wyklad.wma; naturalna-medycyna.com.pl; http://www.ekodomanna.republika.pl/mikroelementy.html.

Komentarze: