Arnold Classic Brazil: PIOTRKOWICZ W CZOŁÓWCE

Kolejne starcie zawodowych kulturystów, tym razem w stolicy Brazylii – Rio de Janeiro, było bardzo emocjonujące, gdyż stawiło się na nie całe bezpośrednie zaplecze zawodowej czołówki. Emocje zaczęły się jeszcze przed startem, gdyż jeden z głównych faworytów, zwycięzca z FIBO Power, Cedric McMillan, spóźnił się o godzinę na weryfikację (spotkanie z zawodnikami) i został surowo ukarany niedopuszczeniem do zawodów. Szkoda, bo rywalizacja byłaby jeszcze bardziej atrakcyjna.

Ta dwójka nowych, niezwykle utalentowanych zawodników o wymarzonych zarysach sylwetki: Brandon Curry i Cedric McMillan, zaczyna powoli dochodzić do głosu, wygrywając już z niektórymi doświadczonymi mistrzami. McMillan dokonał tego na FIBO a teraz tryumfował Curry. Obaj zdobyli już więc przepustki na Mr. Olympia 2013, powiększając grono jej uczestników do ośmiu. No, ale jest jeszcze kilka turniejów, a poza tym dojdzie piątka zawodników z rankingu kwalifikacyjnego (Robert Piotrkowicz zajmuje tam obecnie 6 miejsce).

Za plecami Curry’ego, o 2 miejsce zacięcie walczyła dwójka weteranów: Toney Freeman i Johnnie Jackson. Ostatecznie, Freeman zapewnił sobie wygraną, będąc lepszym o 2 punkty w finale. Potem kolejna wyrównana dwójka: Ed Nunn i Fred Smalls, z końcową przewagą Nunna. A na 6 pozycji nasz Robert Piotrkowicz. Robert wyprzedził kilku dobrze znanych zawodników jak: Michael Kefalianos, Hidetada Yamagishi i Ronny Rockel. Szkoda, że nie udało mu się awansować 1-2 miejsca wyżej, bo Smalls i Nunn są w jego zasięgu i nie byli w jakiejś rewelacyjnej formie.


2013 ARNOLD CLASSIC BRAZIL, RIO DE JANEIRO
ZAWODOWI KULTURYŚCI

Zawodnik Kraj R1 R2 Suma
1 Brandon Curry USA 7 5 12
2 Toney Freeman USA 13 12 25
3 Johnnie Jackson USA 13 14 27
4 Edward Nunn USA 21 22 43
5 Fred Smalls USA 26 23 49
6 Robert Piotrkowicz Polska 34 29 63
7 Michael Kefalianos Australia 40 35 75
8 Hidetada Yamagishi Japonia 39 41 80
9 Ronny Rockel Niemcy 43 43 86
10 Baito Abbaspour Iran 51 50 101
11 Mohamed Bannout Liban 59 56 115
12 Fernando Noronha Brazylia 58 58 116
13 Francisco Bautista Hiszpania 60 62 122

Finałowa piątka otrzymała następujące nagrody:

1. Brandon Curry – USD 35 000
2. Toney Freeman – USD 20 000
3. Johnnie Jackson – USD 15 000
4. Ed Nunn – USD 10 000
5. Fred Smalls – USD 5 000

Za to teraz przed Robertem wielka szansa – już za tydzień kolejny turniej w Hiszpanii, na który zgłosiło się tylko 11 następujących zawodników:

1. Baito Abbaspour (Iran)
2. Alfonso del Rio (Hiszpania)
3. Jaime Atienza (Hiszpania)
4. Angek Higueras (Hiszpania)
5. Michael Kefalianos (Australia)
6. Jeff Long (USA)
7. Manuel Manchado (Hiszpania)
8. Robert Piotrkowicz (Polska)
9. Ronny Rockel (Niemcy)
10. Vicente Santamaria (Hiszpania)
11. Daniel Toth (Węgry)

Taki zestaw podaje IFBB Pro League. Zaś na hiszpańskiej stronie zawodów figurują jeszcze: Francisco Bautista, Mohammed Touri, Sami Al-Haddad i Carlos Asensio. Nawet jeśli przyjedzie Paco Bautista, to jest w słabej formie, gdyż w Rio był ostatni.
A reszta? Doszłoby do arcyciekawego pojedynku trzech byłych mistrzów świata w open: Piotrkowicza, Al-Haddada i Touri. Teraz Al-Haddad zwykle startuje w kategorii 212, więc chyba nie ma większych szans, Touri się prawie wcale nie pokazuje na scenie i jego kariera zdecydowanie „siadła”. Robert, ze swoją aktywnością i trzyletnim zawodowym stażem jest o lata świetlne przed nimi.

Nie ma więc nikogo z czołówki. Ze wszystkimi Robert już wygrywał. Najgroźniejszy wydaje się być Kefalianos, ale on też ostatnio przegrywał z Robertem. Wielka szansa dla Roberta na wygranie całego turnieju! Pula nagród wynosi 30 000 USD, więc za pierwsze miejsce powinno być nie mniej niż 10 000 USD. Trzymajmy kciuki!

Zdjęcia:
Za www.rxmuscle.com

Brandon Curry w całej okazałości.

Toney Freeman jak zawsze w dobrej formie.

Przeżywający drugą młodość Johnnie Jackson.

Edward Nunn.


Fred Smalls.


Robert Piotrkowicz – forma idealna.


Robert Piotrkowicz – wzorowa delicja.


Michael Kefalianos w coraz lepszej formie.


Cedric McMillan na 3 dni przed startem. Czy wygrałby, gdyby go dopuszczono?


Robert Piotrkowicz na spotkaniu z zawodnikami.


Robert Piotrkowicz z wylosowanym numerem startowym.


Konferencja prasowa (od lewej): Jim Lorimer, Arnold Schwarzenegger i dr Rafael Santonja.

Komentarze: