FIBO POWER: Świetna forma Piotrkowicza

W niemieckiej Kolonii (Köln) odbył się w ramach targów FIBO turniej zawodowych kulturystów, w którym wziął udział także nasz Robert Piotrkowicz. Wystartowało 16 zawodników. Niekwestionowanym liderem i jednogłośnym zwycięzcą został 37-letni Amerykanin Cedric McMillan. McMillan mierzy sobie 185 cm wzrostu i na zawodach waży ok. 120 kg. Ma przy tym wręcz „boskie” proporcje i zarysy mięśni, toteż gdy jest w przyzwoitej formie, może rywalizować z najlepszymi o czołowe miejsca.

Tych najlepszych na FIBO Power zabrakło, toteż Cedric, który na co dzień jest instruktorem WF w Armii USA, nie miał problemu z odniesieniem zwycięstwa. Cedric świetnie zaczął ubiegły rok, wygrywając New York Pro, ale potem miał wypadek samochodowy, w którym ucierpiała jego rodzina i częściej odwiedzał szpitale niż siłownię. Jedank ostatnio zmienił trenera na żywieniowego „guru” Chrisa Aceto i zaczął tegoroczne starty najwcześniej, jak to możliwe, czyli od Arnold Classic.

Tam jeszcze nie był w super formie, zajmując 6 miejsce. Ale na FIBO wyglądał znacznie lepiej, chociaż jeszcze ma rezerwy na poprawę. Teraz, gdy zdobył już prawo startu na Mr. Olympia 2013, zapewne nie będzie więcej pojawiał się na scenie. Nie widzimy go na listach startowych najbliższych turniejów: Arnold Classic Brazil w Rio i Mr. Europe Pro w Santa Susanna.

Natomiast dalsze miejsca są już nieco kontrowersyjne: Johnnie Jackson nie był w wysokiej formie i jego nogi wyraźnie odstawały od umięśnienia górnej połowy ciała. Aż trudno uwierzyć, że sędziowie przyznali mu jednogłośnie 2 miejsce. Kolejna trójka zawodników walczyła zacięcie o 3 miejsce: Ed Nunn, Robert Piotrkowicz i Ronny Rockel.

Nunn pokazał najbardziej zbliżone do ideału proporcje sylwetki, ale forma (definicja) pozostawiała dużo do życzenia. Robert, w zgodnej opinii fachowców, był najlepiej przygotowanym zawodnikiem na scenie pod względem odtłuszczenia ciała, twardości i jakości mięśni. Śmiało mógłby być drugi, ale sylwetka Nunna zrobiła większe wrażenie na sędziach, chociaż werdykt był niejednogłośny: w obu rundach Nunn uzyskał po 15 punktów, Robert – po 17 punktów, a faworyt gospodarzy Ronny Rockel – po 18 punktów. Walka była więc niezwykle wyrównana. Dziwi mnie tylko, że wszyscy zawodnicy dostali od sędziów taką samą ilość punktów w finale jak w półfinale, jakby je po prostu przepisano.

Na 6 pozycji znalazł się Węgier Daniel Toth, który przeszedł na zawodowstwo w roku ubiegłym i po raz trzeci zajął 6 miejsce na zawodowych turniejach. Jego szeroka talia nie robi dobrego wrażenia.

Michael Kefalianos nie potrafi uzyskać definicji z poprzedniego roku i cały czas „ląduje” poza pierwszą szóstka. Największą „wpadkę” zaliczył Irańczyk Baito Abbaspour. Będąc najmasywniej umięśnionym zawodnikiem na scenie, wywalczył zaledwie 12 miejsce (w roku ubiegłym był 4), co „zawdzięcza” słabemu odtłuszczeniu ciała, ale na kolejnych zawodach może być już w czołówce.

Dalej czekają nas dwa atrakcyjne turnieje: Arnold Classic Brazil 26 kwietnia oraz Mr. Europe Pro 5 maja. W obu tych turniejach wystartuje Robert Piotrkowicz, który będzie szukał szansy wywalczenia awansu na Mr. Olympia. W Brazylii może być trudno, bo tam zgłosili się także: Tony Freeman, Brandon Curry, Ed Nunn, Ronny Rockel i Hidetada Yamagishi. Ale sytuacja w Madrycie przedstawia się dużo lepiej dla Roberta. Tam na liście z lepszych zawodników widzimy tylko Ronny Rockela, Baito Abbaspoura i Michaela Kefalianosa. W kategorii open zadebiutuje też Sami Al-Haddad, pojawi się również kolejny były mistrz świata w open Mohammed Touri. Z każdym z tych zawodników Robert już wygrywał i może wygrać po raz kolejny.

2013 FIBO POWER, KÖLN
ZAWODOWI KULTURYŚCI
Zawodnik Kraj R1 R2 Suma
1 Cedric McMillan USA 5 5 10
2 Johnnie Jackson USA 10 10 20
3 Edward Nunn USA 15 15 30
4 Robert Piotrkowicz Polska 17 17 34
5 Ronny Rockel Niemcy 18 18 36
6 Daniel Toth Węgry 31 31 62
7 Michael Kefalianos Australia 41 41 82
8 An Nguyen USA 45 45 90
9 Dainius Barzinskas Litwa 46 46 92
10 Jeff Long USA 47 47 94
11 Zaher Moukahal ZEA 48 48 96
12 Baito Abbaspour Iran 58 58 116
13 Jaime Atienza Hiszpania 62 62 124
14 Vicente Santamaria Hiszpania 63 63 126
15 Anton Breznik Austria 62 64 128
16 Mohamed Bannout Liban 66 66 132

Zdjęcia:
Za East Labs

Robert Piotrkowicz vs. Cedric McMillan (z prawej).

Cedric McMillan vs. Ed Nunn (z prawej). Nunn wygląda blado przy McMillanie (spłaszczone klatka i najszersze, jedynie uda podobnej klasy).

Robert Piotrkowicz vs. Ed Nunn (z prawej). Forma Roberta zdecydowanie wyższa, mięśnie pełniejsze, twardsze i lepiej poseparowane.

Johnny Jackson vs. Ronny Rockel (z prawej). Jackson ma pełniejsze mięśnie górnej połowy ciała (klatka, najszersze), ale nogi zdecydowanie niedopracowane. Rockel nie może odzyskać formy sprzed 2-3 lat.

przemawiają na korzyść Roberta.

Robert Piotrkowicz vs. Ed Nunn (z prawej). W tej pozie Robert wręcz miażdży Nunna. Jak mógł z nim przegrać?

Od lewej: Nunn, McMillan, Jackson. Tutaj wychodzi brak formy Nunna i nieco wzdęty „brzuszek” Jacksona.

Michael Kefalianos vs. Daniel Toth. Kefalianos musi poprawić formę a Toth z tą talią będzie miał kłopoty z awansem na wyższe pozycje.

Zaher Moukahal vs. Michael Kefalianos. W tej pozie Kefalianos wygląda dobrze, a Moukahal jak nowicjusz na „Debiutach”. Chyba o kilka lat za wcześnie przeszedł na zawodowstwo.

Cedric McMillan ze swoją główną nagrodą.

Niezwykle estetyczna sylwetka McMillana.

Johnnie Jackson: ramiona i najszersze grzbietu wysokiej klasy, ale reszta coraz słabsza.

Ed Nunn: jakby wychudzony, a nadal bez formy. Błąd w przygotowaniach?

Robert Piotrkowicz: dużo lepsze mięśnie brzucha niż w roku ubiegłym i głęboko poseparowane nogi. Co jeszcze można poprawić?

Robert Piotrkowicz: separacja i definicja bez zarzutu. No, może na 98%…

Robert Piotrkowicz: masywne, grubei wypukłe mięśnie najszersze grzbietu.

Ronny Rockel: cały czas ma kłopoty z dopracowaniem szczegółów.

Daniel Toth: niezła jakość umięśnienia, ale szeroka i niedopracowana talia robi niekorzystne wrażenie.

Baito Abbaspour: potężne umięśnienie czeka na głębsze odtłuszczenie.

Komentarze: