Tak właśnie było ze Schmidtem w 1982 i z Mayerem. Pierwsza runda – i na deskach. A podobno Niemcy lubili wielkie wejścia… Co z tego? Wszyscy odpadli po siarczystych nokautach – z rozbrajającą szczerością opowiada 44-letni dziś bokser, wielokrotny Mistrz Polski i Olimpijczyk z 1980 roku – Grzegorz Skrzecz

– Tak było. A dziś? Katastrofa. Młodzież jest ułomna fizycznie, nie przejawia żadnego zainteresowania zdrowym stylem życia. Koszmar – z nieukrywanym smutkiem komentuje mistrz. Potężny, silny, wysportowany facet.Z zainteresowaniem oglądamy trofea. Całe

Komentarze: