Kompromitacja komisji sędziowskiej na Mistrzostwach Świata

Od kilku lat IFBB zastanawia się nad tym, w jaki sposób spopularyzować kulturystykę kobiet. Coraz bardziej potężnie umięśnione kulturystki skutecznie odpychają kobiety od uprawiania tego sportu, co doskonale widać po liczbie zawodniczek startujących na krajowych mistrzostwach. W kuluarach Mistrzostw Świata w Fitness Kobiet i Mężczyzn oraz Kobiet w Kulturystyce, które w ten weekend odbyły się w Białystoku słychać było, że na tych mistrzostwach preferowane mają być kulturystki harmonijnie umięśnione, o umięśnieniu nie rażącym dla oka.

Te o masywnych sylwetkach i potężnych mięśniami miały być klasyfikowane na dalszych miejscach. Ustalenie sobie, a życie sobie. Patrząc na końcową klasyfikację w najcięższej kategorii wagowej oraz w kategorii open odnosi się wrażenie, że wielu członków międzynarodowej komisji sędziowskiej ma duże problemy ze zrozumieniem wytycznych IFBB. Być może jest to dla nich zbyt trudne i być może czas się zastanowić na zastąpieniem ich gronem sędziów o umysłach bardziej lotnych. To co w Białystoku zrobiło szanowne grono sędziowskie nie można już nazwać wbijaniem gwoździa do trumny kulturystyki kobiet, to jest już zakopywanie tej trumny.

Przyjrzyjmy się najcięższej kategorii wagowej. W finale wystąpiło w niej 6 zawodniczek. Renee Campbell (Anglia), Maryna Alf (Ukraina), Jana Bendova (Czechy), Eva Blom (Szwecja), Natalia Vtyurina (Rosja) i Ewa Sędkowska (Polska). Patrząc na zawodniczki zastanawiałem się, która z nich wygra, Ewa czy Vtyurina? Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu tego dnia komisja sędziowska preferowała typ babo-chłopa. Pierwsze miejsce przypadło Angielce, drugie – Ukraince, trzecie – Czeszce, czwarte Szwedce. Dopiero na piątym i szóstymi miejscu znalazły się zawodniczki, które mogą stanowić wzór dla kobiecej kulturystyki (Rosjanka – V miejsce, Ewa – VI miejsce)..

Chciałem poruszyć jeszcze jedną kwestię, wyniki oraz zdjęcia kulturystek z mistrzostw pójdą w świat. Co ma teraz zrobić dziewczyna, która trenuje kulturystykę i marzy o tym, aby na mistrzostwach Europy lub świata stanąć na podium na najwyższym miejscu. Musi trenować tak, aby o tym, że jest kobietą świadczyły na zawodach tylko jej piersi. Mam nadzieję, że żadna kobieta na to nie pójdzie. W końcu od wyglądu kobiet oczekujemy pewnym określonych cech, a takich cech na pewno nie miały medalistki mistrzostw świata w Białystoku. Te co je miały nie zyskały uznania w oczach komisji sędziowskiej, za kobiecość zostały ukarane dalszymi miejscami.


Renee Campbell (I miejsce)

Renee Campbell – I miejsce

Jana Benesowa – III miejsce

Jana Benesowa – III miejsce


Jana Benesowa (III miejsce)

EVA Blom – IV miejsce

Eva Blom (IV miejsce)

Natalia Vtyurina – V miejsce

Natalia Vtyurina – V miejsce


Natalia Vtyurina (V miejsce)

Ewa Sędkowska (VI miejsce)

Ewa Sędkowska (VI miejsce)


Ewa Sędkowska (VI miejsce)

Komentarze: