Rozmowa z Markusem Ruhlem, kulturystą zawodowym, jednym z czołowych zawodników Europy

Wśród kulturystów zawodowych wyróżniasz się dużą masą mięśniową. Na pewno każdy chętnie przeczyta, dlaczego ktoś taki jak Ty szybko nabiera masy, a ktoś inny, choćby bardzo się starał, nigdy taki nie będzie. Od czego to zależy?Od wielu czynników. Gdybyś zapytał mistrza w sprintach, dlaczego robi setkę w czasie poniżej 10 sekund, a innemu nigdy się to nie uda, powiedziałby to samo. W każdej dyscyplinie sportu wynik zależy od genetyki, predyspozycji, optymalnego doboru ćwiczeń, diety i pracy wkładanej w treningi. Cała sztuka polega na tym, aby to wszystko udało się zgrać w jedną harmonijnie funkcjonującą całość. Jeżeli tak będzie, to można pomarzyć o sukcesie.A jeżeli tej harmonii nie uda się „zorganizować”?To nie zostaniesz mistrzem, ale na pewno będziesz miał wiele satysfakcji z treningów, bo i tak będziesz lepszy od swoich znajomych, którzy w ogóle nie trenują.W jakim stopniu przyrost masy mięśniowej zależy od treningu, a w jakim od diety? Oczywiście z uwzględnieniem odżywek i suplementów?Na ten temat istnieją różne opinie, ale według mnie należałoby postawić znak równości między tymi czynnikami, jeżeli tylko treningi są intensywne, a dieta i suplementy – wysokiej jakości.Niektórzy wybrzydzają na facetów odznaczających się dużą masą mięśniową. Twierdzą, że są to mięśnie bardziej „estradowe” niż użytkowe.W pewnym sensie mają rację, ale niech jednocześnie nie zapominają, że wraz ze wzrostem masy mięśniowej następuje wzrost siły, a człowiek, który decyduje się na treningi kulturystyczne, ma na celu jedno i drugie.Ale chyba nie zaprzeczysz, że duża masa mięśniowa wywiera negatywny wpływ na sprawność fizyczną?To oczywiste! Ograniczenie treningów wyłącznie do wykonywania ćwiczeń siłowych automatycznie odbija się niekorzystnie na zakresie naszej sprawności. Mięśnie robią się coraz większe, a to już ogranicza zakres ruchu. Czy widziałeś kiedyś kulturystów mających dużą masę mięśniową, jak choćby Brzózka czy Strzeliński, którzy swobodnie podrapaliby się po plecach? Na pewno nie, bo wraz ze wzrostem „obwodów” mięśnie robią się coraz bardziej sztywne, mniej elastyczne, a to już ma negatywny wpływ na sprawność.Oj, zaczynam nie lubić kulturystyki!…Na szczęście nie każdy nabiera tak dużej masy mięśniowej i w tym tkwi, wbrew pozorom, urok tego sportu. Są wyjątki, czyli tacy kulturyści, dla których głównym celem jest wyłącznie rozbudowa mięśni. Oni rezygnują z uprawiania innych sportów, świadomie narażając się na obniżenie sprawności fizycznej.Ale to oznacza, że taki kulturysta robi z siebie manekina!Niekoniecznie. Jeżeli kulturysta o dużej masie zechce jednak zachować sprawność fizyczną na w miarę przyzwoitym poziomie, to musi wykonywać mnóstwo ćwiczeń rozciągających i aerobowych, dzięki czemu jego mięśnie zachowują znaczny stopień elastyczności, a to jest zasadniczy warunek zagwarantowania sobie ich użyteczności praktycznej.Na estradzie trudno cokolwiek wywnioskować na temat sprawności takich wielkich muskułów…Bo podczas „Body Show” demonstruje się tylko mięśnie.Ale nie jest tak, że im większe mięśnie, tym bardziej są one podatne na kontuzje?Nie. Kontuzje zdarzają się w każdej dyscyplinie sportu i wcale nie rozmiar mięśni decyduje o tym, ale stopień ich przygotowania do treningu czy do zawodów. Jeżeli ktoś traktuje rozgrzewkę jako zło konieczne, to zawsze jest narażony na kontuzje, bo mięsień „zimny” jest mało rozciągliwy, a więc podatny na rozdarcia.A w jakim stopniu duża masa poprawia Twoje samopoczucie?Jeżeli naszym celem jest posiadanie dużych gabarytów, to osiągnięcie czegoś takiego może jedynie wprawić nas w dobry nastrój. Nawet wszelkie negatywne następstwa takiego stanu przyjmujemy łagodniej. O innych przypadkach trudno mi mówić, bo ja zawsze chciałem mieć duże mięśnie.Nie obawiasz się, że tak duża masa może mieć negatywny wpływ na organizm?Jak najbardziej. Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego zabezpieczam się przed przykrymi niespodziankami odpowiednio ułożonym treningiem i dietą. Jak dotąd wszystko mi się udaje.Czy to oznacza, że liczysz się z możliwością wystąpienia zaburzeń pracy organizmu?Oczywiście, ale tylko w takim samym zakresie, jak przeciętny człowiek. To, że jeden czy drugi kulturysta ma problemy ze zdrowiem, o niczym nie przesądza. Problemy te nie muszą zaraz wynikać z rodzaju dyscypliny, jaką sobie wybrali. Znam wiele osób, które mają problemy zdrowotne, a nie uprawiają żadnego sportu.To akurat prawda, ale z drugiej strony wiadomo, że wzrostowi masy mięśniowej nie towarzyszy rozrost ścięgien i przyczepów mięśniowych. Zwykły człowiek nie ma z tego powodu kłopotów, podczas gdy kulturysta, podnosząc duże ciężary, musi liczyć się z groźbą kontuzji choćby z tej racji, że siła mięśni może przewyższyć siłę ścięgien.I dlatego zawsze twierdzę, że przed przystąpieniem do treningu należy robić solidną rozgrzewkę z dużą dawką ćwiczeń rozciągających.Czy długotrwałe utrzymywanie formy wymaga od Ciebie dużej samodyscypliny?Na pewno tak. W każdej dyscyplinie sportu istnieje duża zależność między formą a samodyscypliną. W kulturystyce widać to chyba najlepiej, bo nie zawsze chce się ćwiczyć, a z drugiej strony wiadomo, że jeśli potraktuje się trening ulgowo raz i drugi, to forma się obniży.Jak to jest z utrzymaniem dużej masy mięśniowej? Co robisz, aby ją zachować przez długi czas?Z utrzymaniem już wypracowanej masy nigdy nie miałem problemów. Jeżeli już ona jest, to się trzyma. Sztuką natomiast jest powiększanie jej.Ciekawe, ile ważyłeś, kiedy przyszedłeś na swój pierwszy trening?Tylko 65 kg, czyli o 70 kg mniej niż dzisiaj. Jak z tego rachunku widać, jest nas dwóch w jednym, czyli „head and shoulders”.Czy nie obawiasz się, że z czasem „jeden z was” będzie odczuwał zbyt duże obciążenie dla pracy serca?Nie mam takich obaw. Na razie wszystko jest o kay i nie widzę powodu, aby coś pod tym kątem miało się zmienić. Nawet po zakończeniu kariery nie przewiduję kłopotów, bo treningi ustawię sobie w zależności od swoich potrzeb oraz możliwości organizmu.Czy uprawiasz jakieś inne sporty poza kulturystyką?Chciałbym bardzo, ale niestety, nie mam zbyt dużo wolnego czasu. A jeżeli nawet trafi się jakaś luka w zajęciach, to natychmiast „zagospodarowuje” ją moja dziewczyna.Naprawdę jesteś aż tak zajęty?Tak, bo w sezonie startowym w ciągu jednego dnia wykonuję dwie sesje treningowe, a ćwiczę wtedy 7 dni w tygodniu. W sumie dziennie wychodzi mi 5 godzin treningu. Natomiast poza sezonem trenuję tylko 5 razy w tygodniu po 2 godziny.Stosujesz jakąś specjalną dietę w okresie intensywnych treningów?Żadnej specjalnej. Stosuję typową dietę kulturystyczną: mało tłuszczu, dużo białka i odpowiedni procent węglowodanów.To na pewno wystarczy do zdobycia takiej masy?Dla mnie wystarczy.Dziękuję za rozmowęrozmawiał Leszek Fedorowicz

Komentarze: