Ms. International 2011 – nowe rywalki Iris Kyle

Dużo mówi się o składzie zawodowych kulturystów na Arnold Classic 2011, czas więc teraz przyjrzeć się kobietom. Niezwykle frapująco zapowiada się rywalizacja kulturystek w turnieju Ms. International. Praktycznie wystąpi cała zawodowa czołówka, z Iris Kyle na czele oraz Yaxeni Oriquen i Debi Laszewski w tle.

To pierwsza trójka z ostatniej Olympii. Ale nie sądzę, żeby któraś z dotychczasowych rywalek Iris z zawodowego kręgu była w stanie jej zagrozić. Ostatnie lata to jednak zdecydowana dominacja Iris, która świetnie wyczuła trendy. Nie poszła w kierunku dalszego rozbudowywania masy mięśniowej, co u kulturystek – nawet zawodowych – nadal budzi mieszane uczucia, ale nastawiła się na doskonalenie jakości, separacji i definicji mięśni, osiągając w tym niemal doskonałą perfekcję.

Czy więc możemy szukać groźnych dla niej rywalek w gronie zawodowych „nowicjuszek”? Wydaje się, że tak. Najpoważniejszymi kandydatkami są: Argentynka Maria Rita Bello i reprezentująca Szwajcarię Rumunka Alina Popa. Bello wygrała dwa razy z rzędu Mistrzostwa Arnolda dla Amatorek oraz była najlepsza na Mistrzostwach Ameryki Południowej (także w open). Praktycznie nie miała sobie równych wśród amatorek, chociaż Mistrzostw Świata Kobiet ostatnio unikała. Ona poszła w tym samym kierunku co Iris, osiągając niewiarygodną jakość mięśni. Jej pojedynek z Iris będzie super interesującym wydarzeniem.
Natomiast Alina została mistrzynią świata w 2008 r, kiedy to w open pokonała samą Janę Purdjakovą, co ma swoją wymowę. Wystartowała na Ms. International w roku ubiegłym, ale nie trafiła idealnie z formą, zajmując 7 miejsce. Jeśli uda jej się przygotować szczyt formy, może być groźna dla najlepszych, gdyż ma wspaniałe proporcje sylwetki i wszechstronnie rozwinięte umięśnienie. Ale ma też tendencje do nadmiernej „dbałości” o jak największą masę mięśniową, co przeszkadza jej w uzyskaniu super definicji, a wtedy kończy tak, jak w zeszłym roku.
No i jest wreszcie Betty Viana-Adkins, która swój życiowy sukces odniosła w 2008 r, zajmując 2 miejsce na Ms. Olympia, zaraz za Iris Kyle. Potem było jednak już gorzej, a w 2010 r nie startowała. Czy powróci do dawnej świetności i powalczy o zwycięstwo?
Ze ścisłej czołówki zobaczymy jeszcze Dayanę Cadeau i Cathy LeFrancois, ale to raczej kandydatki do miejsc poza pierwszą trójką.

Autor: Andrzej Michalak

Alina Popa, gdy zdobywała tytuł mistrzyni świata amatorek.

Popa na sesji w atelier.

Betty Viana-Adkins na scenie.

I na sesji zdjęciowej.

Od strony jakości umięśnienia Rita Bello nie ma sobie równych, zarówno w pozach przodem…

… jak i tyłem.

Ale czy to wystarczy, aby pokonać pięknie dopracowaną Iris Kyle…

…która także nie ma problemów z przygotowaniem najwyższej formy startowej?

Komentarze: