Mistrz Świata amatorów z roku 1996

Urodzony 22.02.1967 roku. Od pięciu lat żonaty, żona Tatiana – mistrzyni Ukrainy w gimnastyce akrobatycznej, córka Anastazja – lat cztery.Aktualnie trenuje w Opawie (Czechy) w klubie Pepa Sport. Bardzo sobie chwali panującą w klubie atmosferę, która ma znakomity wpływ na jakość jego treningów i uzyskiwane rezultaty.Z zawodu jest rehabilitantem i pracuje w pierwszoligowym klubie hokejowym Bohemax Opawa. Tatiana kończy w tym roku studia medyczne we Lwowie i jak można sądzić będzie lekarzem sportowym. Oleg wierzy w to, że również w Opawie.Oleg Żur jest zdania, że każdy młody człowiek przed przystąpieniem do treningów kulturystycznych, powinien uprawiać jedną z ruchowych dyscyplin sportowych np. lekkoatletykę. On sam zanim „oddał się” kulturystyce był lekkoatletą i gimnastykiem, a następnie przez ponad dziesięć lat – wzorem swojego ojca – trenował podnoszenie ciężarów i uzyskiwał liczące się w świecie wyniki. Otarł się nawet o rekord świata w podrzucie. Trafił na zły dzień i podrzucił „tylko” 205 kg, a trzeba było 210 kg.Aktualnie Oleg trenuje metodą instynktową. Oznacza to, że ćwiczy w zależności od samopoczucia. W pewne dni ćwiczy na pełnych obrotach, w inne zaś daje sobie więcej wytchnienia. Wszystko podporządkowane jest aktualnym możliwościom i wydajności organizmu. Jego wyczucie steruje wielkością używanych do ćwiczeń ciężarów, liczbą serii, powtórzeń w seriach, a także długością przerw między seriami.Jako profesjonalista, preferuje systemem cztery dni treningu, jeden dzień przerwy.Wygląda to następująco:Dzień pierwszy – rano bicepsy, po południu mięśnie klatki piersiowejDzień drugi – rano tricepsy, po południu mięśnie najszerszy grzbietuDzień trzeci – mięśnie nógDzień czwarty – mięśnie naramienneDzień piąty – dzień bez treninguDzień szósty – zaczyna wszystko od nowa.Każdy trening, zarówno poranny jak i wieczorny trwa od 20 do 40 minut, a przerwy między seriami wynoszą od 1 do 1,5 minuty.W okresie budowania masy mięśniowej liczby serii są następujące: biceps 10-12, triceps 12-15, mięśnie klatki piersiowej 12, mięśnie grzbietu 20, barki 12 serii, łydki 8-10 serii, uda 16 serii. Brzuch ćwiczy tylko w okresie poprzedzającym zawody.Gdy przygotowuje się do zawodów i pracuje nad definicją mięśni, wówczas skraca przerwy między seriami, ale jednocześnie zwiększa liczbę wykonywanych serii.W okresie budowania masy mięśniowej jego trening oparty jest na ćwiczeniach podstawowych, przy wykorzystywaniu wolnych ciężarów – sztanga i sztangielka.Dziennie spożywa pięć posiłków:1. węglowodany – przeważnie w postaci musli2. ryż, piersi z kurczaka i owoce3. białko oraz węglowodany i to w dużych ilościach (ten posiłek zjada przed drugim treningiem)4. białko oraz węglowodany również w dużych ilościach5. posiłek lekkostrawny – może być omlet lub ryba.Wszystko to uzupełnia suplementami. Aminokwasy zwykłe w postaci tabletek stosuje rano i wieczorem, a w postaci płynu po treningu. Aminokwasy rozgałęzione BCAA zażywa 20 minut przed treningiem oraz po treningu. Poza tym oczywiście mikroelementy i witaminy. Jeżeli chodzi o odżywki to stawia na węglowodany wzbogacone 15 procentami białka (gainer). Spożywa je na 60 do 90 minut przed treningiem oraz na 60 minut przed snem. L-carnitynę stosuje tylko przed zawodami tzn. w okresie „robienia” definicji mięśni.Oleg nie uważa stosowanych metod trenigu oraz diety za jedyne i najlepsze dla wszystkich. Twierdzi, że każdy musi sam wypracować dla siebie taką metodę treningu i dietę, które najlepiej mu odpowiadają. Jednak ważne jest aby spożywane ilości białka, węglowodanów i tłuszczów były względem siebie we właściwych proporcjach. Kulturyści często nie doceniają znaczenia węglowodanów w diecie. A przecież gdy jest ich za mało, to organizm – raczej wcześniej niż później – zacznie czerpać energię z białka, w tym z naszych z takim trudem wypracowanych mięśni.Wolne chwile Oleg najchętniej spędza z rodziną. Stara się wtedy wyjechać z miasta, najchętniej w góry lub do lasu. Bardzo lubi przyrodę i gdy tylko ma takie możliwości, stara się być jak najbliżej niej. Przy złej pogodzie ogląda na video stare radzieckie komedie, które mimo że je wielokrotnie widział ciągle go bawią.Jego kulturystycznym ideałem jest Flex Wheeler.Mimo, że wielokrotnym Mr. Olympia był Yates, to i tak bez wahania wybrałby Wheelera, właśnie z uwagi na proporcje i ich walory estetyczne.O umięśnionych kulturystkach wyraża się bez entuzjazmu. Zupełnie nie akceptuje tej ogromnej masy mięśniowej, jaką „nakładają”na siebie kobiety. Uważa, że wpływa to negatywnie na sylwetkę, sposób poruszania się, zachowania, reakcji itp. Rzadko widzi się na scenie kulturystkę, z której emanuje kobiecy wdzięk i zalotność. Już samo prezentowanie mięśni jest mało kobiece, nie mówiąc już o poruszaniu się, przybieranych minach czy uśmiechu.Spośród naszych kulturystów najbardziej ceni sobie Pawła Brzózkę. Jego zdaniem, Paweł ma doskonałe proporcje między poszczególnymi mięśniami i grupami mięśniowymi. Jak tylko poprawi mięśnie naramienne to już może on kandydować do tytułu mistrza świata i Mr. Olympia. Oleg ceni sobie Pawła wysoko również pod kątem jego osobowości. Za szczególnie cenne uważa w nim to, że jest skromny i miły, a przecież odniósł już w życiu niemało sukcesów, które niejednemu przewróciłyby w głowie.Muszę jeszcze dodać, że sam Oleg wywarł na mnie wyjątkowo sympatyczne wrażenie. Przyjemnie jest rozmawiać z mistrzem, który jest miły wobec otoczenia, uśmiechnięty i przyjacielski. Oby to było zaraźliwe.Sylweriusz Łysiak

Komentarze: