Olej dobry na wszystko

Tak przynajmniej twierdziła dr Johanna Ludwig (1909-2003), niemiecka farmaceutka i biochemiczka w jednej osobie, wykładowczyni na uniwersytecie w Muenster, siedmiokrotnie nominowana do nagrody Nobla. Jej zdaniem, człowiekowi choremu i słabemu powinno się dostarczać zwiększoną dawkę kwasów omega-3 pod postacią oleju lnianego oraz – dawkę antyoksydantów.

Jej nazwiskiem został nawet sygnowany specjalny olej tłoczony na zimno – olej budwigowy.
Spróbujemy teraz dokonać przeglądu wartości, jakie powstają za sprawą oleju.

Stop dla nowotworu!
Badania eksperymentalne przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że kwasy omega-3 mogą hamować rozwój nowotworów. Polega to na spowalnianiu podziałów komórek nowotworowych, dzięki czemu guz rośnie wolniej.
Spowolnieniu ulega też tzw. angiogeneza, czyli tworzenie się naczyń krwionośnych guza. Jeżeli naczynia te rosną wolniej, to guz przestaje być regularnie odżywiany, a w rezultacie tkanka nowotworowa przestanie się rozwijać.
Ważne dla mężczyzn: Kwasy omega-3 zawarte w oleju spowalniają tempo podziału komórek w obrębie raka prostaty, natomiast stosowanie profilaktyczne oleju zapobiega powstawaniu tego schorzenia.

Wiele ciekawych informacji na temat oleju lnianego znajdziecie w KiF nr 6/2012

Komentarze: