OLYMPIA 2012: Pierwsze starcie tytanów

Jest już po półfinałach. Sytuacja wygląda w ten sposób, że mamy główny pojedynek: Phil Heath – Kai Greene o zwycięstwo i potem kilku sławnych zawodników z jakimiś brakami w formie, których może zaskoczyć… Shaw Rhoden. Phil i Kai są wyraźnie najlepiej przygotowani, ich mięśnie są pełne, twarde i dorzeźbione.

Eksperci i kibice są podzieleni mnie więcej po równo: jedni uważają, że powinien wygrać Heath, drudzy – że Greene. Teraz wszystko zależy od tego, kto „podostrzy” formę do czasu finału, a komu się ona trochę popsuje. Zobaczmy jak to wygląda na zdjęciach. Eksperci zauważyli także, jak Heath „spłaszczał się” w trakcie trwania eliminacji, co tym bardziej zwiększało szanse Greena, który jakby dorzeźbiał się w trakcie pozowania.

I jeszcze jedno: „układy”, których oddziaływanie w sporcie zawodowym jest wszechobecne. Jeden z internautów, zwolennik Greene’a napisał – „Modlę się, aby układy polityczne nie miały tym razem wpływu na sędziowanie”. My też. Nikt nie chciałby „ustawki” w tym pojedynku. Poczekajmy do jutra. A teraz niech zdjęcia pozwolą Państwu na wyrobienie sobie własnej opinii.

Od lewej: Phil Heath, Kai Greene, Johnny Jackson. Greene stoi idealnie prosto, rozciągnięty, nienaganna symetria. Heath ściągnął barki, próbując napiąć mięśnie piersiowe, jest nieco „przygarbiony”. Greene jest szerszy, ale także w talii.

Ramiona, najszersze i uda dla Greene’a (masywniejsze), talia dla Heath’a. Jackson w porządnej formie, ale jego nogi już odstają.

Tutaj talia Greene’a wygląda lepiej. Heath ma poseparowane uda, ale bez szczegółów, jakie pokazuje Greene.

Podobnie jak przy pierwszym zdjęciu. Greene masywniejszy (bicepsy, tricepsy, najszersze), ale Heath ma piękne proporcje. Co bardziej docenią sędziowie?

Tutaj ładniej prezentuje się Heath (uda). Greene szeroki, ale ud nie przypiął.

Pozy „przejściowe”. Greene szokuje „jodełką”, Heath – pośladkami.

Czy ta poza zadecyduje? Greene ma bardziej wypukłe mięśnie i głębszą separację. Środkowy grzbiet Health’a trochę płaski i gładki.

Ta poza to słabsza strona Greene’a. Jego mięśnie proste brzucha są niedopracowane i zamglone.

Od lewej: Branch Warren, Shawn Rhoden, Phil Heath. Warren wygląda klocowato i jest gładki, bez formy. Rhoden to wielka rewelacja tej Olympii. Cudownie wąski w talii, uda klasy Heath’a.

Od lewej: Branch Warren, Shawn Rhoden, Phil Heath. Pięknie dopracowana poza Rhodena.

Od lewej: Branch Warren, Shawn Rhoden. Jaki błąd zrobił Warren, że jest aż tak zatłuszczony? A Rhodenowi pozostaje tylko rozbudować mięśnie najszersze.

Od lewej: Toney Freeman i Dennis Wolf. Freeman jest bardzo dobrze przygotowany, a Wolf słabiej. Razi jego długi odcinek lędźwiowy.

Od lewej: Evan Centopani i Toney Freeman. Centopani zupełnie gładki. To porażka. Freeman dobry jakościowo. Powinien być wysoko.

Od lewej: Toney Freeman i Dennis Wolf. Talia dla Wolfa, uda dla Freemana.

Od lewej : Issa Obaid i Ronnie Rockel. Obaid – mały i gładki, Rockel bardzo poprawił formę od Nordic Pro, gdzie przegrał z Robertem Piotrkowiczem.

Od lewej: Ronny Rockel i Roelly Winklaar. Rockel w formie, ale Winklaar ma za grubą skórę i jest gładki. Chyba koniec marzeń o finale, a może nawet o top 10. Nie potrafił utrzymać formy z Finlandii, ale gdyby tam jej nie miał, to przegrałby
z Piotrkowiczem.

Od lewej: Ronny Rockel i Roelly Winklaar. Ta poza wyraźnie dla Winklaara. Rockel nic nie pokazuje.

Od lewej: Baito Abbaspour i Fred Smalls. Abbaspour w dobrej formie i wyraźnej definicji. Smalls bez formy, gładki.

Od lewej: Fred Smalls.i Michael Kefalianos, który jest w przeciętnej formie, a powinien być w rewelacyjnej, jeśli chciałby pomarzyć o pierwszej dziesiątce.

Od lewej: Evan Centopani i Toney Freeman. „Staruszek” Freeman (46 lat) daje lekcję „młokosowi” Centopaniemu (30 lat) jak powinno się wyglądać w wysokiej formie. Freeman startuje od 1900 r. Czyżby po raz drugi w życiu wszedł do „Olympijskiego” finału (w 2008 r był 5)? Jest bardzo, bardzo blisko. Oj, chyba ta Olympia trochę poprzestawia klasyfikacje (w stosunku do poprzednuiej).

Komentarze: