Ronnie Coleman zapowiada powrót na scenę

Ronnie Coleman dużo ostatnio podróżuje, promując swoją linię odżywek „Ronnie Coleman Signature Series”. W Stanach Zjednoczonych odwiedza sklepy z sieci GNC, a w podróż udał się tak jak gwiazdy rocka – specjalnym autokarem. Ale odwiedza też inne kraje i kontynenty. W grudniu zawitał do Singapuru w ramach objazdu krajów Południowo-Wschodniej Azji. Tam też udzielił wywiadu, z którego można się dowiedzieć ciekawych rzeczy o jego ostatnich problemach i planach.

Ronnie ma szczęście do córek. Ma już ich sześć. Najstarsza ma obecnie 27 lat, a najmłodsza – Lola – ma 7 miesięcy. A, być może, następna jest w drodze. Ronnie chciałby mieć syna, ale śmieje się, że nie ma na to wpływu. A może tym razem Opatrzność mu poszczęści? Od strony życia rodzinnego Ronnie więc nie próżnuje.

Na zdrowie nie narzeka, ale mówi, że cały czas dochodzi do siebie po operacji złączenia dwóch kręgów kręgosłupa szyjnego w grudniu 2011 r. Ocenia, że odzyskał już 75% sprawności, ale lekarze powiedzieli mu, że pełna rekonwalescencja potrwa 2 lata, ponieważ jego nerwy zostały ściśnięte. Ronnie wspomina, że w 1996 r nabawił się przepukliny jądra miażdżystego (dysku), która, niestety, postępowała i doszło już do takiego stanu, że nie mógł ustać przez 5 minut, bo ból był nie do zniesienia.

Na pytanie: „Czy było już tak źle, że nie mogłeś chodzić?” Ronnie odpowiada – „Nie, nie. Problem polegał na tym, że mój prawy mięsień najszerszy, prawy biceps i prawy naramienny zmniejszyły się po ok. 7 cm. Ale teraz wracają do poprzedniej wielkości.”
Ronnie zapowiada, że zamierza wrócić na scenę, ale na Mr. Olympia Weteranów, ponieważ w tym stanie nie może już rywalizować z seniorami. Ale ze starszymi panami – tak, gdyż robią to więcej dla zabawy niż ostrej rywalizacji. Swoje dni chwały każdy z nich już miał.

Teraz Ronnie ma pod opieką Shawna Rhodena, z którym jego firma podpisała kontrakt. Ronnie doradza mu w treningach, układaniu diety i suplementacji. Ronnie uważa, że jest tylko kilka osób, które są w stanie doprowadzić Shawna do poziomu, jaki chciałby osiągnąć. I że on, Ronnie, ze swoją wiedzą i doświadczeniem, jest w stanie pomóc Shawnowi osiągnąć ten cel.

Zdjęcia:

„Dom na kółkach” Ronnie’go Colemana, z którego korzysta podczas swojego objazdu sklepów GNC w Stanach.

Ronnie prezentuje swoje odżywki w Singapurze.

Ronnie zawsze uwielbiał ćwiczyć z wielkimi ciężarami. Jeszcze na 5 tygodni przed startem robił serie martwego ciągu z ciężarem 360 kg. A tutaj widzimy go w trakcie ciężkiej serii podciągania sztangi w opadzie na rozwój mięśni najszerszych grzbietu.

Ronnie jest dumny i szczęśliwy, że jego prawy biceps odzyskał sprawność i powrócił do poprzedniej wielkości.

Komentarze: