Tagir Fachrutdinow przegrał walkę z rakiem

Na scenie był nie do pokonania: zdobył cztery tytuły mistrza świata: trzy razy na mistrzostwach mężczyzn (1999, 2001, 2004) i raz na mistrzostwach weteranów (2006). Niestety, nie wygrał walki z rakiem płuc i zmarł 28 czerwca w wieku 49 lat.

Zaczynał starty od kategorii 65 kg, ale największe sukcesy odnosił w wadze do
75 kg. Nie był wielki od strony masy umięśnienia, ale miał idealne proporcje sylwetki oraz zharmonizowane wszystkie grupy mięśniowe. A ponadto, gdy był w formie, imponował separacją i szczegółami. Mieszkał w trudnym rejonie Rosji – Północnej Osetii. Po ujawnieniu wiadomości o chorobie Tagira, na apel prezesa Rosyjskiej Federacji, Władimira Dubinina, który ukazał się na wszystkich rosyjskich branżowych stronach internetowych, cała kulturystyczna Rosja zbierała pieniądze na jego leczenie w Niemczech.

Nie uratowało go to jednak, gdyż nowotwór okazał się wyjątkowo złośliwy. Zostawił żonę Rosę, syna Marata i córkę Sabinę. W pamięci kulturystycznego świata IFBB pozostanie nie tylko jako wybitny mistrz umięśnienia, ale także jako uczynny, skromny, przyjacielski i otwarty człowiek.

Część Jego Pamięci!

Największe osiągnięcia sportowe Tagira oraz kilka zdjęć „z życia wziętych” można zobaczyć na krótkim filmiku video, zamieszczonym na kilka miesięcy przed jego śmiercią pod wymownym tytułem „Tagir – wierzymy w Ciebie!” na:

http://www.youtube.com/watch?v=eEfNynMvCbU

Zdjęcia:

Mistrzostwa Świata 1999 w Bratysławie: Tagir zdobywa swój pierwszy tytuł mistrza świata. Po lewej: dr Rafael Santonja, po prawej: założyciel i pierwszy prezydent IFBB, nieżyjący już Ben Weider.

Tagir w swojej szczytowej formie.

Nienaganne proporcje sylwetki oraz symetria rozwoju umięśnienia. Ale spójrzcie też na te czworogłowe ud (obszerny przyśrodkowy)!

Mistrzostwa Świata 2000 w Malezji: Tagir rywalizuje z młodym jeszcze i niedoświadczonym Hideatdą Yamagishim (z lewej), który zajął wtedy 6 miejsce, a Tagir był drugi, przegrywając w finale 1 punktem z Czechem Danem Pechankiem.

Żegnaj, Tagir!

Komentarze: