TORONTO PRO: Bill Willmore jedzie na Olympię

Kto by się spodziewał, że 41-letni weteran Bill Wilmore tak łatwo zdobędzie awans na tegoroczną Olympię? A jednak. Obsada turnieju w Toronto była iście „wakacyjna”. W zasadzie był to mecz Kanada – USA, ale żadna z drużyn nie wystawiła swoich najlepszych gwiazd. Mimo to, zdecydowanie wygrali Amerykanie, zajmując pierwsze cztery miejsca.

Bill Wilmore startuje od wieku juniora (1989), ale Licencję Zawodowca Pro League wywalczył dopiero w 2005 r, wygrywając Mistrzostwa USA (NPC) przed Leo Ingramem. Jak dotąd, nie wygrał żadnego zawodowego turnieju (2. na Europa Supershow 2009, ale przed Robertem Piotrkowiczem, który był wtedy piąty) oraz trzykrotnie na Mr. Olympia, ale za każdym razem poza piętnastką. I gdy w roku ubiegłym wyratował tylko na zawodach weteranów Master Pro World (był trzeci, za Johnny’m Jacksonem i Toney’em Freemanem) wydawało się, że powoli zbliża się koniec jego kariery. Tymczasem nastąpiło przebudzenie, i to całkiem pomyślne, a teraz czeka go czwarty start na Mr. Olympia. Może będzie najbardziej udany?

Delarosa jest zupełnie świeżym zawodowcem. Zadebiutował na New York Pro dwa tygodnie temu (5 miejsce), a teraz wspiął się jeszcze wyżej, na 2 miejsce, ciułając punkty w wyścigu na Olympię. Już ma ich aż 6, zajmując 2 miejsce, za Pakulskim. Kto wie, może i jemu uda się awansować (wchodzi pierwsza piątka z rankingu).
Atoyan zdecydowanie rozwinął umięśnienie (szczególnie ud) od poprzedniego roku
i był dobrze przygotowany, ale nie ma tak pięknych proporcji sylwetki jak Wilmore
i będzie mu trudno przebić się na Olympię, chociaż jest wytrwały i ambitny. Ma dwa sklepy Max Muscle w Kalifornii, jednak w listopadzie kończy 40 lat i będzie mu coraz trudniej o sukcesy. Mówi, ze kulturystykę traktuje jako hobby, chociaż ostatnio całkiem porządnie się do tego hobby przykłada.
Niewiele młodszy Vaughan Ettienne (37 lat) dopiero od dwóch lat jest zawodowcem. Zaczynał od kategorii lekkiej 202, ale jak widać już na stałe przeniósł się do open.
W Nowym Jorku był szósty, teraz awansował o jedno miejsce.

Natomiast prawdziwą sensacją jest wygrana Czecha Lukasa Osladila w kategorii lekkiej (obecnie 212, czyli do 96 kg). Nie wiem, na jakiej podstawie przeszedł on na zawodowstwo, gdyż ostatni raz wystartował na amatorskich Mistrzostwach Arnolda w 2011 r (był drugi, za Aleksandrem Kodzojewem) i zaraz potem ponownie był drugi na Amatorskiej Olympii (przegrał z Sami Al-Haddadem). Teraz jest już „pro” i chyba lepiej sobie tam radzi niż w amatorskiej kulturystyce, gdzie od czasu zdobycia mistrzostwa Europy w 2005 r zawsze z kimś przegrywał. Co prawda, część ekspertów uważa, że powinien wygrać Pakistańczyk Mohammed Butt, ale chyba nie mają racji.

W kulturystyce kobiet pojawiła się na scenie Alewtina Goroszinska. Może była trochę masywniejsza, ale formy startowej nie miała zbyt wysokiej i skończyło się na 8 miejscu. Doświadczona Kathy LeFrancois nie wiele lepiej, bo na 7 pozycji. A wygrywa zupełnie nieznana kanadyjska weteranka Lisa Giesbrecht, której najwyższe osiągnięcie to mistrzostwo Kanady weteranek i 4 miejsce w konkurencji kobiet w 2011 r.
Słabo wypadł też zawodowy debiut absolutnej mistrzyni Europy 2010 w fitness sylwetkowym, Yolandy Esteso – zaledwie 12 miejsce i nierewelacyjna forma. Można się zastanawiać dlaczego większość mistrzów amatorskich po przejściu na zawodowstwo nie jest w stanie przygotować tak dobrej formy startowej jaką prezentowali na zawodach amatorskich.
Teraz nastąpi przerwa do 29 czerwca, kiedy to w Hartford zostanie rozegrana Europa Battle of Champions. Łącznie pozostało już tylko pięć zawodów kwalifikacyjnych do Mr. Olympia 2012, może więc pojawia się już na scenie jacyś wielcy mistrzowie?

2012 TORONTO PRO, CANADA
ZAWODOWI KULTURYŚCI

Zawodnik Kraj R1 R2 Suma
1 Bill Wilmore USA 5 5 10
2 Jonathan Delarosa USA 13 10 23
3 Grigori Atoyan USA 12 16 28
4 Vaughan Ettienne USA 22 21 43
5 Christopher White Canada 23 27 50
6 Seth Feroce USA 30 27 57
7 Bruce Patterson Canada 34 35 69
8 Renaldo Gairy Canada 39 40 79
9 Fidel Clark Canada 50 45 95
10 Darren Toma Canada 55 50 105
11 Michael Asiedu Canada 45 – rezygn.

A więc, po tym turnieju dopisujemy jedno nazwisko na Mr. Olympia 2012:

1. Phil Heath, USA
2. Jay Cutler, USA
3. Kai Greene, USA
4. Victor Martinez, Dominikana
5. Dexter Jackson, USA
6. Ronny Rockel, Niemcy
7. Lionel Beyeke, Francja
8. Branch Warren, USA
9. Dennis Wolf, Niemcy
10. Evan Centopani, USA
11. Michael Kefalianos, Australia
12. Johnnie Jackson, USA
13. Cedric McMillan, USA
14. Bill Wilmore, USA
Punkty w wyścigu na Olympię też się trochę potasowały:
1. Ben Pakulski, Kanada, 10 punktów
2. Jonathan Delarosa, USA, 6 punktów
3. Balto Abbaspour, Iran, 5 punktów
4. Toney Freeman, USA, 4 punkty
5. Siergiej Szelestow, Rosja, 4 punkty
6. Steve Kuclo, USA, 4 punkty
7. Fouad Abiad, Kanada, 3 punkty
8. Flex Lewis, W. Brytania, 3 punkty
9. Omar Deckard, USA, 3 punkty
10. Feras Saied, Wlochy, 3 punkty
11. Juan Morel, USA, 3 punkty
12. Grigori Atoyan USA, 3 punkty
13. Shawn Rhoden, USA, 2 punkty
14. Darryn Onekawa, Nowa Zelandia, 2 punkty
15. Vaughan Ettienne, USA, 2 punkty
16. Eduardo Correa, Brazylia, 1 punkt
17. Luke Timms, Australia, 1 punkt
18. Christopher White, Kanada, 1 punkt

Zdjęcia:

w wysokiej formie startowej.

2 miejsce: Jonathan Delarosa – typowy czarnoskóry talent kulturystyczny o pięknych proporcjach sylwetki, z wąziutką talią…

…ale forma startowa mogłaby być wyższa (brak szczegółów).

3 miejsce: Grigori Atoyan – potężne nogi, ale najszersze jeszcze do poprawy.

4 miejsce: Vaughan Ettienne – kolejna „czarna perła” prawie identycznie zbudowana jak Delarosa, ale ramiona wyraźnie mniejsze i trochę za smukły.

Sensacyjny zwycięzca kategorii 212 (96 kg) Lukas Osladil. Masywniejszy ja za czasów amatorskich i jak zwykle pocięty.

Mohamed Butt – 2 miejsce w kategorii 212, za Osladilem. Próba naśladowania słynnej pozy Sergio Olivy, ale jeszcze nie te najszersze.

Kim Tilden wygrała nową konkurencję: women’s physique (kobieca sylwetka). To coś takiego, czym byłaby kulturystyka klasyczna kobiet. Czy w przyszłości ma to wyprzeć kulturystykę tradycyjną kobiet?

Fitness sylwetkowego, chociaż forma (uda, talia) za słaba.

Czyżby Kanadyjczycy chcieli wprowadzić fitness atletyczne?

Jeśli wybieracie się iść spać, to lepiej nie oglądajcie tego zdjęcia…

…już lepiej popatrzcie na to.

Komentarze: