Wartość elastycznych mięśni

Kulturystyka to piękny sport pod warunkiem, że wytrenowane mięśnie są nie tylko dekoracją i symbolem siły, ale również mają wszechstronną „wartość użytkową”. W czym rzecz? Otóż w tym, że podnoszenie dużych ciężarów pracuje na rzecz ograniczenia giętkości ciała, trzeba zatem zadbać o tę giętkość.

Specjaliści twierdzą ponadto, że hipertrofia (zwiększanie masy) mięśni szkieletowych, a więc podstawowy cel ćwiczeń kulturystycznych, powoduje zaburzenia funkcji fizjologicznych całego organizmu, jeżeli mięśnie te utracą znaczny procent ze swojej naturalnej elastyczności i staną się efektownie nabrzmiałe oraz „ubite”.

Pierwszą stratą, jaką ponosi kulturysta nie dbający o rozciąganie mięśni, jest ograniczony rozwój tych mięśni. A zatem, wykonując wyłącznie podnoszenie ciężarów, sami ograniczamy sobie możliwość rozrostu muskulatury! Dzieje się tak z kilku powodów.

Ograniczony dopływ krwi

Najważniejszy z nich to krążenie krwi. W mięśniach nie rozciągniętych i usztywnionych krew krąży słabiej, a tym samym gorzej odżywia tkanki. Ponadto krew ma utrudniony dostęp do kapilarów, czyli do naczyń włosowatych, najdrobniejszych, ale bardzo istotnych dla procesu krążenia krwi, ponieważ oplatają one gęstą siecią całe ciało. Jak można liczyć na rozwój mięśni, skoro ich nie odżywiamy, bo droga jest „zatkana”? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w KiF nr 7-8/2012

Komentarze: