Zawody w kraju i za granicą

Najbliższy weekend, 27-28 kwietnia, zapowiada się niezwykle interesująco. Zacznijmy od największej imprezy międzynarodowej: pierwszej edycji Arnold Classic Brazil. Amatorzy z Europy tam nie startują, a więc mniej nas to obchodzi, ale w gronie zawodowców pojawi się Robert Piotrkowicz. Będzie miał trzynastu trudnych rywali.

Oto skład:

1. Baito Abbaspour Iran
2. Mohamed Bannout Liban
3. Francisco Bautista Hiszpania
4. Brandon Curry USA
5. Toney Freeman USA
6. Johnny Jackson USA
7. Michael Kelfalianos Australia
8. Cedric McMillan USA
9. Fernando Noronha Brazylia
10. Edward Nunn USA
11. Robert Piotrkowicz Polska
12. Ronny Rockel Niemcy
13. Fred Smalls USA
14. Hidetada Yamagishi Japonia

Towarzystwo bardzo międzynarodowe. Curry, McMillan, Nunn, Jackson, Rockel i Freeman to są zawodnicy na poziomie Roberta, z którymi może przegrać, ale może też i wygrać. Jednak Robert, dając pokaz kilka dni temu na 37. Mistrzostwach Polski, prezentował się wspaniale: pełne, głęboko poseparowane i twarde jak skała mięśnie wprawiły widownię w zachwyt.
Rozmawiałem z nim po tym występie i obaj doszliśmy do wniosku, że Robert nie ma już gdzie się poprawiać. Jest po prostu w życiowej formie i chyba osiągnął szczyt swoich genetycznych możliwości. Zapytałem, czy musi stać na scenie na ugiętych nogach, co może nie sprawia najlepszego wrażenia? Odpowiedział, że sprawdzał już różne warianty, z prostymi nogami włącznie, ale tylko przy lekko ugiętych nogach dobrze widoczna jest u niego separacja mięśni górnej części ud. Przy prostych nogach ona zanika. Mistrz wie, co robi.

Czy ktoś jest zdecydowanym faworytem? Przy tym składzie nie podjąłbym się prorokowania. Na FIBO Pro McMillan wygrał w Jacksonem, Nunnem i Piotrkowiczem. Ale teraz dochodzą: Freeman, Curry i Yamagishi. Na Australia Pro Freeman był przed Nunnem i Pakulskim. To coś znaczy. Na Arnold Classic USA wyprzedził Johnny Jacksona, Nunna i McMillana. W Rio nie będzie więc nikogo, z kim Freeman przegrywał w ostatnim czasie. Może więc on?

A nam pozostaje życzyć Robertowi Piotrkowiczowi jak najlepszego miejsca. Może tym razem sędziowie docenią jego nienaganną formę i jakość mięśni?
Drugą wielką międzynarodową imprezą będą Mistrzostwa Europy Wschodniej w Krasnodarze. Zwykle zdominowane są przez zawodników rosyjskich, ale dla nas będzie to ciekawy przegląd ich czołówki, z którą przyjdzie zmierzyć się naszym reprezentantom na ME w Santa Susanna i w Kiszyniowie.
A nasza czołówka może sobie pohulać na dwóch ogólnopolskich imprezach: Mistrzostwach Szkół Ponad podstawowych w Nowej Rudzie (Ziemia Kłodzka), przy których zostanie rozegrany Puchar Burmistrza Miasta Nowa Ruda w Kulturystyce Mężczyzn oraz na 27. Ogólnopolskich Zawodach Kulturystycznych w Słupsku

I tu sensacja: na PUCHAR BURMISTRZA W NOWEJ RUDZIE zgłosiło się tyle samo zawodników co na Arnold Classic w Rio, czyli czternastu. Oto ta wspaniała czternastka, która powalczy na scenie w Nowej Rudzie:

1. Tomasz MACHAŁA
2. Grzegorz CHARŁAMOWICZ
3. Patryk POHORYŁO
4. Jarosław OGONOWSKI
5. Kamil KLUSZCZYŃSKI
6. Mateusz BRZUCHACZ
7. Paweł GAŁĘZOWSKI
8. Wojciech KAMPA
9. Adrian GRODZICKI
10. Tomasz RYZNER
11. Kamil SZALAK
12. Marcin DENISIUK
13. Karol KASPRZYK
14. Bartosz GURAN

Tutaj widzimy aż trzech wicemistrzów Polski z Mińska: Mateusza Brzuchacza (KK +180 cm), Pawła Gałęzowskiego (85 kg) i Bartosza Gurana (+100 kg). Zapewne oni rozegrają pomiędzy sobą walkę o zwycięstwo, jeśli utrzymają formę.

Robert Piotrkowicz


Paweł Gałązowski


Bartosz Guran


Mateusz Brzuchacz

Komentarze: