Zbigniew Bieliński pionier kulturystyki

Na początku lat sześćdziesiątych należał niewątpliwie do najbardziej wszechstronnych kulturystów, reprezentujących tzw. polską szkołę. Opierała się ona na wieloboju, który wymagał zarówno siły, jak i rozwiniętej muskulatury. Przez kilka lat odnosił sukcesy nie tylko w kulturystyce, ale również w podnoszeniu ciężarów i trójboju siłowym. Swoją karierę sportową rozpoczął od boksu, który jako uczeń uprawiał w rodzinnym Pruszkowie. Podczas służby wojskowej zainteresował się sportami siłowymi. Miał zresztą wrodzone warunki fizyczne do tych ćwiczeń.

Z kulturystyką zetknął się dopiero po odbyciu służby wojskowej i od razu trafił do warszawskiego Herkulesa. Mając wszechstronne przygotowanie fizyczne i siłowe szybko doszedł do krajowej czołówki kulturystów. Już w 1961 roku podczas ogólnopolskich zawodów w Sopocie, wówczas nieoficjalnych mistrzostwach Polski, zajął II miejsce za Andrzejem Jasińskim. Rok później zdobył tytuł mistrza w kategorii seniorów. Zbigniew Bieliński – świetnie umięśniony, proporcjonalnie zbudowany imponował dużą siłą. W trójboju ciężarowym osiągnął 360 kg, w martwym ciągu w czasie pokazów uzyskał 260 kg, na owe czasy wynik nieosiągalny dla żadnego innego kulturysty, jego dane antropometryczne z tego okresu to: wzrost 175 cm, waga 83 kg, obwód kl. piersiowej 128 cm, bicepsa 45 cm, uda 64 cm.
Rekord życiowy w wyciskaniu sztangi na ławce to 150 kg. Słynął także z nieprzeciętnej siły w mocowaniu się na rękę. Na basenie warszawskiej Legii wielu chciało się z nim zmierzyć. Tymi wynikami jako jeden z pierwszych polskich kulturystów zasłużył sobie na okładkowe zdjęcie w dwutygodniku „SdW”, które ukazało się z datą 15 czerwca 1962 roku.

Fot. Jan Rozmarynowski

Komentarze: