4

Pierwszą zawodniczką z  Polski, która zobaczyliśmy na pomoście  w Węgierskim  Oroshaza była Olimpia Felińska (PMKS Rybak Władysławowo), która startowała w kategorii wagowej 57 kg wśród juniorek do lat 23. Wielokrotna mistrzyni i rekordzistka Polski zarówno wśród juniorek jak i seniorek spisała się na brązowy medal. W przysiadzie Olimpia zaliczyła  w trzeciej próbie 175 kg poprawiając rekord Polski zarówno wśród juniorek jak i seniorek o 5 kg. W wyciskaniu leżąc już w pierwszym podejściu zaczęła bardzo wysoko od 95 kg, tyle ile wynosi jej rekord Polski i podejście zalicza. Dwie próby na 97,5 kg o 2,5 kg więcej niż rekord Polski nasza zawodniczka nie zalicza. W tej konkurencji Olimpia zdobyła mały srebrny medal. Z niecierpliwością czekaliśmy na ostatnia konkurencje trójboju siłowego jakim jest martwy ciąg, który niestety nie jest mocna stroną Olimpii, ale o dziwo zobaczyliśmy Olimpię bardzo skoncentrowaną i  waleczną przed każdym podejściem widząc swoja szansę na medal Mistrzostw Świata. Olimpia zaliczyła pierwsze podejście do 145 kg i drugie do 155 kg. Jaj najgroźniejsza rywalka do brązowego medalu Norweżka Blummenfelt Kine po dwóch podejściach miała straty do naszej zawodniczki 5 kg. Olimpia w trzecim podejściu nie zaliczyła 160 kg a Norweżka ponownie nie zalicza 167,5 kg i brązowy medal zawisł na szyi reprezentantki Polski. W trójboju uzyskała 425 kg ustanawiając nowy rekord Polski poprawiając limit rekord Polski o 10 kg zarówno w juniorkach do lat 23 jak i seniorek. Wielkie gratulacje dla walecznej Olimpii.

W trzecim dniu mistrzostw startowała nasz debiutantka na arenie międzynarodowej koleżanka klubowa Olimpii, także reprezentantka PMKS Rybak Władysławowo Renata Barteczko, która reprezentowała nas w  kategorii 63 kg wśród juniorek do lat 23. Jak na debiut start dość dobry, choć jest nie dosyt po spaleniu wszystkich trzech podejść w martwym ciągu. Renata od ostatniego startu  w Pucharze Polski, który odbył się w Kielcach zrobiła bardzo duży postęp w przysiadzie uzyskując na mistrzostwach 150 kg o 30 kg więcej jak na Pucharze Polski. W wyciskaniu leżąc zalicza 75 kg. Natomiast w martwym ciągu niestety wszystkie trzy podejścia zawodniczki do 140 kg zostały nie zaliczone, zawodniczka nie mogła oderwać sztangi od pomostu, chociaż jej rekord życiowy w tym boju wynosi 142,5 kg i nie została sklasyfikowana w trójboju. Czyżby trema?, zjadła naszą zawodniczkę. No nic nie ma co się załamywać, tylko trzeba dalej ciężko trenować, aby w następnym starcie sytuacja nie powtórzyła się. Głowa do góry Renato, przed Tobą jeszcze długa kariera.

Kamil Krakowiak mieszkający w Sandomierzu a obecnie studiujący na Politechnice Świętokrzyskiej Mechanikę i Budowę Maszyn i reprezentujący KS Tęcza-Społem Kielce startujący na Mistrzostwach Świata w kategorii wagowej 83 kg wśród juniorów do lat 23 zajął jedenaste miejsce. Mimo krótkiego stażu treningowego (zajmuje się trójbojem od trzech lat) Kamil startował na swoim poziomie, chociaż liczyliśmy na lepszy wynik w wyciskaniu. Już w pierwszej próbie przysiadu uzyskał 240 kg o 5 kg więcej niż własny rekord życiowy. W kolejnym podejściu dorzucił na sztangę kolejne 10 kg, ale niestety próba nie udana. W trzeciej próbie powtarzając podejście do 250 kg także sędziowie nie zaliczają a szkoda wstawał dość lekko z tym ciężarem, ale według sędziów za płytko. W wyciskaniu leżąc rozpoczął od 130 kg zmieniając z 140 kg zgłoszone na wadze, chociaż jego rekord życiowy wynosi 152,5 kg. Podejście zalicza bez większych problemów jednogłośną decyzją sędziów  i w drugim zadysponował na sztang 140 kg i niestety podejście nie  zaliczone, czyżby załamanie po spaleniu przysiadów na 250 kg.  Trzeci próba naszego reprezentanta do tego samego ciężaru była także nie udana. W martwym ciągu w pierwszym podejściu zalicza 250 kg bez większych problemów. Drugie podejście oraz trzecie do 265 kg niestety nie zaliczone, ale trzeba pamiętać o tym iż Kamil zbijał kilka kilogramów, aby zmieścić się w kategorii 83 kg startując wcześniej w kategorii 93 kg a na Pucharze Polski w czerwcu tego roku w Kielcach ważył 93,10 kg. Ostateczny rezultat Kamila to 620 kg.

W przedostatni dzień Mistrzostw Świata na pomoście zobaczyliśmy reprezentantkę KS Kobra Kościan Kamilę Kasperską, aktualną brązową medalistkę Mistrzostw Świata Juniorek do lat 23 w kategorii wagowej 84 kg w trójboju siłowym klasycznym, które odbyły się w Potchefstroom/RPA. Tym razem startując w Mistrzostwach Świata w sprzęcie Kamila nie będzie dobrze wspominać tych mistrzostw. Zaliczyła tylko dwa podejścia z dziewięciu i nie została sklasyfikowana w trójboju nie zaliczając żadnego podejścia w przysiadzie. Już w przysiadach zmarnowała swoje szanse na zajecie dobrego miejsca w  końcowej klasyfikacji. Niestety wszystkie trzy podejścia miała nie udane. W pierwszym i drugim podejściu sędziowie nie zaliczyli naszej zawodniczce 195 kg chociaż pierwsze podejście stosunkiem głosów 2 do 1. W trzecim podwyższyła ciężar na 205 kg, ale niestety sztanga okazała się zbyt ciężka i nasza reprezentantka nie wstała z tym ciężarem. W ławce także nie najlepiej się rozpoczęło pierwsze podejście do 100 kg nie udane, w drugim zalicza ten ciężar. Trzecie podejście zwiększa o 2,5 kg i niestety podejście nie zaliczone. Martwy ciąg rozpoczęła od 175 kg i podejście zaliczone. Następne podejście do 185 kg oraz trzecie niestety nie zaliczone.

Ostatniego dnia mistrzostw rozegrano ostatnie trzy najcięższe kategorie wagowe 105, 120 i powyżej 120 kg.  Tak się złożyło że aż czterech reprezentantów mieliśmy w kategorii wagowej 105 kg, dwóch wśród juniorów do lat 18 oraz dwóch do lat 23.  Jako pierwsi na pomost wyszli juniorzy do lat 18 debiutujący na arenie międzynarodowej Grzegorz Sidorowicz/LZS KS Olszanka Pogorzela, który akurat w dniu startu obchodził swoje osiemnaste urodziny i aktualny wicemistrz Europy juniorów do lat 18, ale w kategorii wagowej 120 kg Jonasz Plugowski/KS Kobra Kościan oraz doświadczony Janek Joskowskiego/PMKS Rybak Władysławowo i Piotr Kurek reprezentant KS Tęcza-Społem Kielce. Mimo krótkiego stażu treningowego Grzegorz Sidorowicz, który jest na początku swojej kariery w trójboju siłowym spisał się dobrze poprawiając własne rekordy życiowe.

Zarówno Grzegorz jaki i Jonasz rozpoczęli swoje pierwsze podejścia od 230 kg zaliczając jednogłośnie. W drugim obaj niestety nie zaliczają, Jonasz na ciężarze 240 kg a Grzegorz na 245 kg. Trzecie podejście Jonasz na 240 zaliczone a Grzegorz ponownie ma nie udane podejście na 245 kg, trochę szkoda, gdyż po wstaniu z tym ciężarem niestety nasz zawodnik poleciał do tyłu, cofniecie nogi i podejście nie zaliczone, a szkoda. Piotr Kurek niestety zaczynał w przysiadzie od 255 kg i wszystkie trzy podejścia spalił i nie został sklasyfikowany, chociaż jego rekord w przysiadzie jest o dużo większy. Natomiast Janek rozpoczął w pierwszym podejściu przysiadów od 335 kg i zaliczył jednogłośną decyzja sędziów. Podwyższając w drugim podejściu na 245 kg Janek zalicza decyzja sędziów 2 do 1. Na trzecie trenerzy zgłaszają 352,5 kg  o 2,5 kg więcej od rekordu Polski juniorów do lat 23 należącego do Szczepana Zimmermanna/KS Kobra Kościan i niestety troszeczkę za płytko i sędziowie pala podejście naszemu zawodnikowi 2:1 , ale jest mały srebrny medal za przysiad.

W wyciskaniu leżąc pierwsze podejście Sidorowicza na 130 zaliczone a Plugowski zalicza 152,5 kg. Drugie i trzecie podejścia Grzegorza do 135 kg i Jonasza do 152,5 kg nasi reprezentanci nie zaliczają. Natomiast Piotr Kurek zalicza wszystkie podejścia w wyciskaniu w pierwszym 150 kg, następnie 155 kg i w trzecim 160 kg. Natomiast Janek zdobywa już drugi mały medal za wyciskanie, tym razem brązowy zaliczając w pierwszym podejściu 225 kg, w drugim 230 i w trzecim zgłasza 235 kg o 4,5 kg więcej niż wynosi jego własny rekord Polski, ale niestety podejście nie zostaje zaliczone zabrakło końcówki, tak jakby lewa ręka była troszkę słabsza. Ostatnia konkurencja trójboju, która nie raz rozstrzygała losy o medalu czyli martwy ciąg. Najpierw Grzesiek zalicza 225 kg i Jonasz nie zalicza 230 kg. Drugie podejście Jonasz zalicza 230 kg a tym razem Grzesiek nie dał rady udźwignąć 232,5 kg.

Trzecie podejścia obaj zawodnicy nie zaliczają na ciężarze 232,5 kg. Ostatecznie Jonasz Plugowski zajmuje piąte miejsce z wynikiem 617,5 kg a Grzegorz Sidorowicz szóste z rezultatem 585 kg uzyskując o 57,5 kg rezultat lepszy niż miał w nominacjach. To był debiut tego zawodnika na arenie międzynarodowej i zważywszy iż startował po raz pierwszy w sprzęcie występ jego można zaliczyć do udanych. Piotr Kurek zalicza 260 kg w pierwszym podejściu martwego ciągu, ale dwa następne podejścia do 267,5 kg już ma nie udane i po nie zaliczeniu przysiadów nie zostaje sklasyfikowany. Jak wiemy martwy ciąg jest jedną z najlepszych konkurencji Janka, którego rekord Polski wynosi 350 kg. Janek Joskowski w pierwszym podejściu zalicza spokojnie 325 kg i w następnym podejściu 337,5 kg. Widząc swoją szansę na złoty medal w trzecim zgłasza 357,5 kg atakując Alexandra Vaseva z Rosji, który nie zaliczył w trzecim podejściu 335 kg.

Czekaliśmy z niecierpliwością na podejście Janka i mimo wielkiej waleczności naszego reprezentanta, sztanga nie została podniesiona, ale i tak Janek okazał się najlepszym zawodnikiem martwego ciągu i jemu przypadł mały złoty medal. W trójboju zaliczył 912,5 kg zdobywając srebrny medal Mistrzostw Świata i był najlepszym zawodnikiem reprezentacji Polski na tegorocznych mistrzostwach.

7

6

5

4

3

1

Komentarze: