Śmiertelny wypadek słynnego trójboisty

Świat sportów siłowych obiegła smutna wiadomość: zmarł rosyjski mistrz wyciskania leżąc, 23-letni mistrz Europy juniorów federacji WPC, Michaił Ałgasz. Zawodnik startował w wyciskaniu klasycznym (RAW) i był posiadaczem rekordu świata juniorów: 280 kg.

Nawet znaczna część rosyjskich mediów podaje nieprawdziwą wersję wydarzeń, jakoby zawodnikowi pękła wątroba z powodu dźwigania zbyt dużych ciężarów. Zgłębiając ten temat, udało nam się odnaleźć prawdziwą przyczynę tragedii, podaną przez przyjaciół zawodnika z Omska, którzy z nim trenowali na tej samej siłowni.
Otóż Ałgasz intensywnie przygotowywał się do startu na Mistrzostwach Europy, co można zobaczyć na filmiku pod adresem:

http://www.youtube.com/watch?v=nkPRa2hZg-I

pokazującym jak wyciska na treningu, bez superkoszulki, 275 kg, 280 kg i 282,5 kg. Do tragedii doszło 19 kwietnia na treningu. Ałgasz wyciskając sztangę o ciężarze 280 kg upuścił ją na brzuch, zanim asekuranci zdążyli ją złapać. Na początku nic nie wskazywało na poważniejszy uraz, jednak po treningu zawodnik poczuł się źle i koledzy odwieźli go do szpitala. Tam stwierdzono pękniecie wątroby. Lekarze przez kilka dni walczyli o życie zawodnika, ale ostatecznie z powodu wewnętrznego krwotoku z wątroby nie udało się go uratować i zmarł 24 kwietnia. Cześć Jego pamięci!

W międzyczasie jego koledzy, a w odpowiedzi na ich apel i cała sportowa Rosja, oddawała krew na rzecz rannego zawodnika oraz zbierała pieniądze na specjalne konto. Teraz zostaną przeznaczone na wsparcie dla rodziny Ałgasza.

Dokładny przebieg tragicznych wydarzeń bada prokuratura: czy zawodnik miał odpowiednią asekurację i dlaczego nie zadziałała ona w odpowiednim momencie?
Pamiętam, że podobny przypadek zdarzył się na Olympii w 2005 r, gdy słynny Gene Rychlak, tym razem w superkoszulce, podjął próbę bicia rekordu świata i sztanga także poleciała mu na brzuch, a obsługa nie zdążyła z interwencją na czas. Wtedy jednak zakończyło się bez tragicznych następstw, chociaż cale zdarzenie wyglądało bardzo groźnie. Takich wypadków było więcej i w ich następstwie IPF zadecydowała o stosowaniu stojaków z odpowiednimi poziomymi zabezpieczeniami, które nie dopuszczają do zgniecenia zawodnika w przypadku, gdy coś pójdzie nie tak. Gorzej jest na treningach.
Inny „wypadek przy pracy”, w którym ogromna, ponad 400-kilogramowa sztanga spadała w kierunku głowy zawodnika, można zobaczyć pod adresem:

http://www.youtube.com/watch?v=xy9GZW0lC70

W każdym bądź razie, potraktujemy ten tragiczny wypadek jako przestrogę, czym może zakończyć się wyciskanie rekordowych ciężarów, i nie ważne, czy jest to rekord świata czy nasz skromny rekord życiowy. Każda sztanga o ciężarze ponad 100 kg jest już bardzo niebezpieczna, szczególnie gdy ćwiczymy do pełnego wyczerpania mięśniowego (nieudanego powtórzenia).

Zdjęcia:

Chwila koncentracji przed kolejnym podejściem.

Michaił Ałgasz (z lewej) jako wicemistrz na finale Ligi Sportów Siłowych w Rosji.

Wielki siłacz ze swoim maleńkim ulubieńcem.

Zdobywając mistrzostwo Eurazji w wyciskaniu leżąc.

W stroju startowym.

Komentarze: