China 19

Napływa coraz więcej informacji o finale superturnieju strongmanów w Chinach. Na ten temat wypowiedział się szef Strongman Champions League Marcel Mostert. „To był największy turniej w historii strongmana” – podsumował Mostert. „Mieliśmy 32 zawodników z 31 państw. To było największe wyzwanie mojego życia. Chcieliśmy nadać turniejom siłaczy nowy wymiar” – dodał. Na czym to polegało?

Otóż na początku podzielono zawodników na dwa zespoły: Niebieski i Czerwony. Kapitanem Czerwonego został Zydrunas Savickas, a Niebieskiego – Laurence Shahlaei. Aby zwiększyć atrakcyjność i zainteresowanie turniejem, każdego dnia odpadało z niego kilku zawodników. Ale nie schodzili całkowicie z pola wydarzeń. Przewidziano dla nich pracę na farmie lub w restauracji.

Ciekawe, czy będzie to pokazane w relacji filmowej. Gdy pozostała już tylko finałowa dwunastka, mieli do wykonania trzy konkurencje: wyścig z nosidłem na barkach, martwy ciąg na ilość powtórzeń i załadunek betonowych kul. Te trzy konkurencje zadecydowały o kolejności pierwszej dwunastki i wyłoniły dwóch finalistów, który mieli walczyć o tytuł i główną nagrodę 10 000 USD w wyciskaniu sztangi obciążonej szkatułami.

Ostatecznie w finałowym pojedynku spotkali się: Savickas i Hafthor Bjornsson z Islandii, ale wielkich emocji nie było, gdyż Bjornsson nie zaliczył żadnego podejścia i nie zmusił Savickasa do skrajnego wysiłku. Słynnemu Litwinowi wystarczyło więc zaliczenie jednego powtórzenia, co też uczynił. I to trochę „położyło” ten finał.

Jak wynika z wypowiedzi Mesterta, finał planowany był pod kogoś innego – zawodnika, który mógłby powalczyć z Savickasem w wyciskaniu, a miał nim być… Radzikowski.  Mostert tak o tym mówi – „Gdyby Krzysztof Radzikowski nie odniósł kontuzji, to właśnie on miał wielkie szanse na zakwalifikowanie się do finałowej pary, a ponieważ stać go na zmuszenie Savickasa do maksymalnego wysiłku w wyciskaniu ponad głowę, dramatyzm finałowego starcia byłby o wiele większy.

”Przypomnijmy, że Savickas jest rekordzistą świata w wyciskaniu belki stojąc (221,0 kg), ale Radzikowski go goni, robiąc już 212,0 kg. Przy czym belka wyciskana jest przy chwycie neutralnym (młotkowym), natomiast sztanga – przy nachwycie, co czyni pewną różnicę, która mogłaby przemawiać na korzyść Radzikowskiego. Ale z powodu kontuzji Polaka, do tego ciekawego finału nie doszło.

Na temat tej kontuzji Mostert mówi – „Kontuzja Radzikowskiego nie jest groźna i powinien się z niej wyleczyć w przeciągu dwóch tygodni. Dużo mniej szczęścia miał Tritan O’Brien, który zerwał pewne więzadła kolanowe i to była jedyna poważna kontuzja na tych zawodach. Wszystko przebiegało idealnie i trochę dopisało nam szczęście. Ja i Ilkka (Kinnunen) jesteśmy z tego turnieju dumni.”

No cóż, pozostaje nam życzyć Panu Krzysztofowi szybkiego powrotu do pełni sił i sukcesów w walce na kolejnych turniejach.

Relacja telewizyjna z turnieju w Chinach na być nadawana do 85 krajów, ale dokładnej daty jeszcze nie podano. Migawki z niektórych konkurencji można zobaczyć pod adresem:


China 19

Tym podejściem Savickas zapewnił sobie zwycięstwo na superturnieju strongmanów w Chinach. Ciężar sztangi: 170 kg.
China 18

Na turnieju w Chinach doszło też do bezpośredniej „przepychanki” siłaczy.

Komentarze: