Mistrzostwa Europy Strong Man

23 czerwca 12 najsilniejszych ludzi Starego Kontynentu będzie na staonie przy ul. Górniczej w Łodzi walczyć o mistrzowski tytuł. Na staonie Budowlanych od godz. 9:00 odbywać się będą kwalifikacje. Po południu, o godz. 15:00, najlepsi z najlepszych walczyć będą w finałach. Kibice mają zapewniony cały dzień wielkich sportowych atrakcji.

Przypomnijmy tylko, że gdy Pudzian występował w Zgierzu, to stadion pękał w szwach. Gdy nasz mistrz w wielkim stylu wygrywał kolejne Pojedynki Gigantów w Łodzi, trybuny Hali Sportowej były wypełnione do ostatniego miejsca. Nikt się nie nudził, nikt nie narzekał na brak wrażeń. Teraz z pewnością będzie podobnie. Warto zatem sobotę, 23 czerwca, zarezerwować sobie na popisy siłaczy!

W finale mistrzostw czekają widzów wielkie emocje
Na starcie łódzkich zawodów stanie 12 siłaczy: Stoyan Todorchev (Bułgaria), Rene Minkwitz (Dania), Raivis Vidzis (Łotwa), Espen Aune (Norwegia), Elbrus Nigmatullin (Rosja), Boris Haraldsson (Islandia), Antanas Abrutis (Litwa), Tarmo Mitt (Estonia) oraz Jarosław Dymek, Sebastian Wenta, Mariusz Pudzianowski, Sławomir Toczek (Polska). W wielkim finale najsilniejsi ludzie Starego Kontynentu walczyć będą w pięciu konkurencjach.

1. Konkurencja wiązana (worki + opona)
Składa się z dwóch części. W pierwszej zawodnik musi umieścić trzy worki (każdy po 100 kg) na podeście o wysokości jednego metra, a następnie podbiec do 320-kilogramowej opony i przerzucić ją 6 razy. Opony nie wolno toczyć. Limit czasowy przewidziany w tej konkurencji to 90 sekund. Wygrywa ten zawodnik, który wykona ją najszybciej.

2. Ciągnięcie koparki (5 ton)
Zawodnik chwyta za linę, do której przymocowana jest koparka, i musi ją przeciągnąć na odległość 20 m w jak najkrótszym czasie. Wygrywa ten siłacz, który zrobi to najszybciej.

3. Spacer Farmera (2 x 165 kg)
Zawodnik podchodzi do dwóch walizek o wadze 165 kg każda (po raz pierwszy w Polsce tak ciężkich!) i na znak sędziego przenosi je jak najdalej – po każdych 20 metrach następuje nawrót. Wygrywa ten zawodnik, który najdalej doniesie walizki, nie dotykając nimi podłoża.

4. Wyciskanie belki (na ilość razy 160 kg)
Belka ważąca 160 kg leży na ziemi. Zadaniem zawodnika jest uniesienie jej z ziemi nad głowę. Ruch zalicza się w momencie, kiedy zawodnik w pozycji stojącej ma wyprostowane ramiona, trzymając belkę w górze. Wygrywa ten, który wykona jak najwięcej powtórzeń w określonym czasie.

5. Schody (200, 245, 280 kg)
Zawodnik podchodzi do trzech walizek o różnej wadze i rozpoczyna wnoszenie dowolną techniką na ostatni stopień schodów. Kolejność wnoszenia 200 kg, 245 kg i 280 kg. Same schody to podest o wymiarach 2 m x 2 m, na który należy wnieść trzy kloce-walizki. W konkurencji tej jednocześnie bierze udział dwóch zawodników. Każdy z nich pokonuje pięć 40-centymetrowych stopni, umieszczając ciężary na górze. Wygrywa ten, który wniesie wszystkie walizki najszybciej. Jeżeli zawodnik nie wykona tego zadania w czasie 90 sekund, to zaliczy mu się ilość pokonanych stopni.

Skandal w Ameryce
Skandalem zakończyły się zawody Super Series w kalifornijskiej Venice Beach – podaje strona pudzian.pl. Mariusz Pudzianowski, prowadząc od drugiej konkurencji zawodach zajął ostatecznie drugie miejsce. Wszystko za sprawą ostatniej konkurencji, po zakończeniu której organizatorzy podjęli decyzję o liczeniu w niej podwójnych punktów!

– Próbowano mnie oszukać praktycznie w każdej konkurencji, jednak nie udawało się, bo zajmowałem pierwsze i drugie miejsca – twierdzi rozżalony Mariusz. – Przed ostatnią konkurencją – podnoszeniem kul, byłem pierwszy i miałem 7 punktów przewagi nad drugim zawodnikiem. Nie było możliwości, żebym w jakikolwiek sprawiedliwy sposób mógł przegrać, gdyż startowało nas w ostatniej konkurencji tylko siedmiu (ja i sześciu Amerykanów). Zawodnicy i kibice podchodzili do mnie i gratulowali sukcesu. Wszyscy bowiem wiedzieli, że nikt nie może mnie wyprzedzić! Tak się jednak nie stało. Po zawodach organizatorzy podeszli do mnie i powiedzieli, że niestety przegrałem, bo punkty w ostatniej konkurencji policzyli podwójnie! Chwilę potem z uśmiechem na twarzy dodali, że i tak miałem przegrać. Jak się więc okazało, w Ameryce wszystko jest możliwe. Powiedziałem, że tak się nie robi i odmówiłem wyjścia po puchar za drugie miejsce. Widziałem wiele, ale czegoś takiego nigdy!

Bilety na mistrzostwa Europy w cenie 8 zł i 25 zł (VIP) można nabywać w Bileterii przy ul. Piotrkowskiej 59. Dzieci do lat 10 wchodzą darmo.

Express Ilustrowany

Komentarze: